Nowy Mercedes SLK 55 AMG jest najmocniejszym, fabrycznym SLK w historii i idealnie odpowiada rozwienięciu nazwy samochodu – Sportlich, Leicht und Kurz, z dużym naciskiem na Sportlich. Możliwości samochodu zdradza stosowny „kombinezon”.

Zmodernizowany silnik 5.5 V8, znany z dużo większych modeli. Wspomagany dwoma turbosprężarkami generuje aż 422 KM mocy i wytwarza 540 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy 4500 obr./min., co pozwala na sprint od 0 do 100 km/h w ciągu 4,6 s.

Co ciekawe, po ustawieniu 7-stopniowego „automatu” w tryb pracy „C” (Controled Efficiency) i systemowi AMG Cylinder Management, rasowy motor może pracować tylko na czterech cylindrach, dostarczając tylko 230 Nm. Dzięki temu rozwiązaniu i systemowi start/stop znacznie obniżono zużycie paliwa – według producenta 8,4 l/100 km. Ale czy klientów AMG to interesuje? O emisji CO2 w przypadku tego samochodu nie wypada już wspominać.

W najmocniejszym SLK zastosowano aktywny, sportowy układ wydechowy. Oba tłumiki wyposażono w specjalne klapki, które otwierają się w zależności od traktowania jednostki napędowej, dostarczając spokojne pomruki lub groźne rycząc przy agresywnej jeździe.

Tak, jak w przypadku modeli C 63 AMG Coupe i CLS 63 AMG, również SLK 55 AMG będzie dostępne w początkowym okresie sprzedaży w specjalnej odmianie „Edition 1”, która będzie dostępna m.in. w specjalnych kolorach nadwozia, z czarnymi felgami aluminiowymi i dwukolorową tapicerką ze wstawkami z Alcantary.

Mercedesa SLK 55 AMG kosztuje w Niemczech 72 590 euro. Pakiet AMG Handling (.in. sztywniejsze zawieszenie i szpera) wymaga dopłaty 4 640 euro. Wersja „Edition 1” to wydatek minimum 85 520 euro.