Potrącił dziecko skaczące na trampolinie i wbił się w dach stodoły

Opracowanie: 
  • Paweł Krzyżanowski
Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • W Bohmte w Dolnej Saksonii doszło do dramatycznego wypadku, w którym samochód potrącił 7-letniego chłopca bawiącego się na trampolinie.
  • Kierowca SUV-a zderzył się z zaparkowanym autem, co spowodowało, że jego pojazd wypadł z drogi i wjechał na prywatną posesję.
  • Siła uderzenia była tak duża, że SUV wbił się w dach stodoły na wysokości około trzech metrów.
  • Chłopiec odniósł ciężkie obrażenia, a lekarze walczą o jego życie; pasażerka SUV-a wymagała natychmiastowej pomocy medycznej.
  • W akcji ratunkowej uczestniczyło kilkudziesięciu strażaków oraz dwa śmigłowce ratunkowe.
  • W Bohmte w Dolnej Saksonii doszło do nietypowego wypadku
  • Kierowca SUV-a potrącił 7-letniego chłopca bawiącego się na trampolinie
  • Samochód wbił się w dach stodoły
Do takiego bardzo nietypowego wypadku doszło w Dolnej Saksonii niedaleko miejscowości Osnabrück. Według ustaleń niemieckiej policji 42-letni kierowca prowadzący SUV-a, zderzył się z zaparkowanym samochodem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Siła z jaką w niego wjechał była tak duża, że jego samochód wypadł z drogi, a następnie wjechał na prywatną posesję, gdzie w ogrodzie na trampolinie bawił się 7-letni chłopiec. Dziecko zostało potrącone przez rozpędzone auto.
SUV jechał dalej po nierównościach terenu i w którymś momencie został tak mocno podbity, że siła wyrzuciła go w powietrze. Auto finalnie wbiło się dach sąsiedniej stodoły na wysokości ok. trzech metrów nad ziemią, gdzie zawisł.
Lokalna, niemiecka policja, którą cytuje "The Guardian" informuje, że chłopiec został ciężko rany. Lekarza walczą o jego życie.
W samochodzie, który zawisł trzy metry nad ziemią, znajdował się kierowca, jego żona oraz trójka ich dzieci w wieku 11, 12 oraz 13 lat. Jak informuje niemiecka policja, pasażerka wymagała natychmiastowej pomocy medycznej. Dzieci nie odniosły większych obrażeń.
W akcji ratunkowej uczestniczyło kilkudziesięciu strażaków oraz dwa śmigłowce ratunkowe.
Opracowanie: 
  • Paweł Krzyżanowski

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!