SEMA (Specialty Equipment Market Association) show w Las Vegas to jedna z największych imprez branży tuningowej i zajmującej się dostarczaniem części i rozwiązań technicznych na rynek wtórny. Od kilku lat swoje pomysły w stolicy światowego hazardu pokazują także chętnie koncerny samochodowe. Na tegorocznym SEMA Show, które odbywa się od 2 do 5 listopada, uwagę zwiedzających przykuwać będzie z pewnością studyjny model pustynnej bestii zaprojektowany przez Chevroleta.

Chevrolet Beast – zaprojektowany do dominacji

Chevy Beast został zaprojektowany, aby zdominować pustynię dzięki możliwościom, opanowaniu i osiągom zakorzenionym w produkcyjnej podstawie i dostępnych na rynku udoskonaleniach. Do jego konstrukcji inżynierowie marki wykorzystali zmodyfikowane podwozie Silverado z krótką skrzynią ładunkową. Jego rama została skrócona i wzmocniona specjalną konstrukcją rurową, która jest ukryta pod niestandardowym, lekkim nadwoziem. Także zawieszenie z dużym skokiem (30 cm z przodu i prawie 40 cm z tyłu) zostało dopasowane do charakteru pojazdu. W jego konstrukcji wykorzystano z przodu górne i dolne wahacze połączone z regulowanymi amortyzatorami wyścigowymi ze zdalnymi zbiornikami, a z tyłu i pięciowahaczowy układ z drążkiem Panharda i także z wyścigowymi amortyzatorami. To wraz z poszerzonym do 2,3 m rozstawem kół ma gwarantować stabilne prowadzenie oraz zachowanie optymalnej kontroli nad autem podczas szybkiej terenowej jazdy.

Chevrolet Beast imponuje parametrami terenowymi, takimi jak: 34-centymetrowy prześwit, 45-stopniowy kąt natarcia, 46,5-stopniowy kąt zejścia i 35-stopniowy kąt rampowy.

„Nie ma nic innego takiego jak Chevy Beast” - mówi Jeff Trush, GM program manager, Pace Car and Specialty Show Vehicles. „Zapewnia doskonałe osiągi i możliwości, dzięki czemu świetnie radzi sobie z pokonywaniem trudnego terenu – a na pustyni po prostu fruwa”.

Chevrolet Beast – potencjał V8

Za odpowiedni poziom dynamiki odpowiada silnik Chevrolet Performance LT4 crate1 - doładowana jednostka V8 o pojemności 6,2 l i mocy 650 KM. Współpracuje ona z 10-biegową automatyczną skrzynią biegów 10L90, która przesyła moment obrotowy do dwubiegowej skrzyni transferowej i przekazuje go na 37-calowe opony terenowe AMP Terrain Attack M/T zamontowane na 20-calowych felgach Raceline RTM260M Avenger True beadlock. Odpowiednie hamowanie zapewnia system Big Brake Upgrade działu Chevrolet Performance.

Chevrolet Beast – pustynny styl

Koncept wyróżniają: surowe, agresywne nadwozie pozbawione praktycznie zwisów, żeby zapewnić łatwiejsze pokonywanie przeszkód w terenie, rurowe drzwi, potężne osłony podwozia, charakterystyczne reflektory z dodatkowym światłem umieszczonym na dachu od Baja Designs, do tego para opon zapasowych zamontowana w skrzyni ładunkowej. We wnętrzu umieszczono cztery fotele Recaro z czteropunktowymi pasami bezpieczeństwa. Kierowca ma też do dyspozycji dwa ekrany LCD o przekątnej 7 cali, które monitorują funkcje pojazdu i dane o jego osiągach, w tym nachylenie i przechylenie podczas jazdy w terenie.

Chevrolet Beast – bank pomysłów

Pokazany na SEMA Show koncept Chevroleta raczej nie wejdzie do produkcji seryjnej, ale niektóre przedstawione w nim rozwiązania, zwłaszcza dotyczące zawieszenia, mają szansę na pojawienie się w katalogu Chevrolet Performance. Także detale stylistyczne mogą zostać wykorzystane przez serwisy customowe do budowania bolidów na podobieństwo Beasta. Tym bardziej, że sam koncept korzysta przecież w dużej mierze z techniki już dostępnej w innych modelach Chevroleta. Chętnych na szaleństwa na pustynnych bezdrożach modelem tego typu z pewnością nie zabraknie.

Ładowanie formularza...