Już zwykły Bentley Bentayga V8 to nie byle co - sprint od 0 do 100 km/h zajmuje brytyjskiemu kolosowi zaledwie 4,5 s. Auto z 4-litrowym podwójnie doładowanym silnikiem V8 o mocy 550 KM (i 770 Nm momentu obrotowego) można rozpędzić aż do 290 km/h. Ile zatem zajmie w przypadku sportowej odmiany Bentayga S? W przyspieszeniu nie udało się urwać choćby sekundy (dalej 4,5 s do setki). Prędkość maksymalna także pozostała bez zmian. Po staremu także parametry silnika czyli 550 KM mocy i 770 Nm momentu obrotowego. Gdzie zatem jest miejsce na sport?

Bentley obiecuje „zwiększoną zwinność, większą dynamikę i unikalną kalibrację zawieszenia”. Na tym nie koniec. Zadbano także o 22 calowe koła, sportowy układ wydechowy, przyciemnione światła, nowy wystrój kabiny (wspomniano także o nowych fotelach) i czarne elementy dekoracyjne na nadwoziu.

Brytyjczycy chwalą się także usztywnieniem podwozia (aż o 15 proc.) i sportową charakterystyką układu kontroli jazdy (ESC) oraz aktywną kontrolą przechyłu nadwozia. Sam układ wydechowy zyskał zaś bardziej sportowe brzmienie (cokolwiek to znaczy). Słowo sportowy powtarza się także w przypadku układu kierowniczego (lepsze wyczucie drogi i reakcje na ruch kierownicą).

Nawet w rasowej odmianie S nie zapomniano o płatnych opcjach. Stąd za dopłatą specyfikacja All Terrain z czterema trybami terenowymi (śnieg i mokra trawa, żwir, błoto, piasek) i zdolnością do brodzenia aż do głębokości 50 cm. Otwartą kwestią pozostaje, czy ktokolwiek z nich skorzysta.