Samochody służbowe to nie tylko białe hatchbacki czy kombi ustanawiające rekordy prędkości na polskich autostradach. To również samochody dla kadry kierowniczej, czyli zazwyczaj komfortowe limuzyny prestiżowych marek. Nietrudno przy tym o skojarzenia z sedanem, ciemnym lakierem i dużym oraz mocnym silnikiem pod maską.

Lexus ES - nawet poniżej 5 l na setkę

Pewien kanon obowiązuje, co wiąże się nie tylko ze strojem (trudno wybrać się na spotkanie z dyrekcją w wyciągniętym swetrze i brudnych trampkach), ale i stosownym środkiem transportu (biały miejski maluch bardziej kojarzy się z przedstawicielem handlowym niż dyrektorem czy prezesem). Nie sposób zapomnieć o kwestii napędu i troski o środowisko w firmie, stąd miejsce dużych i mocnych silników benzynowych czy diesla może zająć napęd hybrydowy (np. taki jaki jest stosowany w Lexusie ES), który wbrew pozorom łatwo docenić nie tylko w mieście, ale także w dłuższej trasie.

Pod maską Lexusa ES znajdziemy 2,5-litrowy silnik benzynowy o mocy 178 KM (o najwyższej sprawności cieplnej wśród silników spalinowych) oraz silnik elektryczny (120 KM), co dla kierowcy oznacza łączną moc 218 KM i niskie spalanie. Średnie zużycie paliwa to zaledwie 4,7 l na 100 km (czyli 5,1 l w mieście i 4,5 l poza miastem). To nawet mniej niż w niejednym małym miejskim samochodzie.

Lexus ES - trzy lata prac nad fotelami

Nie sposób nie wspomnieć o komforcie. Oczywiście można długo wymieniać różne rozwiązania z zakresu wygodnego podróżowania, warto jednak szczególnie zwrócić uwagę na jedno: pozycję za kierownicą. Lexus nie bez powodu szczyci się projektem, w którym szczególny nacisk położono na skupieniu uwagi kierowcy na drodze. Jak czytamy w informacji prasowej „po zajęciu miejsca w fotelu kierowcy wszystkie elementy sterujące są w jego zasięgu, a wszystkie wskaźniki znajdują się w polu widzenia. Podłokietniki komfortowo podpierają łokcie, przyciski można naciskać bez odrywania rąk od kierownicy”. Zresztą na opracowanie samych foteli poświęcono aż trzy lata pracy, tłumacząc to m.in. tym, że w segmencie, do którego należy ES „fizyczne wymiary kierowców są wyjątkowo zróżnicowane”. „Aby uzyskać doskonałe podparcie ciała i stabilność pozycji, zaprojektowaliśmy fotele tak, by dostosowywały się do postury kierowcy czy pasażera” – wyjaśnił Takeshi Kawano, inżynier odpowiedzialny za projekt siedzeń.

Jaki komfort, takie bezpieczeństwo. Kierowca może liczyć na wsparcie wielu asystentów. Lexus ES wyróżnia się przede wszystkim wzbogaconym układem wykrywania przeszkód (pojazdy, piesi i rowerzyści) i nowym radarem (zwiększona czułość i zakres pracy) w ramach pakietu ochrony przed-zderzeniowej Pre-Collision System, by znacznie ograniczyć ryzyko jednej z najczęściej występujących kolizji w ciągu dnia czy w nocy. Na pokładzie nie zabrakło również nowego układu Lexus CoDrive, czyli częściowo zautomatyzowanej jazdy poziomu 2, co łatwo docenić szczególnie podczas dłuższych podróży (odciążenie kierowcy i ograniczenie zmęczenia). To bardzo wygodny adaptacyjny tempomat DRCC z funkcją wspomagania utrzymania pasa ruchu LTA, które szczególnie sprawdzą się w korkach czy podczas jazdy po bardziej krętych drogach.

Lexus ES - cyfrowe lusterka: łatwo do nich przywyknąć i docenić

Bez względu na to ile czasu spędzimy za kierownicą, łatwo też docenić najnowszą generację układu monitorowania martwego pola BSM wzbogaconego o cyfrowe lusterka (Lexus ES jest pierwszym na świecie seryjnie produkowanym autem wyposażonym w nowe lusterka). Nie dość, że zadziwiająco łatwo można się do nich przyzwyczaić, to jeszcze równie szybko je docenić. Cyfrowe monitory dostosowują swoją pracę do naszej jazdy i automatycznie poszerzają obraz w chwili, gdy włączymy kierunkowskaz lub bieg wsteczny. Kamery zabezpieczono oczywiście przed trudnymi warunkami jak zwiększony poziom wilgotności powietrza, mróz czy śnieg, co oznacza, że cyfrowe lusterka dobrze służą także przy gorszej pogodzie. W porównaniu z tradycyjnymi lusterkami kierowca ma zatem zapewnioną lepszą widoczność.

W przypadku firmowego auta pozostaje jeszcze jedno: koszty. Lexus ES w leasingu Smartplan (36 miesięcy i wpłata własna 20 proc.) dostępny jest już od 1173 zł netto miesięcznie.