Nowe Mini będzie wyłącznie elektryczne. To już czwarta generacja tego modelu, a nawet piąta, jeśli liczyć też auta sprzed przejęcia marki przez BMW. Teraz pochwalono się testami trzydrzwiowej wersji elektrycznej, którą sprawdzano w Szwecji, tak by można było zbadać zachowanie całego auta w surowych zimowych warunkach.

Producent chwali się, że cała elektronika, bateria i reszta układu napędowego wykazują wysoki stopień wytrzymałości w ekstremalnych temperaturach. Podczas testów inżynierowie skupili się na właściwościach napędu, układzie kierowniczym i podwoziu. Zamarznięte jeziora i zaśnieżone drogi centrum testowego BMW w Arjeplog wydają się do tego celu najlepsze.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Nowe Mini ma być dostosowane tak, by dawało frajdę z jazdy, jak poprzednie modele. Producentowi zależy także na jak najlepszym wykorzystaniu przestrzeni w środku pojazdu. Innymi słowy, ma być tak, jak było w każdym poprzednim Mini.

Elektryczne Mini będzie pierwszym samochodem producenta, który w pełni został zaprojektowany do zastosowania elektrycznego układu napędowego. W przyszłości ma powstać także usportowiona wersja JCW, a także kabriolet.

Stylistyka samochodu z przodu ma przejść ewolucję, z tyłu zaś będzie więcej nowości, a główną zmianą będą lampy, które według przecieków i plotek przyjmą trójkątny kształt. Wszystkiego dowiemy się jednak dopiero podczas premiery w 2023 r.