Dziś i Brera, i RX-8 to poszukiwane klasyki. Ceny obu modeli są przystępne – Brerę można kupić za 25-30 tys. zł, a RX-8 za 25-40 tys. zł. Co ciekawe – więcej ofert jest na Mazdę. Przestanie to dziwić, gdy spojrzymy na wielkość produkcji – W latach 2005-2010 wyprodukowano 21 786 Alf Romeo Brera, a w latach 2003-2012 aż 192 tys. RX-8. Na pewno warto zainteresować się oboma modelami. To piękne youngtimery i ciągle wzbudzają pożądliwe spojrzenia innych kierowców, a właścicielom dają wielką frajdę z jazdy.

Oto tekst o obu autach z Auto Świata" z lutego 2006 r.

Prawdziwe dzieła sztuki możemy podziwiać także na ulicach. Przykład? Alfa Romeo Brera i Mazda RX-8. Te dwa samochody typu coupé nie tylko wyróżniają się pięknymi karoseriami spośród innych aut, lecz także swoim właścicielom przysparzają mnóstwo emocji podczas jazdy.

Jeszcze nikt nie poradził sobie z zajmowaniem miejsca w aucie w równie elegancki sposób co japońscy inżynierowie. Przy kołach tylnych zainstalowano małe drzwi otwierające się przeciwnie do przednich. Dzięki temu nie ma słupka środkowego. Po otwarciu wszystkich drzwi RX-8 wygląda niesamowicie! Trudno wyobrazić sobie wygodniejsze wsiadanie i wysiadanie. Pasażerowie miejsc tylnych nie powinni narzekać na brak przestrzeni, chociaż małe okienka i masywne oparcia foteli przed nimi mogą subiektywnie sprawiać wrażenie ciasnoty. Na przednich miejscach kierowca i pasażer obok niego mają wystarczająco dużo przestrzeni. Siedzą w wygodnej pozycji w twardych, mocno wyprofilowanych fotelach. Kokpit jest funkcjonalny. Pomimo kierownicy regulowanej tylko na wysokość nawet wysocy kierowcy bez trudu znajdą odpowiednią pozycję. Jednak w naprawdę dobrych warunkach samochodem mogą podróżować cztery osoby o najwyżej przeciętnym wzroście.

Alfa Romeo Brera – nie dla wysokich

W Alfie Romeo wysocy pasażerowie nie będą się czuli szczęśliwi. Pomimo szerokiego zakresu regulacji siedzeń wyrośnięci kierowcy będą niemal uderzać głowami o podsufitkę, ponieważ dach pojazdu poprowadzono dość nisko, a słupki przednie zostały mocno pochylone i sięgają daleko do tyłu. Denerwująca okazuje się również ograniczona przestrzeń na stopy oraz niewystaraczająca widoczność. Ponadto panel sterowania seryjnej, automatycznej klimatyzacji umieszczono bardzo niewygodnie za drążkiem skrzyni biegów.

Dzięki dobrym fotelom kierowca oraz pasażer siedzą bardzo wygodnie. Miejsce pracy prowadzącego Brerę to po prostu dzieło sztuki. Detale z prawdziwego aluminium, zagary z podświetlonymi na biało cyferblatami, miękka skórka na wygodnej kierownicy oraz drążku skrzyni przekładniowej działają na wzrok, dotyk i węch.

Silnik Brery ma piękny gang

Jednostka napędowa Brery z wtryskiem bezpośrednim nie tylko pięknie gra, lecz także z ochotą wchodzi na obroty, chociaż przełączanie drążka wymaga mocnej ręki. Silnik Alfy błyskawicznie reaguje na ruchy pedału gazu. Jednak Brera nie przyspiesza ze swobodą równą RX-8, ale Alfa waży ok. 1600 kg, które przecież trzeba najpierw wprawić w ruch. Przy takiej masie nie dziwi również zużycie paliwa dochodzące nawet do 13 l/100 km.

Niespotykany poza Mazdą RX w autach seryjnych silnik Wankla brzmi nieźle, jednak do Alfy mu daleko. Za to 192 KM o wiele dynamiczniej wprawiają w ruch RX-8. Prędkość 100 km/h „japończyk” osiąga o 1,4 s wcześniej niż rywalka, a 160 km/h nawet o 4 s. Silnik Wankla pracuje bardzo równomiernie i kręci z ochotą w każdym zakresie obrotów, brakuje mu tylko elastyczności. Ponieważ jednostka Mazdy wymaga wysokich obrotów, podczas wyprzedzania trzeba intensywnie pracować drążkiem precyzyjnej, choć czasami ciężko przełączającej skrzyni. W próbie przyspieszania od 80 do 120 km/h Mazda na 5. biegu osiągnęła czas gorszy o 3 s niż Brera na „szóstce”!

Japończyk pokazuje, co znaczy precyzyjne prowadzenie. Dzięki napędowi na koła tylne i korzystnemu rozkładowi masy prowadzi się znakomicie. Układ kierowniczy w położeniu środkowym daje mało czucia, ale prowadzenie Mazdy sprawia dużo radości. Do sportowego charakteru Mazdy znakomicie dopasowano zawieszenie. Jest twarde, informuje pasażerów o każdym kamyku na jezdni, jednak dzięki sportowemu zestrojeniu auto tylko minimalnie przechyla się na zakrętach.

Bardziej miękkie sprężyny Brery pozwalają na większe przechyły podczas pokonywania łuków, a twarde amortyzatory bardzo bezpośrednio przekazują nierówności na plecy pasażerów. Jednak niewielkie nierówności jezdni Alfa pochłania skutecznie. Na ciasnych zakrętach trakcja pozostawiała wiele do życzenia. Kapryśna „włoszka” na zakrętach usiłowała jechać na wprost (podsterowność). Na szczęście dzięki seryjnemu ESP (podobnie jak w Maździe) Alfa zachowuje się bardzo bezpiecznie w każdej sytuacji na drodze.

Alfa Romeo Brera kontra Mazda RX-8 – podsumowanie

Są samochody, których praktyczność na co dzień nie jest najważniejszą cechą. Ich zaletami są nietuzinkowy wygląd oraz duża dawka frajdy z jazdy. Do tej kategorii należą bohaterowie naszego porównania. Nie mają przestronnych wnętrz ani pojemnych bagażników, ale za to ich silniki pozwalają na dynamiczną jazdę oraz świetne prowadzenie podczas szybkiego pokonywania zakrętów. Jednostka Brery ma dodatkowo piękne brzmienie. Wankel Mazdy także brzmi ciekawie, ale ustępuje pod tym względem konkurentowi.

Alfa Romeo Brera i Mazda RX-8 – dane techniczne

Alfa Romeo Brera Mazda RX-8
Silnik Benzynowy R4/16 Benzynowy Wankla
Pojemność 2198 ccm 2 x 654 ccm
Moc maks. 185 KM 192 KM
Maks. moment obrot. 230 Nm 220 Nm
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,8 s 7,4 s
Prędkość maks. 222 km/h 223 km/h
Spalanie śr. 13,0 l/100 km 13,2 l/100 km
Wymiary (dł./szer./wys.) 4410/1830/1372 mm 4430/1770/1340 mm
Masa własna 1605 kg 1350 kg
Opony 225/50 R 17 225/45 R 18