•  Dacia Spring to miejski czteroosobowy i pięciodrzwiowy samochód o zasięgu do 200 km (zgodnie z WLTP)
  • Dacia zapowiada, że światła LED w kształcie podwójnej litery "Y" to zapowiedź nowej stylistyki marki
  • Pod zgrabnym nadwoziem najprawdopodobniej ukryto technikę znaną z elektrycznego Renault K-ZE oferowanego w Chinach (wspólnie z Dongfeng)

Dacia Spring będzie pierwszym modelem z elektrycznym napędem w gamie rumuńskiej marki. To, co można podziwiać na zdjęciach, to jeszcze koncept. Seryjna odmiana, którą zobaczymy w salonach sprzedaży, pojawi się w przyszłym roku.

Skoro to auto pokazowe, to próżno jeszcze oczekiwać szczegółowych danych technicznych. Na ten moment Dacia zdradza jedynie, że Spring to miejski czteroosobowy i pięciodrzwiowy samochód o zasięgu do 200 km (zgodnie z WLTP). Wspomniano jeszcze o podwyższonym prześwicie, by nadać elektrykowi wygląd niewielkiego SUV-a.

O napędzie elektrycznym właściwie ani słowa. Znamy jedynie zasięg. Pozostają zatem spekulacje, że pod zgrabnym nadwoziem ukryto technikę znaną z elektrycznego Renault K-ZE oferowanego w Chinach (wspólnie z Dongfeng). Dla chińskich klientów przygotowano odmianę z baterią 26,8 kWh, silnikiem synchronicznym o mocy 45 KM i dość skromnymi osiągami (prędkość maksymalna to 105 km/h). Ten niewielki samochód mierzy 3,73 m długości i 1,57 m wysokości (rozstaw osi 2,42 m). Jest zatem krótszy od Zoe (ponad 4 metry długości), ale nieco większy od niedostępnego w Polsce Renault Twingo.

Nietrudno zgadnąć, że w pierwszej informacji prasowej więcej miejsca poświęcono stylistyce niż technice. Dacia zapowiada, że światła LED w kształcie podwójnej litery"Y" to zapowiedź stylistyki nowych modeli rumuńskiej marki. Podwójnych LED-ów nie zabrakło również z przodu (łatwo doszukać się wspólnych cech z autami nie tylko z Europy). Warto przyjrzeć się profilowi maski i przedniego grilla. Według producenta, symbolizują one dynamiczny charakter i trwałą konstrukcję. Jakże może być inaczej?