Logo

Wojskowe wyprzedaże to raj dla kolekcjonerów i miłośników militariów? Sprawdzamy

Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski
Dodaj w Google
Wbrew pozorom wojsko nie pozbywa się motoryzacyjnego złomu. To, co zwykle pojawia się na przetargach Agencji Mienia Wojskowego, to pojazdy specjalistyczne, które zwykle produkowano w dość niewielkich seriach. Przedstawiają zatem szczególną wartość dla kolekcjonerów czy miłośników militariów. Według jednego z właścicieli auto-złomu, pojazdy wycofywane z armii dość rzadko trafiają do stacji demontażu czy lądują na wysypiskach.
Dalsza część tekstu znajduje się pod materiałem wideo
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W najnowszych przetargach nie brakuje jednak aut o bardziej cywilnym charakterze, takich jak popularne modele dostawcze czy osobowe. Można zatem upolować m.in. kilkuletnią Skodę Octavię. Niestety egzemplarz wyceniony na 7,5 tys. zł to auto po kolizji. Koszty naprawy mogą być bardzo wysokie.
Nie jest tajemnicą, że sprzęt z wojska nie jest w zbyt dobrej kondycji technicznej. W przypadku aut terenowych nietrudno o opisy wyraźnych oznak rdzy, a nawet dziur w podłodze, drzwiach i innych elementach karoserii. Stąd przed przystąpieniem do przetargu warto obejrzeć wystawiane pojazdy, by później uniknąć rozczarowania.
Pojazdy oferowane przez AMW dostępne są w ramach przetargów. Przypominamy, że należy zatem złożyć ofertę i wpłacić wadium. Tradycyjnie wygrywa ten, kto zaproponuje najwięcej. W praktyce zatem trudno liczyć na tym, że przy dużym zainteresowaniu uda się kupić sprzęt w cenie wywoławczej.
Autor Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!