Skarbówka śledzi nasze auta przez ANPRS. Żąda od kierowców nawet 20000 zł

Opracowanie: 
  • Krzysztof Grabek
Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) wykorzystuje kamery ANPRS do kontroli aut firmowych.
  • Przedsiębiorcy, którzy odliczają 100% VAT, są głównie narażeni na kontrole.
  • Fiskus żąda uregulowania nawet do 20 000 zł w przypadku wykrycia nadużyć.
  • Kamery ANPRS zestawiają dane z ewidencją przebiegu pojazdu prowadzoną przez przedsiębiorców.
  • Użytek prywatny pojazdu firmowego może prowadzić do dodatkowych kar finansowych i odpowiedzialności karnej.
Skarbówka wzięła na tapet samochody firmowe wykorzystywane przez przedsiębiorców nie tylko do prowadzenia działalności. Nowym narzędziem w walce z nadużyciami są montowane przy drogach kamery służące do automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych (ANPRS). Urzędnicy skarbowi wykorzystują zdjęcia z systemu do weryfikacji tzw. kilometrówek. Pierwsi kierowcy już w ten sposób podpadli i muszą dopłacać nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych — informuje wyborcza.biz.

Kto musi się liczyć z kontrolą auta firmowego?

Największe ryzyko kontroli dotyczy przedsiębiorców, którzy odliczają 100 proc. VAT od samochodu firmowego. Taki manewr jest możliwy tylko wtedy, gdy zgłoszony pojazd jest wykorzystywany wyłącznie do celów służbowych. Aby skorzystać z tej możliwości, trzeba m.in. złożyć formularz VAT-26, prowadzić szczegółową ewidencję przebiegu i wprowadzić zasady wykluczające użytek prywatny.
To właśnie ten użytek prywatny jest podstawą do zażądania od właścicieli uregulowania niesłusznie odliczonego podatku. Jak podaje wyborcza.biz, urzędy skarbowe wysyłają przedsiębiorcom pisma, w których szczegółowo wskazują daty i miejsca przejazdów samochodów firmowych. Robią to wtedy, kiedy uzyskane przez KAS dane nie znajdują odzwierciedlenia w zgłaszanych przez użytkowników "kilometrówkach".

Jak skarbówka kontroluje auta firmowe?

Dane pochodzą z kamer ANPRS i są zestawiane z ewidencją przebiegu pojazdu prowadzoną przez przedsiębiorców. Wykorzystanie systemu automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych przez służby to nic nowego.
W Polsce ANPRS działa już co najmniej od dziewięciu lat, tyle że wcześniej służył głównie do walki z przemytem. Z tego systemu korzystają też policjanci, bo dzięki niemu mogą w czasie rzeczywistym automatycznie namierzać samochody z interesującymi ich tablicami rejestracyjnymi (np. dlatego, że takim autem porusza się poszukiwany przestępca). Same kamery z funkcją sczytywania numerów polskich kierowców już nie zaskakują — można je spotkać m.in. na parkingach przy galeriach handlowych czy odcinkach dróg objętych automatycznym pomiarem prędkości.
Kamery odcinkowego pomiaru prędkości
GDDKiA
Kamery odcinkowego pomiaru prędkości
Teraz dostęp do ANPRS zyskała również KAS. Porównywanie danych z kamer monitoringu z deklaracjami VAT-26 i "kilometrówkami" to nowość, którą dopiero poznają radcy prawni i doradcy podatkowi. Mówią, że teraz fiskus może w bardzo łatwy sposób zweryfikować, czy auta firmowe rzeczywiście służą wyłącznie do działalności gospodarczej i czy ich miejsce przebywania zgadza się z zapisami w ewidencji.

Jakie kary grożą za prywatny użytek auta firmowego?

W jednym z przypadków opisanych przez wyborczą.biz, właściciel firmy musiał dopłacić 10000 zł podatku. Na podstawie zdjęć fiskus wykazał, że jego pojazd przemieszczał się po województwie pomorskim, mimo że według dokumentacji stał na parkingu w innym miejscu. Co więcej, uregulowanie tej opłaty nie kończy sprawy — KAS rozważa też nałożenie dodatkowych kar z kodeksu karnego skarbowego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jeśli urząd stwierdzi, że pojazd był wykorzystywany inaczej niż w deklaracji, przedsiębiorca zostanie zobligowany do skorygowania odliczenia VAT ze 100 do 50 proc. i to nawet do pięciu lat wstecz. Na wezwaniu do dopłaty doliczone będą też odsetki i "karny VAT" w wysokości (najczęściej) 30 proc. kwoty nieprawidłowości. Przy aucie firmowym o wartości 150 tys. zł może być to koszt przekraczający 20000 zł. Jeśli w przedsiębiorstwie jest więcej samochodów, karę trzeba będzie pomnożyć przez ich liczbę.
Wyborcza.biz zapytała Ministerstwo Finansów o skalę wykorzystania ANPRS, ale resort nie podał w odpowiedzi liczby prowadzonych postępowań ani stwierdzonych nieprawidłowości. Zapewnił za to, że takie kontrole są w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami podatkowymi. Warto mieć tego świadomość, bo za świadome fałszowanie deklaracji przebiegów przedsiębiorcom grozi nawet odpowiedzialność karna na podstawie wspomnianego wcześniej kodeksu karnego skarbowego.
Opracowanie: 
  • Krzysztof Grabek

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!