• Gigafactory w Brandenburgii produkować ma docelowo pół miliona samochodów rocznie
  • Y jest czwartym z obecnie oferowanych modeli Tesli, mniejszym z dwóch crossoverów
  • W ofercie są u nas dwie wersje Modelu Y, obie dwusilnikowe i z napędem na 4 koła
  • Modernizacja modelu na 2022 r. przewiduje wzrost ładowności samochodu, zmianę procesora multimediów i interfejs użytkownika
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Dotychczasowa produkcja Tesli Modelu Y odbywała się w USA i Chinach. Wiadomo jednak, że Elon Musk na tych fabrykach nie poprzestanie. Pod Berlinem w Grünheide powstaje Gigafactory, w której wytwarzany ma być Model Y na europejskie rynki. Firma Muska buduje zakłady na podstawie wstępnych zezwoleń i, choć fabryka miała być otwarta latem, termin oddania jej do użytkowania wciąż się przesuwa. Start zapowiadano na grudzień, ale raczej nic z tego nie będzie, bo wciąż brakuje ważnego zezwolenia ze strony landu Brandenburg, na którego terenie powstaje fabryka Tesli.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Model Y jest najnowszym autem w portfolio. Korzysta w dużej mierze z rozwiązań technicznych Modelu 3, będąc tym samym mniejszym (od Modelu X) SUV-em w programie marki. Pierwsze pięć samochodów powstało już w podberlińskiej fabryce, ale od stycznia Tesla zamierza produkować tysiąc aut tygodniowo. Docelowo Gigafactory w Brandenburgii opuszczać ma rocznie pół miliona pojazdów.

Tesla Model Y – od 300 tys. zł wzwyż

Tesla Model Y oferowana jest w dwóch wersjach. Pierwszy to zorientowany na zasięg wariant Long Range w cenie od 299 990 zł, drugi – nastawiony na maksymalne osiągi Performance kosztuje co najmniej 329 990 zł. Obie dostępne u nas wersje mają dwusilnikowy napęd przenoszony na 4 koła. Osiągi są imponujące, nawet w słabszej 514-konnej wersji Long Range: 5,0 s zajmuje sprint do „setki”, rozwija maksymalną prędkość 217 km/h, a jej zasięg wg WLTP to nawet 507 km. 534-konna Tesla Model Y Performance rozpędza się jeszcze szybciej (0-100 km/h w 3,7 s) i do wyższej prędkości maksymalnej (250 km/h), ale jej zasięg jest naturalnie mniejszy – w najlepszym wypadku szacowany na 480 km. Model Y porusza się na wielkich kołach – Long Range na 19- lub 20-calowych, Performance – na 21-calowych.

Pierwsze Tesle Modele Y z niemieckiej fabryki, które w przyszłym roku trafią do klientów, mogłyby być samochodami po modernizacji. Tym razem modyfikacje nie polegają na upgradzie software'u, lecz zmianach jak najbardziej hardware'owych. Na niemieckim forum Tesla Fahrer & Freunde pojawiły się zrzuty ekranowe z programu testowego, z których wynika, że na rok 2022 przygotowywane są zmiany zarówno w Modelu 3, jak i SUV-ie Y. Między innymi chodzi o podwyższenie dopuszczalnej masy całkowitej Modelu Y. Zmodernizowany SUV będzie miał więc większą ładowność. Obecnie masa pasażerów i ich bagażu nie może przekraczać 433 kg. To zdecydowanie za mało, żeby przewieźć ciężkie zakupy z supermarketu budowlanego lub zabrać dużą rodzinę na wakacje. A przecież przestrzeń bagażowa o pojemności do 2041 l i łatwo przystosowywane do przewozu dużych gabarytów wnętrze Modelu Y jak najbardziej do tego zachęcają, nie mówiąc już o tym, że dzięki opcjonalnemu trzeciemu rzędowi Teslą Modelem Y może jeździć nawet 7 osób naraz. Z cytowanego przecieku nie wynika niestety, jaką ładowność SUV będzie miał docelowo. Wiadomo natomiast, że wersja Performance otrzyma także nowy układ hamulcowy.

Inną istotną nowością dla Tesli Modelu Y i Modelu 3 jest zmiana procesora do zarządzania multimediami. Podobnie jak wcześniej Modele S i X także mniejsze Tesle otrzymają czterordzeniowe procesory AMD Ryzen. Nowy jest także interfejs użytkownika ekranu dotykowego i akumulator litowo-jonowy do obsługi instalacji 12-woltowej. Dodatkową nowością jest funkcja Superhorn łącząca w jeden system klakson, urządzenie alarmowe i zewnętrzne głośniki. Jak donosi amerykański serwis technologiczny „The Verge” połączenie trzech sygnałów w jednym systemie zostało zastosowane po to, żeby zniechęcić użytkowników Tesli do wyłączania głośników zewnętrznych, które – jak każe prawo – przekazują sygnały ostrzegawcze innym uczestnikom ruchu drogowego. Wyłączenie głośników w Tesli z Superhornem doprowadziłoby do tego, że nie zadziałałby też klakson ani alarm.

Teslą Modelem Y mieliśmy okazję odbyć pierwszą jazdę w USA. Auto urzeka stylistycznym minimalizmem, a łatwiej jeździć się po prostu nie da. Jeśli zachowa się ostrożność, spowodowanie wypadku wydaje się prawie niemożliwe, ponieważ użytkowników Tesli strzegą dodatkowo kamery i czujniki. Nie narzekaliśmy w żadnym razie na jakość wykończenia, auto z wypożyczalni po przebiegu 18 tys. km nie nosiło śladów zużycia. W Stanach wypróbowaliśmy nawet, jak działa autonomiczna jazda Teslą, i byliśmy pod wrażeniem. Przyspieszenie zapiera dech, zwłaszcza w wersji Performance. Co do zasięgu – Tesla ma nowy software, który czyni ją wydajniejszą, ale czy udałoby się rzeczywiście przejechać 507 km wersją Long Range – nie wiemy. Może będziemy mogli to ocenić w teście, gdy już pierwsze Modele Y trafią do Polski z fabryki pod Berlinem.

Tesla Model Y – wymiary i masy

Długość 4751 mm
Szerokość 1921 mm
Wysokość 1624 mm
Bagażnik 854–2041 l (wersja 5os.)/363–1923 l (7os.)
Masa przyczepy 1,6 t
Ładowanie formularza...