Abarth 500/595/695 to już w nomenklaturze motoryzacyjnej niemal dziadek, ale z pewnością nikt mu nadal nie odmówi uroku i werwy. Szczególnie że co chwilę pojawia się jakaś nowa wersja limitowana. Zwykle różni się ona od pozostałych detalami, ale w przypadku Włochów to o te detale właśnie chodzi. Trzeba przyznać, że nowa "limitka" od Abartha wygląda naprawdę bardzo dobrze i kojarzy się z naprawdę udanym autem tej marki.

Abarth 695 Tributo 131 - wspomnienie dawnych lat

Tym razem powodem jest hołd dla rajdowej legendy koncernu Fiata z lat 70. i 80. – mowa o modelu Abarth 131 Rally, który zadebiutował w 1976 r. w grupie 4, a w tym roku mija 40 lat od ostatniego wyścigu. Przez 6 lat występów załogi jadące 131 Rally zwyciężyły w 18 rajdach międzynarodowych i trzech światowych.

Abarth 695 Tributo 131 Rally, bo tak nazywa się nowa wersja, jest wyposażony w dobrze znany silnik 1.4 T-jet rozwijający 180 KM i 250 Nm przy 3000 obr./min. Maksymalna prędkość to 225 km/h, a sprint do "setki" ma trwać 6,7 s. Auto dostało amortyzatory Koni FSD na obu osiach oraz dedykowany układ hamulcowy od Brembo.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Jednak najważniejsze i najbardziej zauważalne są tu detale. Tributo 131 dostał 17-calowe felgi aluminiowe z diamentowym wykończeniem oraz układ wydechowy "Record Monza Sovrapposto", który wygląda równie dobrze, jak brzmi jego nazwa. Jest to ewolucja systemu Record Monza, tyle że z "nakładającymi się" na siebie końcówkami.

Abarth 695 Tributo 131 - liczą się detale

Kolejnym smaczkiem jest spoiler "Assetto Variabile" z wytłoczonym napisem Abarth, który można regulować w 12 pozycjach – od 0 do 60 stopni. Podobno ma on nie tylko efektownie wyglądać, ale także poprawiać stabilność na zakrętach, generując nawet do 42 kg docisku aerodynamicznego.

Nie zabrakło także stylistycznych odniesień do legendarnego Abartha 131 Rally. Najbardziej rzucającym się w oczy jest dwukolorowe malowanie "Blue Rally". We wnętrzu znajdziemy sportowe fotele Sabelt z błękitnymi akcentami, deskę rozdzielczą pokrytą alcantarą i kilka przeszyć przypominających o rajdowej legendzie ze stajni Fiata.

Powstanie tylko 695 limitowanych Abarthów 695 Tributo 131 i – jak to zwykle bywa w salonach skorpiona – nie będą one tanie. W przeliczeniu trzeba za niego zapłacić ok. 180 tys. złotych.