- Od 1987 r. zaczęto w Polsce sprzedawać nowe samochody w sposób, który dzisiaj jest dla nas tak oczywisty
- W 1987 roku topowa odmiana produkowanego w Polsce Poloneza dostała nowy spoiler
- Trudno jednoznacznie określić, która z pokazanych w 1987 r. nowości okazała się najbardziej spektakularna
A gdyby tak można było cofnąć się w czasie o 35 lat, do 1987 r.? Pierwsze, o czym pomyślałby fan motoryzacji, to fantastyczne auta na ulicach. Najmłodsze z nich są już pełnoprawnymi youngtimerami. Oczywiście, sytuacja byłaby diametralnie inna w zależności od tego, w którym kraju dokonalibyśmy tego przeniesienia w czasie.
Samochody roku 1987 - czyli, Voyage, Voyage
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Honecker odwiedza RFN, a gen. Wojciech Jaruzelski – Watykan, Steffi Graf zwycięża we French Open, a niemiecki premier Barschel ma szczęście, bo przeżył wypadek lotniczy. Mniej ma go warszawska FSO – w lutym spalił się magazyn wysokiego składowania.
Ferrari F40
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Ferrari F40: wisiało na ścianach wielu chłopięcych pokoi pod koniec lat 80. ubiegłego wieku. Model ten jest jednym z najsłynniejszych i przy okazji najbardziej pożądanych Ferrari w całej historii firmy. Enzo stworzył go z okazji 40-lecia firmy na bazie modelu 288 GTO Evo. Podobno kilka z 1315 wyprodukowanych egzemplarzy nie było czerwonych, ale to ten kolor kojarzy się z tym modelem.
Ferrari F40
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Moc i hałas: to nie jest potulny samochód i to nie dlatego, że brak w nim elektrycznych szyb i klimatyzacji, tylko dlatego, że ogromny silnik umieszczony centralnie i wspomagany dwiema japońskimi turbinami tylko czeka, żeby zweryfikować umiejętności niedoświadczonego kierowcy. W środku praktycznie nie ma żadnego wygłuszenia, co sprawia, że wrażenia akustyczne są niepowtarzalne. Tylny napęd i niska według współczesnych standardów masa (nieco ponad 1325 kg) robią robotę .
Ferrari F40
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Silnik V8 to zmodernizowana wersja motoru pochodzącego z GTO, wzorowana na silnikach z Formuły 1.
Ferrari F40
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Trzeba grać w totka: niestety, żeby poczuć możliwości jednego z najsłynniejszych supersamochodów z końca lat 80., trzeba mieć niemałe środki. Jeszcze przed czterema laty F40 kupilibyście za okazyjne pół miliona euro, dzisiaj jego wartość wzrosła o połowę. Zła wiadomość jest taka, że nic nie wskazuje na to, żeby ten model miał tanieć.
Opel Senator 3.0 CD
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Opel klasy wyższej? Są firmy, którym udało się (np. Audi), ale są też i takie, jak Opel, które bezskutecznie aspirowały w latach 90. do klasy wyższej. Ma to swoje plusy, bo dobrego Senatora kupicie dzisiaj nawet za 4000 euro, a bardzo dobrze utrzymane egzemplarze rzadko przekraczają 8000 euro. Niedrogie są też części zamienne do tego modelu, chociaż – rzecz jasna – z niektórymi z nich może być już problem (np. z elementami wykończenia wnętrza).
Opel Senator 3.0 CD
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Cyfrowe zegary Opel zastosował najpierw w Senatorze, do Kadetta E GTI trafiły dopiero rok później. Wskaźnik zasięgu był bardzo nieprecyzyjny.
Opel Senator 3.0 CD
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Tak wyglądał w latach 80. komputer pokładowy, który wśród ciekawych opcji zawierał też stoper.
Opel Senator 3.0 CD
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Tanie plastiki i wykwintna skóra na fotelach – Senator jest pełen sprzeczności.
Opel Senator 3.0 CD
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Na bogato: w 1987 r. Senator w Niemczech miał tylko jeden silnik – benzynowe R6 3.0 12V (moc 156 lub 177 KM). Wersję o mniejszej pojemności (2,5 litra o mocy 140 KM) oferowano tylko na rynkach zewnętrznych. Wyposażenie odmiany CD było bardzo bogate – w standardzie montowano skórzaną tapicerkę, podgrzewane fotele i tylną kanapę, komputer pokładowy oraz felgi Ronal.
Opel Senator 3.0 CD
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Czy to będzie klasyk? Najbardziej poszukiwane, chociaż w przypadku tego modelu to może za dużo powiedziane, są 24-zaworowe odmiany silnika 3.0/204 KM (wprowadzone w 1989 r.). Jednak jeśli chcecie mieć naprawdę rzadki egzemplarz, powinniście poszukać wersji tuningowanych przez Irmschera. Słabsza, z 12-zaworowym motorem 3.6, ma moc 197 KM, a topowa, z 24-zaworowym silnikiem 4.0, rozwija aż 272 konie. Tej ostatniej powstało podobno tylko 1,2 tys. sztuk.
Mercedes MB 100
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Pierwszy taki: MB 100 to pierwszy seryjny Mercedes w historii z napędem na przód oferowany w Niemczech, ale nie jest to do końca konstrukcja Daimlera. Produkowany w Portugalii model korzeniami sięga do dostawczaka NSU F1000L, którego wytwarzano tam w latach 1963-75. Później część udziałów wykupił Daimler i od 1981 r. oferował na rynkach wewnętrznych Portugalii i Hiszpanii kilka wersji przednionapędowych dostawczych Mercedesów (m.in. N1300 oraz MB 100 pierwszej generacji). W 1987 r. zaprezentowano jednak kanciaste MB 100 II, oferowane w większości krajów europejskich.
Mercedes MB 100
Auto Bild Klassik / Auto Bild
A co tu tak ryczy między fotelami? To czterocylindrowy diesel OM616 .
Mercedes MB 100
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Zabija je korozja: MB 100 powolutku znika z polskich giełd warzywnych i coraz częściej znajdziecie je jako mobilny bar niż w pierwotnej funkcji. Czasem zdarza się także, że można je spotkać jako kampera. Podstawowy problem tego poprzednika Vito jest taki sam, jak jego następcy .
Honda Prelude
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Nisko, niżej, Honda: Prelude 3. generacji to auto, do którego trudno się wsiada. Nie pomagają w tym szerokie drzwi i podświetlenie zamka po naciśnięciu klamki, bo jest tu już seryjnie ekstremalnie nisko. Poza tym szansa na nieprzerobione i – co za tym idzie – nieobniżone auto w tym wypadku graniczy z cudem. Co gorsza, z uwagi na to, że od wielu już lat ceny zakupu są niskie, ten model trafił w ręce młodych kierowców.
Honda Prelude
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Może i bardzo plastikowa, ale idziemy o zakład, że wszystkie elementy deski rozdzielczej wciąż działają.
Honda Prelude
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Młodzi i do tego niemajętni użytkownicy to najwięksi wrogowie tego taniego w zakupie modelu.
Honda Prelude
Auto Bild Klassik / Auto Bild
4WS po raz pierwszy: innowacyjny system mechanicznego skrętu kół zastosowano w Prelude po raz pierwszy w historii (opcja). Przy niższych prędkościach tylne koła obracają się w przeciwnym kierunku niż przednie, przy wyższych – odwrotnie. Pierwsze ułatwia parkowanie, drugie – jazdę w zakręcie.
Taniocha: Prelude nie jest poważany i zwykle wycenia się go na kilka tysięcy złotych. Egzemplarz w oryginalnym stanie, który do tego nie zgnił za bardzo, kosztuje maks. 10 000 zł.
Skoda Favorit
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Ostatnia taka: w 1987 r. rozpoczęto produkcję ostatniej Skody powstałej w całości pod kierunkiem czechosłowackich inżynierów. To także ostatni model skonstruowany jeszcze przed erą Volkswagena (od 1991 r.). W porównaniu z produkowanymi wówczas komunistycznymi autami Favorit jest całkiem nowoczesny, szczególnie stylistycznie. To akurat nie dziwi, jeśli weźmie się pod uwagę, że projekt nadwozia i wnętrza pochodzi z Włoch, a dokładnie z firmy Bertone.
Skoda Favorit
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Mała estyma: nie ma się co oszukiwać, że to poszukiwany klasyk. Ładne egzemplarze w Europie nie kosztują więcej niż 2000 euro. W Polsce interesujące Skody kupicie za 3000-5000 zł. Czy warto? Naszym zdaniem niekoniecznie, lepiej poszukać starszych generacji którejś z czechosłowackich Skód. No, chyba że planujecie, tak jak nasz kolega redaktor z Niemiec, zbudować auto rajdowe w homologacji grupy A, bo w tym wypadku to niezła opcja.
Skoda Favorit
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Silnik prezentowanego auta został przebudowany zgodnie z homologacją grupy A i ma 112 zamiast 57 KM.
Skoda Favorit
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Design Bertone czuć w kabinie. Prezentowany tu egzemplarz odpowiada fabrycznej specyfikacji rajdowej.
Skoda Favorit
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Ponownie rdza: podstawowym problemem Favorita i Formana jest – podobnie jak w przypadku Mercedesa MB 100 i Hondy Prelude – korozja. Coraz trudniej także o części do tego modelu.
Chevrolet Camaro Convertible
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Z okazji 20-lecia modelu Chevrolet wypuścił limitowaną odmianę. Po raz pierwszy od 1969 r. wprowadził też cabrio.
Porsche 911 Speedster
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Ten model nawiązywał do 356 Speedstera i pokazano go we Frankfurcie w 1987 r. Powstało tylko nieco ponad 2 tys. sztuk.
Lancia Y10 4WD
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Ślepa uliczka ewolucji czy może ciekawy pomysł na nietypowego klasyka? Y10 w wersji z napędem 4x4 (z Fiata Pandy).
BMW 750i
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Pierwszy niemiecki powojenny samochód z silnikiem V12. BMW wyprzedziło pod tym względem Mercedesa o cztery lata. Dzisiaj E-32 V12 to już poszukiwany klasyk.
Cadillac Allanté
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Nadwozia produkowane we Włoszech, a montaż w USA, do tego nazwa wymyślona przez komputer – to nie mogło się udać!
Mazda RX-7 Turbo
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Mazda zapatrzyła się na Porsche i też chciała sportowca z turbo. Powstał model z doładowanym silnikiem Wankla o mocy 180 KM.
Lancia Delta Integrale
Auto Bild Klassik / Auto Bild
30 lat temu zadebiutowało auto, które dało homologację najsłynniejszej A-grupowej rajdówce wszech czasów - Delta Integrale.
BMW serii 3 Touring
Auto Bild Klassik / Auto Bild
W 1987 r. E30 przeszło lifting nadwozia, a do oferty włączono po raz pierwszy w historii wersję z nadwoziem kombi (Touring). Model ten pojawił się też z napędem na obie osie (325ix Touring).