Wprowadzając pierwszą generację Mercedesa Citana, Niemcy nawet nie silili się na stworzenie własnej konstrukcji – dogadali się z Renault, zamawiając od Francuzów Kangoo. Nie ma w tym nic dziwnego, bo tak działają dziś wszyscy. Jednak pierwsza generacja Citana zebrała „bęcki” za dość amatorskie zabiegi stylistycznie, które niezbyt udanie udawały, że mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko z Renault Kangoo. W drugiej generacji postarano się już bardziej odróżnić pokrewne konstrukcje. Nie wiedząc o mariażu obu marek, nawet byłbym skłonny powiedzieć, że nowy Citan to konstrukcja Mercedesa. Auto ma obłe lampy i zaokrąglone kształty, co idealnie wpisuje się w aktualny język stylistyczny tej niemieckiej marki.

Także wnętrze wygląda bardziej spójnie niż w poprzedniku. Oczywiście, nie ma mowy tu o nowym kształcie deski, ale nie wygląda ona już, jak ulepiona naprędce. Projektanci Mercedesa Citana na pokazie statycznym zdradzili nam, że w tym modelu dostali znacznie większe pole manewru niż w poprzedniku i widać tego efekty.

Ducha Mercedesa czuć szczególnie w wyższych wersjach wyposażenia z dużym ekranem dotykowym (z MBUX i usługami cyfrowymi Mercedes me), plastikiem piano black i mięsistą, przyjemną w dotyku kierownicą. Mercedesowskie DNA Citanowi nadają także okrągłe wloty nawiewu (w Kangoo są w kształcie prostokątów).

Nowy Mercedes Citan – bardzo dobrze przemyślane auto

Zacznijmy od wymiarów. Nowy Citan mierzy 4498 mm długości, a jego rozstaw osi wynosi 2716 mm. To pozwoliło wygospodarować przestrzeń ładunkową o długości 3,05 cm (z ruchomą ścianą działową), na której zmieszczą się dwie europalety.Mercedes Citan na początku zostanie wprowadzony na rynek jako furgon i Tourer (wersja osobowa). Później pojawią się kolejne warianty z długim rozstawem osi. Wtedy do oferty wejdzie też m.in. wersja 7-osobowa.

W zależności od wersji (furgon czy Tourer), z tyłu zamontowane są asymetryczne dzielone drzwi otwierane na boki lub klapa. Jednak z boku mamy tylko wyłącznie drzwi przesuwne – do wyboru z jednej lub dwóch stron. Po obu stronach pojazdu otwór mierzy 615 milimetrów. Kolejny ważny parametr to wysokość otworu – w Citanie wynosi ona 1059 milimetrów. Z kolei próg załadunkowy z tyłu furgona znajduje się na wysokości 59 cm.

Co ciekawe, choć Tourer jest standardowo wyposażony w tylną klapę z szybą, można go także zamówić w wersji z przeszklonymi drzwiami otwieranymi na boki. Tylną kanapę można złożyć w proporcji 1/3 do 2/3, która składa się, tworząc płaską i tylko niewiele pochyloną do góry powierzchnię.

Na pokładzie nowego Mercedesa Citana pojawiło się też kilka pomysłowych rozwiązań. Po pierwsze, w schowku nad zegarami umieszczono miejsce na uchwyt na telefon, który można montować w dwóch konfiguracjach – po lewej lub prawej stronie kierownicy. W tym samym schowku są też dwa gniazda USB, dzięki czemu nie trzeba się użerać ze zwisającym kablem, biegnącym w okolice lewarka skrzyni biegów, gdzie zwykle lądują takie złącza. Kolejny wręcz genialnym pomysłem jest umieszczenie w relingach belek poprzecznych do bagażnika – proste i wygodne rozwiązanie, na które jeszcze nikt wcześniej nie wpadł. Brawo.

Nowy Mercedes Citan to ostatni benzynowy van Mercedesa

Co prawda, w salonach pojawi się wersja elektryczna Citana, ale obok będą dostępne odmiany spalinowe. Gama silników w furgonie będzie składać się z trzech modeli wysokoprężnych (75, 95 i 116 KM) i dwóch benzynowych (102 i 131 KM). Co ciekawe, najmocniejszy diesel dostępny w furgonie, o mocy 116 KM, będzie wyposażona w funkcję overpower/overtorque. Pozwala ona na krótkotrwały wzrost mocy do 121 KM i wygenerowanie 295 Nm momentu obrotowego.

Wersja Tourer będzie dostępna tylko z jednym dieslem (95 KM) oraz dwoma jednostkami benzynowymi – o tej samej mocy, co w wersji furgon. W obu odmianach, oprócz sześciobiegowej manualnej skrzyni biegów, najmocniejsze modele wysokoprężne i benzynowe będą również dostępne z siedmiobiegową dwusprzęgłową skrzynią biegów (DCT).

Jak jeżdżą poszczególne wersje? Tego wam już nie zdradzę, bo prezentacja była na tyle tajna, że włodarze niemieckiej marki nie pozwolili nam wyjechać poza ciemną halę.