• W czasie pokoju armia może wypożyczać nasze samochody, jednak maksymalny czas i liczba tych wypożyczeń są ściśle określone
  • Nie jest prawdą, że tylko samochody terenowe mogą być wypożyczane przez wojsko od osób prywatnych, choć w praktyce właśnie takie auta są brane pod uwagę
  • Zawiadomienia o przeznaczeniu samochodu "na cele świadczeń rzeczowych" to w praktyce wpisanie go na listę pojazdów, które armia może ewentualnie wykorzystać, gdyby pojawiła się taka potrzeba
  • Zawiadomienia trafiają także do właścicieli samochodów typu SUV, które absolutnie nie nadają się do używania w warunkach bojowych czy po prostu terenowych. Na tym etapie właściciel auta może jeszcze zatrzymać "wpisanie samochodu na listę". Jeśli zawiadomienie zignoruje, będzie na to za późno

"Działając na podstawie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, zawiadamiam, że na wniosek Wojskowego Komendanta Uzupełnień w (…) zostało wszczęte postępowanie administracyjne w sprawie przeznaczenia samochodu (…) do oddania w używanie…"

Pisma wysyłane do właścicieli samochodów podparte są licznymi numerami aktów prawnych i na pierwszy rzut oka wynika z nich niewiele ponad to, że armia interesuje się naszym pojazdem i że w ciągu siedmiu dni możemy wypowiedzieć się w tej sprawie. Żadnego terminu i miejsca, w którym miałoby nastąpić przekazanie samochodu w takim wstępnym piśmie, nie ma, bo – na tym etapie – być nie może.