Nokian zostaje w Rosji. Firma nie chce stracić fabryki

Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski
Geograficzna dywersyfikacja — takiego terminu używa fiński Nokian po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Producent opon szuka obecnie nowych mocy produkcyjnych i lokalizacji dla kolejnych zakładów poza obszarem Federacji Rosyjskiej. Nokian w Rosji jednak zostaje.
W odróżnieniu od innych koncernów oponiarskich Nokian nie zamierza rezygnować z rosyjskiego rynku oraz nowoczesnych zakładów we Wsiewołożsku w obwodzie leningradzkim. Firma w oświadczeniu przekazała, że chce zachować pewność, że zakłady będą pod jej pełną kontrolą. Dyrektor generalny Jukka Moisio, cytowany przez Reuters, przyznał, że nie chce, aby fabryka znalazła się w niepowołanych rękach i nie została wykorzystana do produkcji opon dla wojska. Co więcej, Nokian nie będzie już przyjmować zamówień na opony do ciężkich pojazdów w Rosji.
Zgodnie z nową strategią opony produkowane w Finlandii będą przeznaczone na rynek skandynawski i amerykański. Zakłady w Dayton w USA także obsłużą rynek amerykański. Otwartą kwestią pozostaje co z pozostałymi rynkami. Nokian deklaruje, że obecnie dąży do zwiększania dodatkowych mocy produkcyjnych. Czy to zatem oznacza, że możemy spodziewać się nowej fabryki?
Autor Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!