Logo

Do tej pory nie było cię stać na Bugatti. Dziś kupisz nowe w cenie lekko używanej Toyoty Corolli

Bugatti Factor One to nie do końca dzieło marki Bugatti, ostatecznie ta marka lepiej znana jest z ekskluzywnych supersamochodów i... niech już tak zostanie. Ale nazwa to nie przypadek: Bugatti Factor One to owoc kooperacji marki samochodowej z firmą Factor znaną z produkcji rowerów spotykanych zarówno w zawodowym peletonie, jak i na podwarszawskich trasach okupowanych przez rowerzystów ubranych w kombinezony z lycry.

Nowe Bugatti w cenie używanej Corolli. A więc za ile?

Bugatti Factor One – rower zbudowany wspólnie przez marki Bugatti i Factor
Bugatti Factor One – rower zbudowany wspólnie przez marki Bugatti i FactorFactor Bikes
Europejska rekomendowana cena tego wyścigowego bolidu dla masochistów i masochistek to skromne 25 tys. 799 euro, co w przeliczeniu oznacza nieco ponad 110 tys. zł. Drogo nawet jak za rower z górnej półki – bardzo podobne Factory zbudowane na tej samej ramie, wyposażone w topowy osprzęt oferowane są za ok. 65 tys. zł i cóż... obecnie trudno jest wydać więcej na szosowy rower aero.
Ale, oczywiście, "bardzo podobny" nie oznacza "taki sam" i – jak przekonuje producent – różnice wykraczają daleko poza malowanie. Aby jeszcze bardziej zachęcić pasjonatów do sięgnięcia głębiej do kieszeni, Factor przekonuje, że nowy rower Bugatti jest "poza prawem" – to znaczy nie do zaakceptowania przez UCI – Międzynarodową Unię Kolarską.

Co to znaczy UCI-illegal i dlaczego owe Bugatti możesz dosiąść bez większych obaw

Bugatti Factor One – rower zbudowany wspólnie przez marki Bugatti i Factor
Bugatti Factor One – rower zbudowany wspólnie przez marki Bugatti i FactorFactor Bikes
UCI – Międzynarodowa Unia Kolarska – organizacja, która rządzi w praktycznie wszystkich najważniejszych zawodach kolarskich na świecie, jest ostatnio uznawana za rodzaj "hamulcowego", który próbuje powstrzymać szybki rozwój techniki rowerowej. UCI nie zgadza się, aby rower dopuszczony do zawodów ważył mniej niż 6,8 kg, ale też zwalcza wąskie, aerodynamiczne kierownice, koła z wysokimi, aerodynamicznymi obręczami kół, próbuje ograniczać przełożenia w rowerach, aby nieco spowolnić jazdę w peletonie i zwiększyć bezpieczeństwo albo – lepiej powiedzieć – zredukować zagrożenie. Doszło bowiem do tego, że kolarze na zjazdach coraz częściej przekraczają prędkość 100 km na godz., co czasem kończy się tragicznie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Bugatti-Factor chwalą się więc tym, że ich rower jest "nielegalny", ponieważ wprowadzono w nim szereg drobnych zmian niezgodnych z regulaminami wyścigów, ale umożliwiających jeszcze szybszą jazdę. Ma się rozumieć, nie odczujesz ich, bo aby docenić drobne detale poprawiające aerodynamikę roweru, najpierw musisz rozpędzić się do ponad 50 km na godz., przy niższych prędkościach korzyści są absolutnie minimalne.

Bugatti, jak zawsze, zrobione "dla oka", zachwyca detalami

Bugatti Factor One – rower zbudowany wspólnie przez marki Bugatti i Factor
Bugatti Factor One – rower zbudowany wspólnie przez marki Bugatti i FactorFactor Bikes
Docenisz pewnie jednak szereg detali: zrobioną głównie z włókien węglowych specjalnie dla Bugatti korbę, opony zrobione przez markę Continental z myślą o tym konkretnym rowerze, tytanowo-karbonowe tarcze hamulców i inne pięknie wyglądające detale.
Ale najlepsze jest to, że przewidziano sprzedaż zaledwie 250 tych rowerów, i – co ciekawe – do wyboru są bardzo różne wersje zintegrowanego kokpitu (czyli kierownicy połączonej z mostkiem), co ma pomóc dopasować rower do rowerzysty. Coś mi mówi jednak, że o ile każdy rower nie zostanie zbudowany na specjalne zamówienie, przy tak małej liczbie egzemplarzy może być trudno z upolowaniem "swojego:" rozmiaru.
Osobiście sądzę jednak, że nie o jeżdżenie na rowerze tu chodzi i znikoma liczba tych jednośladów – jeśli choć jeden – będzie używana do sportu czyt rekreacji. Bardzo trudno bowiem spotkać faceta, który może sobie pozwolić na taką zabawkę, a jednocześnie jest w stanie i chciałby jeździć na wyczynowym rowerze szosowym, i jeszcze w porę zajmie miejsce w kolejce...
Jeśli jednak ktoś ma w garażu Bugatti na czterech kołach, Bugatti Factor One byłoby dla niego świetnym uzupełnieniem kolekcji. W tym przypadku cena nie gra roli, może się nawet okazać, że kto kupi, by wkrótce odsprzedać ten sprzęt, nie poniesie straty.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu