Leapmotor oficjalnie rozpoczął przyjmowanie zamówień na model B03X w Europie. Jak informuje koncern Stellantis, to pierwszy crossover tej chińskiej marki opracowany specjalnie z myślą o międzynarodowych rynkach. Crossover to ładna marketingowa nazwa, ale my widzimy w tym modelu dużo cech mikrovana — taki współczesny, chiński odpowiednik Fiata 500L Trekking albo konkurent Hondy Jazz Crosstar. Praktyczności odmówić mu nie można. A atrakcyjnej ceny?
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Leapmotor B03X to crossover o wielu cechach mikrovana
Leapmotor B03X – co to za samochód?
Leapmotor B03X to typowy przedstawiciel miejskich crossoverów. Ma kompaktowe nadwozie o długości 4270 mm, szerokości 1810 mm i wysokości 1635 mm i spory jak na tę klasę rozstaw osi — 2605 mm. Takie wymiary zapewniają jednocześnie zwrotność na wąskich uliczkach i przestronne wnętrze.
To nie są puste zapewnienia producenta — miałem okazję już siedzieć w Leapmotorze B03X i czułem się w nim jak w aucie o klasę większym. Chiński crossover będzie łączył pokolenia, bo to dobra opcja zarówno dla młodych rodzin potrzebujących w aucie przestrzeni, jak i starszych osób, które docenią łatwość wsiadania. Chińczycy zadbali nie tylko o prosty i sympatyczny design wnętrza, ale też funkcjonalność. Przykład? Gigabox w bagażniku (plastikowy pojemnik z korkiem spustowym jak w Fordzie Pumie) i podnoszone do pionu siedzisko tylnej kanapy (jak Magic Seats w Hondzie Jazz).
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Ponad 100-litrowy pojemnik z korkiem spustowym w bagażniku Leapmotora B03X
Jaki zasięg ma Leapmotor B03X?
Leapmotor B03X debiutuje w Europie tylko z elektrycznym napędem — na razie producent nie wspomina o wersji EREV (ze spalinowym "przedłużaczem" zasięgu). W każdej wersji pod maską pracuje tylko jeden silnik elektryczny napędzający wyłącznie przednią oś. Wersja z mniejszą baterią generuje 177 KM, a z większą — 197 KM. W obu przypadkach prędkość maksymalna to 160 km na godz., a sprint do "setki" zajmuje 8,6 s.
Co zatem odróżnia te odmiany? Pojemność litowo-żelazowo-fosforanowego (LFP) akumulatora, która wynosi 39,8 kWh lub 53 kWh. Samochód wyposażony w mniejszą baterię to propozycja dla osób, które rzadko wyjeżdżają poza swój rewir — ma maksymalnie 292 km zasięgu (WLTP). Odmiana z większym akumulatorem przejeżdża maksymalnie 382 km (też WLTP). Producent podkreśla, że obie wspierają ładowanie prądem stałym (DC) z maksymalną mocą (kolejno) 100 kW i 133 kW. Uzupełnienie energii od 30 do 80 proc. podczas postoju na trasie ma zajmować około 16 minut.
Ile kosztuje Leapmotor B03X w Polsce?
Klienci mogą wybrać nie tylko pojemność akumulatora, ale też wersję wyposażeniową. Pod tym względem oferta jest bardzo prosta, bo są tylko dwie: Life i Design. Bazowa odmiana może mieć mniejszą lub większą baterię, droższa jest dostępna tylko z pojemniejszym akumulatorem.
Poniżej znajdziecie aktualny cennik Leapmotora B03X w Polsce:
| Wersja | Cena | Cena promocyjna |
|---|---|---|
| EV Pro 39,8 kWh Life | 104 900 zł | 94 900 zł |
| EV ProMax 53 kWh Life | 114 400 zł | 104 400 zł |
| EV ProMax 53 kWh Design | 122 900 zł | 112 900 zł |
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jakie wyposażenie ma Leapmotor B03X?
Już podstawowa odmiana Leapmotora B03X nie rozczarowuje pod kątem wyposażenia — znajdziemy w niej to, za co u konkurentów często trzeba dopłacać. Lista składa się m.in. z:
- adaptacyjnego tempomatu,
- asystenta utrzymania pasa ruchu,
- autonomicznego hamowania awaryjnego,
- reflektorów i tylnych lamp w technologii LED,
- automatycznej klimatyzacji,
- dwóch wyświetlaczy (8,8-calowego i 14,6-calowego),
- systemu multimedialnego Leap OS 4.0 Plus z Android Auto i Apple CarPlay,
- ładowarki indukcyjnej,
- pompy ciepła,
- funkcji V2L (możliwości zasilania zewnętrznych urządzeń).
Wersja Design dorzuca do tego głównie wyposażenie zwiększające komfort podróżowania. Tutaj kierowca może liczyć na elektryczną regulację fotela, podgrzewanie foteli i kierownicy, tapicerkę z ekoskóry, kamery 360 st., przednie czujniki parkowania, 12-głośnikowy system audio czy 18-calowe alufelgi. Jest jeden bezpłatny kolor lakieru (pastelowy Acorn Brown), reszta wymaga 2700 zł dopłaty.
Pierwsze samochody już pojawiają się w salonach, a dilerzy zaczęli przyjmować zamówienia. Czy to będzie hit? Nie będzie miał łatwo, bo debiutuje w momencie ochłodzenia rynku elektromobilności w Polsce (brak dopłat wyhamował zainteresowanie elektrykami), a do tego nie jest dużo tańszy od wyraźnie większego modelu B10 (ceny od 109,9 tys. zł). To może być największy problem nowego crossovera. Zobaczymy, czy nie da się skanibalizować.