Jak informuje "Kronen Zeitung", we wtorek, 24 czerwca 2026 r. na Arlbergschnellstrasse, ekspresowej trasie S16 w okolicach Dalaasu, włoski samochód mkną z prędkością 159 km na godz. w strefie ograniczenia do 80 km na godz. Po odjęciu marginesu błędu — przekroczenie o 74 km na godz. To w Austrii od marca 2024 r. oznacza natychmiastową interwencję policji, zatrzymanie prawa jazdy i tymczasową konfiskatę pojazdu. 49-letni kierowca z Południowego Tyrolu musiał wpłacić kaucję 2500 euro (ok. 10 800 zł), a o dalszych losach auta zdecyduje teraz urząd administracyjny. Mężczyzna musiał sam zorganizować powrót do domu.
Kiedy w Austrii grozi konfiskata auta za przekroczenie prędkości?
Od 1 marca 2024 r. Austria wprowadziła bezprecedensowy, trzystopniowy system walki z ekstremalnymi przekroczeniami prędkości — rozwiązanie, jakiego nie ma w krajach sąsiednich. Jak tłumaczy Kuratorium ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KFV), procedura wygląda następująco:
- Tymczasowa konfiskata na miejscu — Policja może natychmiast odebrać samochód, jeśli kierowca przekroczy prędkość o ponad 60 km na godz. w terenie zabudowanym lub o 70 km na godz. poza nim.
- Konfiskata administracyjna — Urząd ma dwa tygodnie na decyzję o formalnym skonfiskowaniu pojazdu. Może to nastąpić przy powtórnym poważnym wykroczeniu (próg 60/70 km na godz.) w ciągu czterech lat lub jednorazowym przekroczeniu o 80 km na godz. w terenie zabudowanym, lub 90 km na godz. poza nim.
- Przepadek i sprzedaż — W najbardziej drastycznych przypadkach auto przechodzi na własność państwa i trafia na licytację. 70 proc. uzyskanej kwoty zasila Austriacki Fundusz Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, 30 proc. — kraj związkowy.
Jeśli urząd nie potwierdzi konfiskaty w ciągu dwóch tygodni, auto wraca do właściciela. Aktualnie nie dotyczy to przypadków, gdy pojazd był leasingowany — co w kwietniu 2026 austriacki Trybunał Konstytucyjny uznał za nieuzasadnione. Z tego powodu do października 2027 r. również pojazdy leasingowane będą podlegały przepadkowi.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Jechał 229 km na godz., a sąd uchylił mandat. I tak zostanie ukarany?
Ile samochodów skonfiskowano w Austrii?
Nowe prawo nie jest martwym przepisem. Jak wynika z danych austriackiego MSW, od marca do grudnia 2024 r. tymczasowo skonfiskowano 171 pojazdów, a w 2025 r. — już 267. Łącznie daje to 438 przypadków w ciągu 22 miesięcy, czyli średnio 20 aut miesięcznie. Trend jest rosnący — w 2025 r. liczba konfiskat wzrosła o ponad 50 proc. w porównaniu z pierwszym, niepełnym rokiem obowiązywania przepisów. Przykład z Dalaasu pokazuje, że problem dotyczy także cudzoziemców.
Czy polskiemu kierowcy także można odebrać auto w Austrii?
Austriackie prawo nie rozróżnia obywateli — liczy się tylko wysokość przekroczenia prędkości i bezpośrednia interwencja policji. Polacy jadący na wakacje przez Austrię muszą się więc liczyć z ryzykiem konfiskaty pojazdu.
W Polsce prawo jazdy można stracić przy przekroczeniu o 50 km na godz. w terenie zabudowanym, jak i poza nim, ale przepisy nie przewidują konfiskaty auta. Austria idzie o krok dalej — sięga po majątek kierowcy. Egzekwowanie kar transgranicznych umożliwia unijna dyrektywa 2015/413, a mandaty z Austrii mogą trafić do polskich kierowców także po powrocie do kraju.
- Przeczytaj także: Alicja jechała 120 km na godz., a i tak dostała mandat 200 zł. Policjant miał rację