9 kwietnia zeszłego roku Bartłomiej zatrzymał się na światłach. Nagle Mercedes, cofając, uderzył w jego samochód. — Wziąłem oświadczenie sprawcy, zgłosiliśmy szkodę do leasingodawcy i do ubezpieczyciela sprawczyni — opowiada "Gazecie Wyborczej". Niestety, tym ubezpieczycielem był DallBogg, bułgarska firma, która jeszcze niedawno reklamowała się jako "stabilny i nowoczesny ogólnoeuropejski ubezpieczyciel". Dziś już wiadomo, że to właśnie DallBogg stał się źródłem problemów.
Dlaczego DallBogg odmówił wypłaty odszkodowania i kto dziś zapłaci za naprawę auta?
Uszkodzenia nie były poważne — koło, nadkole, zderzak. Mimo oświadczenia sprawcy i nagrania wideo, towarzystwo odmówiło wypłaty. Powód? Brak rachunku za naprawę pojazdu. — Po długich miesiącach sporów leasingodawca poinformował mnie, że DallBogg w końcu uznał szkodę — mówi Bartłomiej. Samochód trafił do naprawy.
Jednak 2 lipca 2026 r. leasingodawca zadzwonił z nową informacją: DallBogg jest niewypłacalny, a warsztat nie otrzymał pieniędzy. Bartłomiej stanął przed wyborem: zapłacić 5000 zł za naprawę z własnej kieszeni albo skorzystać z AC, tracąc zniżki. — Jestem poszkodowany, dlaczego mam płacić? — mówił "Gazecie Wyborczej".
Bartłomiej nie jest wyjątkiem. W Polsce na odpowiedź od DallBogg czekają kierowcy — dokładnej liczby nie zna nikt, bo firma przestaje odpowiadać na pytania. — Nikt nic nie wie — podsumowuje Bartłomiej.
Dlaczego DallBogg stał się taki popularny?
Jak przypomina "Gazeta Wyborcza", DallBogg wszedł na polski rynek w 2022 r., kusząc niskimi cenami OC, przez co w porównywarkach często widniał jako najtańsza opcja obowiązkowego ubezpieczenia. Problemy zaczęły się już w 2024 r.: opóźnienia w wypłatach, brak kontaktu, zaniżone odszkodowania. W grudniu 2024 r. Rzecznik Finansowy zawiadomił KNF o licznych nieprawidłowościach. W 2025 r. nałożono na DallBogg i jego polskiego partnera kary w wysokości 1,1 mln zł.
W kwietniu 2025 r. KNF zakazała firmie zawierania nowych umów w Polsce. Rok później bułgarski nadzór zablokował działalność DallBogg także w Bułgarii. Firma nie ma więc już żadnych aktywnych ubezpieczeń w Polsce, zatem nie istnieje obawa o to, że dojdzie do nowych spraw związanych z wypłatą odszkodowań. Mimo wszystko jest sporo kierowców oczekujących na wypłatę odszkodowań.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Stłuczka z kierowcą ubezpieczonym w bułgarskiej firmie z cofniętą licencją. Co teraz?
Czy i kiedy poszkodowani odzyskają pieniądze?
W pierwszym półroczu tego roku do Rzecznika Finansowego wpłynęły 371 skargi na DallBogg — dwa razy więcej niż rok wcześniej. Fora internetowe zalewają historie poszkodowanych: zaniżone wyceny, brak wypłat, wyroki sądowe bez skutku.
— Szkoda 22 października 2025, wycena śmieszna po tygodniu i od tamtej pory nic… — relacjonuje jeden z pokrzywdzonych. Inny: — Mam prawomocny wyrok sądu, sprawa oddana do komornika i na razie czekam na info, czy ma skąd ściągnąć w Polsce.
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny tłumaczy, że może wypłacać odszkodowania tylko w razie upadłości lub likwidacji firmy. — Póki nie wszczęto takiego postępowania wobec DallBogg, nie możemy przyjmować roszczeń — mówi Damian Ziąber, rzecznik UFG. Rzecznik Finansowy radzi składać pozwy w sądzie, ale nawet prawomocne orzeczenia nie gwarantują wypłaty.
Bilanol / Shutterstock
DallBogg ubezpieczał kierowców, którzy po stłuczkach mieli zapewnioną ochronę. Niestety po stłuczkach Bułgarska firma przestała wypłacać pieniądze
Kiedy UFG pomoże kierowcom?
Według bułgarskich mediów, DallBogg próbował w tajemnicy sprzedać kluczowe aktywa. Audytorzy mówią o "całkowitym chaosie organizacyjnym", niekontrolowanych wypłatach gotówki i braku nadzoru nad systemami. Zarząd firmy odpiera zarzuty, oskarżając regulatora o "kampanię spiskową".
Założyciel DallBogg, Tihomir Kamenow, publicznie broni firmy, twierdząc, że padła ofiarą politycznego zamachu. — W Polsce nie było na nas więcej skarg niż na innych — przekonuje.
Polscy poszkodowani czekają, aż DallBogg oficjalnie ogłosi upadłość. Dopiero wtedy UFG będzie mógł wypłacać odszkodowania. — Liczymy, że ogłoszą upadłość w ciągu kilku miesięcy. Wtedy będzie to można jakoś posprzątać — słyszymy od osób znających sprawę.