• Mercedes W124 pochodzi z rynku hiszpańskiego i miał jednego właściciela
  • Ten egzemplarz jest napędzany 3-litrowym, 143-konnym turbodieslem

Trzydzieści lat „na karku”, a mimo to mamy do czynienia właściwie z nowym samochodem. Mercedes W124 300 D Turbo z oferty niemieckiej firmy Mechatronic został po raz pierwszy zarejestrowany w 1991 roku i miał do tej pory tylko jednego właściciela. Na liczniku auta są zaledwie 384 km.

30-letni Mercedes W124 bez przebiegu - właściciel o nim zapomniał

Według sprzedającej Mercedesa firmy, która specjalizuje się w klasycznych samochodach tej marki, 300 D zostało wyprodukowane na rynek hiszpański i dostarczone właścicielowi. Ten samochód zarejestrował, przejechał kilkaset kilometrów i… zapomniał o nim. Ludzie z Mechatronica twierdzą, że ze względu na ilość posiadanych przez majętnego Hiszpana pojazdów było to jak najbardziej możliwe. Nie znamy szczegółów, ale wiadomo tylko, że Mercedes W124 trafił do garażu pod Sewillą i przestał tam prawie 30 lat. Lakier Impala Metallic nie był narażony na działanie słońca, a blachy nadwozia na wilgoć, więc auto na zdjęciach naprawdę wygląda dziewiczo.

Wraz z pojazdem przyszły kupujący otrzyma komplet dokumentów zakupu, książkę serwisową (jak rozumiemy prawie nie używaną) oraz oryginalne, pierwsze tablice rejestracyjne. Również skórzana tapicerka Dattel Safran jest bez zarzutu. W wyposażeniu samochodu znalazła się też klimatyzacja.

30-letni Mercedes W124 bez przebiegu - duży serwis w cenie

Rzut oka na kolektory wydechowe zdradza, że auto jest rzeczywiście bez przebiegu. Oczywiście, specjaliści z Mechatronic zapowiadają, że przed wydaniem auta nowemu użytkownikowi Mercedes przejdzie konieczne po tak długim postoju czynności serwisowe. Auto napędzane jest rzędowym, 6-cylindrowym turbodieslem o mocy 143 KM, a do przeniesienia napędu posłużył 4-stopniowy automat. Według danych fabrycznych auto może rozpędzić się do 200 km/h, a przyspieszenie do 100 km/h zajmuje mu ok. 10 s.

Firma Mechatronic żąda za Mercedesa 59 900 euro – dużo, ale po pierwsze to cena wyjściowa, a po drugie nie zapominajmy, że burgundowy Mercedes 190 z przebiegiem nieco ponad 400 km, który w zeszłym roku był sprzedawany za prawie 50 tys. euro, dość szybko znalazł nabywcę (z Rosji). Czy tak będzie i tym razem?