Najnowsza wersja Mokki będzie się nazywała X – warto to zapamiętać, bo w niedalekiej przyszłości wszystkie SUV-y i crossovery Opla będą miały taki przypis do nazwy. Na razie jednak mamy Mokkę X, która poddana została liftingowi. Co się zmieniło?

Oprócz dodatku do nazwy Rüsselsheim zdecydowało się także na delikatne stylistyczne retusze. Najwięcej nowego widać z przodu – zderzak, grill z inaczej niż dotychczas ukształtowaną chromowaną lamelą (która jest teraz szczuplejsza) oraz nowe reflektory, które teraz dysponują także ledową techniką, a to umożliwia zostosowanie inteligentnego systemu oświetlenia Intellilux, umożliwiającego jazdę na światłach drogowych bez oślepiania nadjeżdżających z naprzeciwka. Z tyłu zmieniła się grafika lamp i minimalnie zmodyfikowano wygląd zderzak.

Znacznie więcej zmian zauważymy wewnątrz auta. Oprócz dobrze znanego już systemu IntelliLink, który korzysta z dobrodziejstw smartfonowych aplikacji i na pokładowym ekranie wyświetla informacje z telefonu (np. wskazówki nawigacji), kierowca ma teraz do dyspozycji wszystkie udogodnienia oplowskiego systemu OnStar.

Dzięki niemu można m.in. skorzystać ze wsparcia operatora, który pomoże nam np. w ustaleniu restauracji w okolicy, a w razie wypadku z naszym udziałem (po spełnieniu kilku warunków) wyśle ekipę ratunkową. Nowością są także 7- lub 8-calowe dotykowe wyświetlacze (w zależności od wersji) do obsługi systemów multimedialnych, umieszczone nad centralną konsolą.

Nowością na pokładzie Mokki są także znane już z nowej Astry fotele zapewniające maksimum komfortu dla pleców kierowcy i pasażera (tzw. siedzenia AGR), które zapewniają bardzo efektywne trzymanie na zakrętach i dają wiele możliwości dopasowywania płaszczyzn do naszych upodobań i przyzwyczajeń.

W SUV-ie Opla znalazły się też liczne systemy asystujące kierowcę. Właśnie dla nich przy przedniej szybie znalazła się kamera, która odczytuje m.in. znaki drogowe i poziome na jezdni (alert niezamierzonej zmiany pasa ruchu).

Tak jak do tej pory auto będzie oferowane m.in. z dwoma silnikami wysokoprężnymi (1.6 CDTI o mocy 110 i 136 KM), a dodatkowo w cenniku pojawi się mocniejszy benzyniak – 1,4 litra z bezpośrednim wtryskiem o mocy 152 KM, który ma zużywać średnio 6,6 l/100 km. Motor ten będzie można opcjonalnie wyposażyć w 6-stopniową automatyczną skrzynię biegów.

Na razie Opel nie podaje jeszcze cen nowej Mokki, ale nie podejrzewamy, by różniły się one od modelu przedliftingowego – większość nowych elementów dostępnych będzie opcjonalnie, a podstawowy standard nie będzie się znacząco różnił.

Opel Mokka X - naszym zdaniem

Opel Mokka wiele się nie zmienił, i dobrze, bo auto było bardzo udane i docenione przez rynek – w 2015 roku sprzedano 4315 sztuk (17. miejsce w ogólnym rankingu rejestracji).