Midship w nazwie Hyundaia RM20e odnosi się do centralnie umieszczonego zespołu napędowego. Taki układ sprzyja dynamice jazdy, stabilnemu prowadzeniu i zwinności. Platforma RM służy Hyundaiowi do sprawdzania wyczynowych technologii. Testy odbywają się na północnej pętli Nürburgringu – torze o długości 20,9 km z 73 zakrętami, uznawanemu za jeden z najtrudniejszych na świecie. Testowane przez Hyundaia auta muszą przejechać trasę 420 razy na mokrej i suchej nawierzchni w ciągu zaledwie czterech tygodni. Obliczono, że obciążenie samochodu podczas takiego sprawdzianu odpowiada eksploatacji w warunkach drogowych na dystansie 160 tys. km.

Hyundai RM20e - demonstruje moc

Zaprezentowany w Pekinie, kompaktowy w wymiarach (długość 4,32 m) model RM20e, inspirowany elektryczną wyścigówką Veloster eTCR, jest nośnikiem nowoczesnych rozwiązań technologicznych, którymi chce pochwalić się koreański producent. Bateria Hyundaia RM20e o pojemności 60 kWh może być ładowana pod napięciem 800 V, a elektryczny zespół napędowy generuje imponującą moc 810 KM i moment obrotowy 960 Nm, co pozwala na błyskawiczne przyspieszenie auta od 0 do 100 km/h – w mniej niż 3 s, a do prędkości 200 km/h w 9,88 s. Napędzana jest tylna oś.

Okiełznanie takiej siły wymaga nie tylko zaawansowanego układu jezdnego, mocnych hamulców (przednie 6-, tylne 4-tłoczkowe), lecz także aerodynamicznie ukształtowanego nadwozia. RM20e ma z przodu splitter, z tyłu potężne skrzydło spoilera i dyfuzor, a całość unosi się zaledwie 80 mm nad ziemią. Na kute obręcze kół o średnicy 19 cali na przedniej osi i 20 z tyłu nałożono opony o rozmiarze rozmiarze 265/35 z przodu i 305/30 z tyłu. Wewnątrz kubełkowe fotele zaopatrzono w 6-punktowe pasy bezpieczeństwa.

Hyundai RM20e - przydatny na co dzień? Raczej nie!

Dlatego – choć Hyundai przekonuje, że RM20e łączy w sobie osiągi samochodów wyścigowych ze zdolnością do codziennego poruszania się po drogach – raczej trudno sobie wyobrazić takie auto na naszych drogach.