Logo

Warsztat blacharsko-lakierniczy "pod chmurką", a właściwie pod mostem

Kilku mężczyzn postanowiło serwisować swoje samochody pod jednym z wiaduktów w gdańskiej dzielnicy Orunia-św. Wojciech-Lipce. Zakres prac był dość szeroki - od mechaniki po naprawy blacharsko-lakiernicze. Nie spodobało się to jednak okolicznym mieszkańcom osiedla, którzy wezwali na miejsce straż miejską.
Przybyli strażnicy zastali trzy samochody i ich właścicieli – domorosłych mechaników. W momencie interwencji akurat trwało malowanie błotnika zielonego Mercedesa. Wokół leżały narzędzia, części samochodowe i pojemniki z płynami eksploatacyjnymi. Majsterkowicze zostawili po swoich pracach także kilka oleistych plam.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Przeczytaj też:

Z relacji strażników wynika, że mężczyźni byli bardzo zdziwieni interwencją, a wręcz oburzeni faktem, że ktoś przeszkadza im w środku pracy. Funkcjonariuszom tłumaczyli, że to tylko drobny serwis. Na miejscu pojawiła się także policja, gdy okazało się, że jedno z aut nie ma dokumentów, tablic rejestracyjnych ani naklejki legalizacyjnej.
Po kontroli okazało się jednak, że samochód faktycznie należy do mężczyzny, który go naprawiał. Cała sytuacja zakończyła się mandatem.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Autor pik
pik
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!