• Lexus szczyci się drobnymi modyfikacjami, by kierowca zyskał więcej pewności także podczas bardziej dynamicznej jazdy
  • Słynne cyfrowe lusterka Lexusa doczekały się zmian - Japończycy zmienili kamery na lepsze
  • Odnowiona japońska limuzyna pojawi się w europejskich salonach w 2021 r.

Ile trzeba czekać na lifting modelu? W przypadku Lexusa ES wystarczyły trzy lata. Model, który po raz pierwszy ujrzał światło dzienne w 2018 r., już doczekał się pierwszej modernizacji. Jak na japońską markę przystało, nie ograniczono się jedynie do delikatnych zmian w stylizacji. Prawdziwe nowości ukryto pod zgrabną karoserią.

Lexus ES – ciszej, bezpieczniej i pewniej

Lexus chwali się podwyższeniem komfortu. A to oznacza przede wszystkim ciszę na pokładzie. Producent wspomina o dodatkowej izolacji akustycznej, ale niestety nie zdradza żadnych szczegółów. Dość lakonicznie poinformowano także o zwiększeniu sztywności tylnego zawieszenia (poprawa sztywności skrętnej wpłynie na lepszą precyzję prowadzenia nawet przy gwałtownych manewrach na drodze) oraz o zwiększeniu zakresu kontroli zaworu przepływu w układzie adaptacyjnej amortyzacji. Zmiany objęły także kształt pedału hamulca (by zwiększyć powierzchnię styku ze stopą) oraz parametry elektronicznego sterowania układem hamulcowym (by zyskać większe poczucie kontroli w odmianie hybrydowej). Na tym nie koniec.

Aktualizacja oznacza także zmiany w zakresie bezpieczeństwa. Pojawił się m.in. pakiet awaryjnego wsparcia układu kierowniczego ESA oraz poprawione rozpoznawanie pasa ruchu. Zmieniono również kamery w układzie cyfrowych lusterek i poprawiono parametry radaru i przedniej kamery w ramach zestawu ochrony przed kolizją. Kierowca może zatem liczyć na lepsze wykrywanie nadjeżdżających pojazdów oraz pieszych na jezdni. Zaangażowano nawet technologię sztucznej inteligencji, by poprawić działanie asystenta pasa ruchu. Uwadze inżynierów nie umknęło także oświetlenie. Lexus wspomina bowiem o większym wykorzystaniu świateł drogowych, by bez oślepienia innych kierowców łatwiej dostrzec znaki drogowe czy pieszych.

Lexus ES – jeszcze w tym roku w Europie

Modyfikacje objęły także samą kabinę. Stąd m.in. zestaw multimedialny z nowym ekranem dotykowym (przesunięto i pochylono go w stronę kierowcy) i łącznością ze zaktualizowaną aplikacją Lexus Link (przyda się m.in. do kontroli drzwi, świateł czy komunikacji ze służbami ratunkowymi). Prócz nich pojawił się kolejne elementy ozdobne (z drewna orzechowego) oraz pakiet kolorystyczny z dominującym białym kolorem w odmianie F Sport.

Zmodernizowany Lexus ES pojawi się w europejskich salonach jeszcze w tym roku. Na ceny musimy jeszcze zaczekać.