• Lexus LX to flagowy model SUV japońskiej marki. Od debiutu w 1989 r. sprzedano łącznie ok. 0,5 mln sztuk. Auto oferowane jest tylko na wybranych rynkach – to nieco ponad 50 krajów
  • Czwarta generacja modelu powstała na platformie GA-F (na niej powstała także nowa Toyota Land Cruiser J300). W porównaniu z poprzednikiem auto odchudzono aż o 200 kg
  • W najbogatszej odmianie Executive znajdziemy tylko 4 osobne fotele w kabinie. Lexus LX występuje także w 7-osobowej wersji

14 lat i aż 3 liftingi wystarczą. Lexus wreszcie pokazał następcę modelu LX (J200), który ujrzał światło dzienne w 2007 r. Termin premiery modelu o kodowej nazwie J300 nie jest przypadkowy. Lexus musiał bowiem czekać na debiut swojego technicznego krewniaka, czyli Toyoty Land Cruiser z serii 300 (J300). Nietrudno zgadnąć, że także w koncernie Toyoty trzeba znać swoje miejsce w szeregu.

Nietrudno również zgadnąć jak reklamowany jest nowy model japońskiej marki. Lexus tradycyjnie już wspomina o niezawodności, trwałości, komforcie jazdy oraz odpowiednich osiągach w trudnych warunkach drogowych. I jak zwykle liczy na wierną klientelę z krajów arabskich. W końcu światowa premiera miała miejsce w Arabii Saudyjskiej.

Lexus LX 600 - minimalna zmiana postawy kierowcy

Sam wygląd określono jako harmonię funkcjonalności i elegancji. Bez wątpienia trudno przeoczyć ogromny grill w kształcie klepsydry, któremu poświęcono nieco miejsca w informacji prasowej. Lexus chwali się bowiem trójwymiarowym projektem osłony, w której zrezygnowano z chromowanych ramek, by „podkreślić poczucie jedności z nadwoziem oraz masę samochodu”. Wspomniano również o wnętrzu pod kątem wzornictwa. Lexus twierdzi, że deskę rozdzielczą zaprojektowano tak, by kierowca mógł swobodnie kontrolować (przy tzw. „minimalnej zmianie postawy) pojazd nawet na dość wyboistych drogach.

Pod maską solidne odchudzanie. Podobnie jak w nowej Toyocie Land Cruiser znajdziemy benzynowe 3,5 l V6 o mocy 415 KM zestawione z 10 stopniowym automatem Direct Shift 10AT. Pora zatem na dobre pożegnać się z potężnym 5,7 l V8 znanym z poprzednika. Póki co nic także nie wspomniano o dieslu 3,3 l stosowanym w Land Cruiser J300.

Lexus LX 600: Mark Levinson, Google i Android Auto

We wnętrzu tradycyjnie nie zabrakło zestawu Mark Levinson. Tym razem zafundowano zestaw audio liczący aż 25 głośników oraz centrum multimedialne z usługami od Google (włącznie z Android Auto). Nie żałowano na matrycach. Największa z nich mierzy aż 12,3” i służy m.in. do nawigacji i widoku z kamer (jest nawet specjalny tryb terenowy z opcją podglądu podłoża). Na potrzeby klimatyzacji dodano zaś osobny ekran 7”. Nie zabrakło także wyjątkowego gadżetu – skanowania odcisku palca w przycisku start/stop. Dopóki zatem układ nie rozpozna odpowiedniego odcisku nie uruchomimy silnika nawet, gdy mamy przy sobie kluczyk.

Zgodnie z idą mniej znaczy więcej można za to zamówić wersję 4 osobową z oddzielnymi komfortowymi siedzeniami VIP (możliwość pochylenia do niemal leżącej pozycji). Dla większych rodzin przewidziano zaś odmianę z 7 siedzeniami. Na liście opcji znalazł się także nowy układ klimatyzacji o wymownej nazwie Ultra Luxury z dodatkowymi otworami w suficie.

Lexus LX 600 - nie wszystko jest nowe

Lista asystentów jest dość długa. Lexus zatem sam zahamuje przed przeszkodą, wykryje pieszych i rowerzystów (producent zapewnia, że ulepszono nie tylko samą kamerę, ale i radar) także w gorszych warunkach oświetleniowych, rozpozna pojazdy nadjeżdżające z boku, ułatwi wyprzedzanie (wystarczy tylko włączyć kierunkowskaz by auto zaczęło przyspieszać przy aktywnym tempomacie) i utrzymanie w pasie ruchu. Można także liczyć na dobre właściwości terenowe (masywniejsza osłona miski olejowej i układ zawieszenia odziedziczony po poprzedniku) m.in. dzięki zastosowaniu zawieszenia z regulacją wysokości i automatyką współpracującą z układem wyboru trybu jazdy zależnie od podłoża.

Zapewne prędzej zobaczymy nowego LX na pustyni niż na europejskich bezdrożach. Póki co niestety nie wspomniano o rynku UE. Na nowego LX można zaś liczyć w Japonii, rynkach arabskich oraz w USA. Na odpowiednią odmianę doczekają się także klienci w Rosji. I to zapewne dzięki nim LX 600 będzie zapewne widywany na polskich drogach.