Hyundai konsekwentnie powiększa rodzinę swoich sportowych modeli opracowanych przez departament „N” pod wodzą Alberta Biermanna. Do dostępnych już na rynku modeli i20 N oraz i30 N dołącza właśnie pierwszy kompaktowy SUV Kona N, który jak już pisaliśmy wcześniej rzuci rękawicę takim konkurentom jak m.in. Ford Puma ST, Cupra Formentor VZ czy Volkswagen T-Roc R, a nawet niektórym przedstawicielom klasy premium, np. Audi SQ2, BMW X2 M35i czy MINI Countryman JCW. Hyundai obiecuje przy tym wzorową jakość i wyróżniające się w segmencie właściwości jezdne.

Hyundai Kona N – moc i charakter

Pod maską hot SUV-a znajdziemy 4-cylindrowy, 2-litrowy silnik benzynowy T-GDI osiągający moc 280 KM i maksymalny moment obrotowy 392 Nm, który przekazywany jest na przednie koła za pośrednictwem 8-biegowej przekładni N DCT ze specjalnymi sportowymi trybami pracy:

N Power Shift, N Grin Shift i N Track Sense Shift. Pierwszy – N Power Shift (NPS) – aktywuje się, gdy „auto przyspiesza wykorzystując 90 proc. otwarcia przepustnicy, zmniejszając moment obrotowy podczas zmiany biegu na wyższy, aby zapewnić maksymalną moc na koła”.

N Grin Shift (NGS) „maksymalizuje osiągi silnika i skrzyni DCT przez 20 sekund. Aby uzyskać maksymalne przyspieszenie, samochód bezpośrednio redukuje biegi i dobiera odpowiednie przełożenie”. Kierowca może go uruchomić specjalnym przyciskiem na kierownicy – na zegarach widać wówczas także czas, jaki pozostał do końca działania tego trybu. Co ważne, po skorzystaniu z NGS trzeba odczekać co najmniej 40 s, aby ponownie móc go aktywować.

Wreszcie N Track Sense Shift (NTS) „optymalizuje adaptacyjną zmianę biegów do jazdy torowej, skupiając uwagę kierowcy na prowadzeniu pojazdu”.

Na tym nie koniec, bo kierowca ma możliwość ręcznej zmiany przełożeń łopatkami przy kierownicy lub dźwignią skrzyni. Dodatkowo może również dezaktywować tryb pełzania, dzięki czemu w ustawieniu „D” po zdjęciu nogi z pedału hamulca auto nie będzie toczyć się do przodu.

Do wyboru jest poza tym pięć trybów pracy układu jezdnego: Eco, Normal, Sport, N i Custom, które umożliwiają szybkie dopasowanie preferencji prowadzącego do bieżących potrzeb. Standardem jest także system Launch Control pozwalający na wykorzystanie pełnego potencjału napędu podczas startu oraz układ zmiennych zaworów wydechowych wraz z elektronicznym generatorem dźwięku, dzięki którym Kona N rasowym brzmieniem znaczy teren po jakim się porusza.

Także charakterystyka podwozia została dopasowana do możliwości hot SUV-a. Auto ma zawieszenie z elektronicznie kontrolowaną siłą tłumienia i regulowaną sztywnością, elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy z ograniczonym poślizgiem (N Corner Carving Differential), system kontroli stabilności, który może pracować w trybach ON, Sport lub OFF (z pełną dezaktywacją) oraz system kontroli trakcji z dodatkowymi trybami Snow, Deep Snow, Mud i Sand, które poprawiają zdolności poruszania się poza asfaltem. Do preferencji kierowcy da się również dopasować układ kierowniczy z elektrycznym wspomaganiem, który może pracować w trybach Normal, Sport i Sport+.

Osiągi? Przyspieszenie do „setki” w 5,5 s oraz prędkość maksymalna 240 km/h z pewnością robią wrażenie, a charakter auta potwierdza Albert Biermann mówiąc: „Kona N to prawdziwy hot SUV z osiągami hot hatcha. Ten nowy, sportowy produkt łamie zasadę, że SUV-y nie mogą być równie przyjemne w prowadzeniu. Kona N to więcej niż SUV. Potrafi potrafi pokonywać zakręty na torze wyścigowym, wnosząc emocje do codziennej jazdy”.

Hyundai Kona N – sportowiec jak się patrzy

Styliści marki zadbali, by wygląd nowego modelu już na pierwszy rzut oka zdradzał jego potencjał i jednoznacznie klasyfikował jako członka sportowej rodziny „N”. Decydują o tym takie elementy jak powiększony grill ze zintegrowanym logo „N” nadkola w kolorze nadwozia, szersze listwy progowe, czerwone zaciski układu hamulcowego, charakterystyczna czerwona listwa na zderzakach i progach, dwie okrągłe końcówki wydechu, tylny dyfuzor oraz 19-calowe felgi z kutego aluminium z oponami Pirelli P-Zero w rozmiarze 235/40 R 19. Do wyboru będzie 7 lakierów nadwozia: Sonic Blue – dedykowany dla Kony N – z akcentami koloru Tomato Red, Phantom Black Pearl, Atlas White, Cyber Grey Metallic, Dark Knight Grey Pearl, Ignite Red i Performance Blue.

W sportowym klimacie utrzymane jest również wnętrze, gdzie znajdziemy m.in. kierownicę N z konfigurowalnymi przyciskami N i łopatkami do zmiany biegów, metalowe pedały, profilowane fotele oraz oznaczenia „N” na dźwigni zmiany biegów, oparciach foteli, hamulcu ręcznym, drążki skrzyni oraz na progach. Tapicerka może być wykonana z materiału, skóry lub zamszu i ma charakterystyczne przeszycia niebieską nicią.

Jak przystał na topową wersję, standard wyposażenia jest bogaty i obejmuje takie elementy, jak m.in.: aktywny system monitorowania martwego pola, inteligentny tempomat, asystenci utrzymywania pasa ruchu, unikania kolizji czołowych, świateł drogowych czy monitorowanie uwagi kierowcy. Auto można wyposażyć ponadto w 10,25-calowe cyfrowe zegary i 10,25-calowy ekran dotykowy systemu multimedialnego z dedykowaną aplikacją Performance Driving Data System do monitorowania jazdy po torze wyścigowym wraz ze wskazówkami dla kierowcy, wysuwany wyświetlacz Performance Head-up, sterowanie głosowe wybranymi funkcjami oraz łączność z Apple CarPlay i Android Auto.

W salonach sprzedaży Hyundai Kona N ma pojawić się latem. Niestety, nie znamy jeszcze cen. Co ważne, z pewnością nie będzie to ostanie słowo departamentu „N” w tym roku. Jego przedstawiciele już zapowiedzieli rozbudowę gamy sportowych modeli, a wiele wskazuje na to, że następnym, który wezmą na warsztat, będzie Tucson.

Dane techniczne:

Wymiary (mm) (dł. x sz. x wys.); rozstaw osi   4 215 x 1 800 x 1 565; 2,600
Silnik   2.0 T-GDI
Skrzynia biegów   8-biegowa, dwusprzęgłowa typu mokrego DCT (N DCT)
Waga (kg)   1 510
Moc (KM) / Moment obrotowy (Nm)   280 / 392
Prędkość maksymalna (km/h)   240
Przyspieszenie 0-100km/h 5,5s (Launch Control)