Nowa Toyota Yaris Cross ma poszerzyć gamę miejskich hybryd o miejskiego SUV-a. Toyota deklaruje, że tym modelem debiutuje w segmencie B-SUV, a nowe auto ma kontynuować jednocześnie dwie tradycje - miejskiego Yarisa oraz SUV-ów marki.

Toyota Yaris Cross – miejski hybrydowy SUV z napędem na wszystkie koła

Yaris Cross zbudowany jest na tej samej platformie, co Yaris (GA-B z serii TNGA). Ma np. identyczny rozstaw kół, jest jednak od niego nieco dłuższy i szerszy oraz oferuje większy bagażnik. Do dyspozycji mamy tutaj albo 397, albo 320 l, w zależności od tego, czy wybierzemy wersję z przednim napędem, czy napędzany na obie osie wariant AWD-i, wyposażony w elektryczny silnik umieszczony z tyłu. Cross jest o 24 cm dłuższy od Yarisa, o 6 cm wyższy i ma większy prześwit.

Gama silnikowa obejmuje dwie jednostki napędowe, do wyboru jest benzynowy silnik o pojemności 1.5 (125 KM), łączony z 6-biegową manualną lub automatyczną skrzynią biegów, oraz hybrydowy układ Hybrid Dynamic Force, oparty na silniku także o pojemności 1,5 l. Ten układ napędowy ma 116 KM. W połączeniu z nim występuje także odmiana napędzana na 4 koła (AWD-i), w której napęd tylnej osi realizowany jest za pomocą silnika elektrycznego. Układ działa podobnie, jak ma to miejsce w Toyocie RAV4 – ma poprawiać przyczepność na śliskiej nawierzchni oraz poprawiać poruszanie się po nierównych drogach. W wersji AWD-i Yaris Cross otrzymał także wielowahaczowe zawieszenie z tyłu oraz systemy, które wspierają jazdę poza asfaltem. Mamy tutaj selektor trybów jazdy w terenie Trail Mode, który wyrównuje rozkład siły napędowej między osiami i przyblokowuje ślizgające się koła, co poprawia trakcję oraz system wspomagający zjazd ze wzniesienia.

Wspomnieć warto, że układy napędowe, z wyjątkiem silnika elektrycznego, montowanego przy tylnej osi, produkowane są w Polsce.

Toyota Yaris Cross – ceny i wersje wyposażenia

Nowy Yaris Cross dostępny jest (można go już zamawiać, mimo że nie ma go jeszcze w salonach) w pięciu wersjach wyposażenia. Do wyboru są warianty: Active, Comfort i Executive, uterenowiona Adventure i limitowana Premiere Edition. Tę ostatnią będzie można nabyć tylko w tym roku. Active dostępne jest z silnikiem 1.5 Dynamic Force i sześciobiegową skrzynią manualną lub z hybrydowym układem napędowym i napędem na przednie koła. Wersję Comfort można zamawiać ze wszystkimi kombinacjami napędów, a Executive, Adventure oraz Premiere Edition dostępne są wyłącznie z napędem hybrydowym oraz z hybrydowym z napędem na cztery koła.

W podstawowej wersji na wyposażeniu są: system multimedialny Toyota Touch 2 z USB, Apple CarPlay i Android Auto oraz usługami łączności Toyota Connected Car, pakiet systemów bezpieczeństwa czynnego Toyota Safety Sense w najnowszej wersji 2.5. W standardzie jest tutaj np. układ zapobiegania kolizjom na skrzyżowaniach, wspomaganie kierownicy w razie ryzyka zderzenia i inteligentny tempomat adaptacyjny. W serii mamy także, podobnie jak w Yarisie, także siedem poduszek powietrznych z poduszką centralną między przednimi fotelami. Wersja Active dostępna jest od 74 900 zł, Comfort od 78 900 zł, a Executive od 111 900 zł.

Poza nimi Yarisa Cross można zamówić także w uterenowionym wydaniu Adventure, które wyróżnia się dwukolorowym nadwoziem, osłonami zderzaków, relingami dachowymi, 18-calowymi felgami i wnętrzem z akcentami charakterystycznymi dla tej wersji. Tutaj w standardzie znalazł się nowy system multimedialny Toyota Smart Connect, debiutujący wraz z Yarisem Cross. Dysponuje on 9-calowym kolorowym ekranem dotykowym Full HD, zmienionym interfejsem, szybszym działaniem oraz funkcjami online takimi jak np. informacje o utrudnieniach w ruchu drogowym uzyskiwane w czasie rzeczywistym. W komplecie z tym systemem otrzymamy także transmisję danych przedpłaconą na 4 lata.

Jeśli już jesteśmy przy nowym systemie multimedialnym, to nowy Yaris Cross może być wyposażony także w system kamer 360 stopni i wykorzystujący go system automatycznego parkowania Toyota TeamMate. Niestety nie da się go łączyć z nowym systemem infotainment.

Wersja Premiere Edition ma dodatkowo elektrycznie unoszoną klapę bagażnika, HUD oraz skórzaną tapicerkę. Yaris Cross Hybrid w wersji Adventure jest dostępny od 115 900 zł, a Premiere Edtion od 122 900 zł. Ostatnie odmiana dostępna jest tylko w tym roku.

Pierwsze Yarisy Cross trafić mają do nowych właścicieli w październiku. Nowy model cieszy się już zresztą sporym zainteresowaniem. Aktualnie zamówionych zostało już niemal 400 egzemplarzy. Co ciekawe większość z nich w bogatych wersjach wyposażenia, a 75 proc. to hybrydy.

Toyota Yaris Cross – pierwsze wrażenia

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Yaris Cross ma bardzo duże szanse zostać kolejnym, po Yarisie, który jest jednym z najczęściej kupowanych samochodów w Europie, sprzedażowym sukcesem Toyoty. Szanse są naprawdę duże, bo Cross jest bardziej uniwersalny niż Yaris, a przede wszystkim dysponuje tak kluczową dla rodzimego rynku zaletą, jaką jest spory bagażnik (większy niż CH-R). Przestrzeń bagażowa jest zresztą także praktyczna. Po pierwsze siedzenia tylnego rzędu można składać także w proporcjach 40:20:40, przy czym środkowa część tworzyć może podłokietnik. A po drugie podłoga bagażnika może znajdować się na dwóch różnych poziomach, i to także (podobnie jak w przypadku kanapy) może być dzielona. Szkoda tylko, że podłokietnik jest całkowicie plastikowy.

 Foto: Paweł Krzyżanowski / Auto Świat

Poza tym Yaris Cross jest SUV-em, i to segmentu B, po które sięga coraz większa liczba klientów. Segment ten bardzo często "podgryza" nawet rynek kompaktów. Nic dziwnego, bo klienci szukają niewielkich samochodów, którymi łatwo się poruszać w mieście i łatwo je zaparkować, a które jednocześnie nieco wyróżniają się spośród innych aut. Naturalnie więc ich wybór pada właśnie na niewielkie SUV-y. Cały ten segment zresztą sukcesywnie rośnie i liczy sobie obecnie już 22 różne modele, a niebawem ma być ich jeszcze więcej.

Trzecim "za" jest sama reakcja klientów. Yarisów Cross zamówiono już prawie 400 i to w ciemno, bo auto w salonach dopiero będzie można obejrzeć na własne oczy. Co więcej, większość stanowią bogate wersje wyposażenia oraz aż 75 proc. z nich to hybrydy. Temu ostatniemu nie ma się w sumie co dziwić, bo ten sam układ napędowy w Yarisie sprawdza się świetnie: jest oszczędny, a przy tym zapewnia wystarczającą dynamikę. A tutaj można mieć go także w wydaniu z napędem na cztery koła. Nie bez znaczenia dla niektórych jest także możliwość holowania przyczepy o masie do 750 kg.

Co do wnętrza, to mamy tutaj mniej więcej to samo, co w Yarisie, czyli schludnie i estetycznie. Na ostateczną ocenę jakości materiałów we wnętrzu i dokładność montażu jest jednak jeszcze za wcześnie, bo do czynienia mieliśmy z egzemplarzem przedprodukcyjnym. Patrząc jednak na to, jak wykonane jest wnętrze Yarisa (a Crossa będzie zapewne takiej samej albo przynajmniej bardzo zbliżonej jakości, bo jeśli chodzi o design, to one w zasadzie są identyczne), nie powinno być powodów do zmartwień w tym zakresie. Plus należy się także za opcjonalną ładowarkę bezprzewodową.

Na plus, ale też na minus, trzeba zaliczyć Yarisowi Cross nowy system infotainment. W Toyota Smart Connect widać znaczny postęp w stosunku do poprzednika, który również można do Yarisa Cross zamówić i... będzie trzeba to zrobić, jeśli będziemy chcieli mieć np. system kamer 360 stopni i system automatycznego parkowania Teammate (swoją drogą bardzo ciekawy, bo potrafiący zapamiętać stałe miejsce parkingowe). Układy te nie są bowiem w stanie porozumieć się z nowym systemem (o samym systemie pisaliśmy kilka akapitów wyżej) i decydując się na nie, trzeba będzie wybrać starszą opcję.

Bardzo dobrze prezentuje się za to seryjne wyposażenie w zakresie bezpieczeństwa. W standardzie jest Toyota Safety Sense 2.5, czyli najnowsza (ta sama, co w Yarisie) wersja z seryjnym aktywnym tempomatem adaptacyjnym, układem zapobiegającym kolizjom na skrzyżowaniach, asystentem utrzymania pasa i systemem rozpoznającym znaki drogowe. W trzech bogatszych wersjach obejmuje on także system ostrzegania o ruchu poprzecznym z tyłu pojazdu z funkcją hamowania i układ monitorowania martwego pola w lusterkach.