• Najbardziej wyszukane życzenia klientów będzie za duże pieniądze spełniać specjalnie powołany dział Rolls-Royce'a
  • Błękitny Boat Tail, zbudowany na indywidualne zamówienie i nawiązujący do historycznego modelu, inauguruje powstanie działu
  • Cały kabriolet i każdy jego szczegół był inspirowany marynistyką i upodobaniem klientów do żeglugi
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Jeśli masz bardzo szczególny pomysł na samochód i wielomilionową sumę pieniędzy do wydania, Rolls-Royce spełni twoje marzenie, a konkretnie powołany właśnie do życia dział Rolls-Royce Coachbuild. Jak choćby takie życzenie: małżeństwo wiernych i wyjątkowo majętnych klientów marki zażyczyło osobie jachtu na kołach i go dostało. Rolls-Royce Boat Tail pięknie odnosi się do marynistycznych fascynacji – kształtem, kolorystyką, detalami i wyposażeniem.

Unikatowy Rolls-Royce ma długość blisko 5,80 m, smukłą sylwetkę i eleganckie proporcje. Ideą nawiązuje do historycznego modelu z 1932 r., który owi majętni klienci mają w swojej prywatnej kolekcji. Na pierwszy rzut oka widać, że Boat Tail to Rolls-Royce – ten grill jest nie do pomylenia z niczym innym – a jednak każdy szczegół został tu zaprojektowany na nowo, z grillem włącznie.

Rolls-Royce Boat Tail – jak szlachetna łódź

Żeglarskie odniesienia są widoczne z każdej strony. Przednia szyba przypomina wizjer łodzi motorowych, wrażenie pogłębia nachylenie przedniego słupka, sylwetka auta z boku przywodzi na myśl łódź wynurzającą się z wody pod wpływem mocy, tył lekko podcięty od dołu i łagodnie opadający u góry to już klasyczne kształty jachtu. Oczywiście, zgodnie z nazwą, najwięcej nawiązań do łodzi znajduje się z tyłu. "Pokład rufowy" pokryty jest połaciami drewna ze wstawkami ze stali nierdzewnej.

Pod "pokładem" umieszczona została lodówka na szampana, zaprojektowana specjalnie dla preferowanych przez klientów roczników. Srebrne sztućce z wygrawerowanym emblematem "Boat Tail" znajdują się po przeciwnej stronie, wraz z pasującymi porcelanowymi talerzami z platynowymi brzegami. Pozostałe akcesoria do pikniku na świeżym powietrzu to parasol przeciwsłoneczny, dwa składane stołki i dwa stoliki koktajlowe.

Dach Rolls-Royce'a Boat Taila jest materiałowy, ale zdejmowany w całości. Jeśli jednak podczas podróży bez dachu pogoda gwałtownie się pogorszy, kabriolet dysponuje tymczasowym przykryciem kabiny – bogaci też nie lubią moknąć.

Rolls-Royce Boat Tail – wszystko niebieskie

Zarówno nadwozie, jak i wnętrze Rolls-Royce'a Boat Taila ma kolorystykę inspirowaną morzem i szczególnym upodobaniem klientów do niebieskiego. W dwubarwnej powłoce lakierowej osadzone są metaliczne i kryształowe płatki zachwycająco mieniące się w promieniach słońca. Nawet felgi mają niebieskie akcenty. Maska silnika, malowana ręcznie, oczywiście na niebiesko, ale w cieniowanym ciemniejszym kolorze niż boczne połacie karoserii.

Skóra we wnętrzu odzwierciedla zmianę tonacji maski silnika – przednie fotele pokryte są ciemniejszym odcieniem niebieskiego, tylne – jaśniejszym. Skóra ma delikatny metaliczny połysk, nawiązujący do lakieru nadwozia, przeszycia i lamówki wykonano w intensywniejszym odcieniu niebieskiego, inspirowanego wskazówkami zegarów w kokpicie. Deska rozdzielcza ma plecioną fakturę w dekoracyjnym stylu Guilloché, stosowanym w jubilerstwie.

Rolls-Royce milczy na temat napędu Boat Taila, ale niczego innego niż słynne 6,75-litrowe V12 – instalowane w Ghoście, Cullinanie i Phantomie, rozwijające moc co najmniej 571 KM – się nie spodziewamy. Producent milczy też na temat ceny, ale wiadomo, że tanio nie było. Pierwszy taki indywidualnie przygotowany model – Rolls-Royce Sweptail z 2017 r. kosztował 12,8 mln dolarów. Był również zainspirowany historycznym modelem i zbudowany w jednym egzemplarzu na zamówienie dobrego i bardzo zamożnego klienta.