Quattro, syncro, 4WD, 4x4 – w latach 80. dwudziestego wieku niemal każdy producent miał w ofercie auto z napędem 4x4. Jedynie koncern Mercedesa obstawał przy zdaniu, że tylny napęd oprze się napędowi 4x4 w osobowych samochodach. Tyle tylko, że nie udawało się uzyskać właściwej trakcji podczas jazdy po śliskiej nawierzchni.

Na szczęście koncern Mercedesa w porę to zrozumiał. Podczas projektowania celem inżynierów stały się: optymalna trakcja, pełne wykorzystanie funkcji ABS-u oraz perfekcyjne zachowanie auta niezależnie od warunków pogodowych. W efekcie konstrukcja przyjęła absurdalne formy. Mechanizm różnicowy przedniej osi umieszczono obok miski olejowej, a prawa półoś napędowa w specjalnym tunelu, również przechodzi przez nią.

Druga przeszkoda – zastosowanie sprężyn śrubowych z przodu. Jednak dla kreatywnych konstruktorów ze Szwabii nie były to problemy nie do przeskoczenia. Wpadli oni na oryginalny pomysł, żeby półosie przechodziły przez te sprężyny. W tym celu jeden ze zwojów został rozciągnięty. We wnętrzu w porównaniu z modelem tylnonapędowym 4Matic ma szerszą środkową konsolę oraz pomarańczową kontrolną lampkę na szybkościomierzu.

Poza tym nie wprowadzono tu żadnego dodatkowego przełącznika, ponieważ 4Matic działa w pełni automatycznie. Podczas ruszania napęd 4x4 zawsze jest domyślnie włączony. Jeżeli wszystkie koła mają odpowiednią przyczepność, to powyżej 20 km/h moment obrotowy w całości trafia na tył. Również w czasie hamowania napęd 4x4 oraz szpera mechnizmu różnicowego nie działają, dzięki czemu ABS może pracować bez zakłóceń.

System jest sterowany przez czujniki, które mierzą prędkość obrotową kół. Gdy wyczuje różnicę prędkości pomiędzy kołami przedniej i tylnej osi, do układu przekazywany jest odpowiedni impuls. Układ 4Matic może działać na 3 sposoby: l gdy przedni napęd jest dołączony, mechanizm różnicowy nie działa, a dostarczanie mocy odbywa się w stosunku 35:65 proc.; l jeżeli w dalszym ciągu występuje poślizg na jednym lub większej liczbie kół, 4Matic blokuje centralny mechanizm różnicowy. W takiej konfiguracji moc jest dostarczana w proporcji 50:50 proc.; l Jeśli nadal wyczuwalne są jakieś różnice w prędkości pomiędzy kołami, 4Matic blokuje też tylny mechanizm różnicowy. Ten tryb nie działa powyżej prędkości 35 km/h.

Przełączanie odbywa się w ciągu milisekund i tylko lampka kontrolna na szybkościomierzu informuje o działaniu 4Matica. Z dzisiejszego punktu widzenia ważne jest również to, że nawet po 20 latach i przy przebiegu powyżej 100 tys. km napęd na wszystkie koła potrafi działać bez zarzutu. Świetna trakcja miała swoją (wysoką) cenę. W 1990 roku Mercedes 300 E 4Matic kosztował 71 307 marek, czyli aż o 12 882 marki więcej niż 300 E z tylnym napędem.

Pierwszy właściciel samochodu, który widać na zdjęciach, zapłacił ponadto kolejne 33 191,10 marek za dodatkowe wyposażenie. W efekcie samochód wraz z kosztami transportu był wart 104 498,10 marek. Za te pieniądze można było kupić model 500 SEL z silnikiem V8! Dopłata za układ 4Matic była na tyle duża, że na tak skonfigurowany samochód zdecydowało się tylko 34 177 klientów. To niewiele w porównaniu z 2,4 milionami nabywców limuzyn i wersji kombi. Ekskluzywność, techniczne zaawansowanie i wygórowana cena nowego pojazdu sprawiają, że dziś 300 E ma dużą wartość.

W Szwajcarii można znaleźć dobrze wyposażone auta bez oznak napraw w cenie między 5000 a 7000 euro. Z punktu widzenia historii Mercedes W124 4Matic ma wyjątkowe znaczenie, bo był szczytowym osiągnięciem pod względem techniki. Obecnie tak zaawansowany napęd na wszystkie koła nie ma szans na produkcję w przypadku samochodów osobowych. Następca – model W210 – w 1997 r. pojawił się jako 4Matic, ale był to uproszczony układ, w którym sterowanie mechaniczną blokadą mechanizmu różnicowego przejęła elektronika.

Mercedes 300 W 4Matic - wady i zalety: Mercedes W124 w dalszym ciągu jest częstym widokiem na naszych ulicach. Zwykle auto nie jest wcale postrzegane jako youngtimer, chociaż najstarsze egzemplarze mają już około 26 lat. Zadbane samochody są bardzo wytrzymałe i bez problemu nadają się do codziennego użytku.

Dotyczy to oczywiście również tych rzadkich wersji z napędem na wszystkie koła. Trzeba jednak pamiętać, że z racji wyższej o blisko 130 kg masy oraz strat związanych z przeniesieniem napędu 4Matic ma nieco gorsze osiągi niż modele z napędem na tył. Zużycie paliwa jest o około 1-2 l/100 km wyższe, a średnica zawracania – o jakiś metr większa niż w przypadku auta z napędem na tył. Mechaniczne części układu 4Matic okazują się bardzo wytrzymałe, natomiast mogą się zdarzyć awarie czujników.

Mercedes 300 W 4Matic - części zamienne: Sytuacja z częściami jest mało kłopotliwa, bo niemal wszystko można znaleźć, zarówno nowe, jak i używane. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku wersji 4Matic specyficzne są niektóre podzespoły, które wydają się zwyczajne, jak np. klocki czy tarcze hamulcowe z przodu.

Na szczęście ich ceny nie są przesadnie wysokie. Komplet tarcz na przód to 164 euro, a klocków – 124 euro. Z kolei sprężyny śrubowe na przód do 4Matica kosztują 217 euro. Drogie są natomiast elementy związane bezpośrednio z napędem. Półoś napędowa na przód z prawej strony kosztuje 1272 euro. Jeżeli ktoś zniszczy przednią oś w wyniku terenowej jazdy, musi się liczyć z naprawą kosztującą 4079 euro, a to już wydatek na granicy opłacalności.

Mercedes 300 W 4Matic - sytuacja rynkowa: Spośród 2,6 mln wyprodukowanych Mercedesów W124 zaledwie 34 177 egzemplarzy to wersje 4Matic. Dlatego odmiany 4x4 są rzadkie. Ceny aut z dużymi przebiegami zaczynają się od około 1000 euro. Za 4000-5000 euro można kupić 4Matica w dobrym stanie technicznym. Najlepsze auta, z bogatym wyposażeniem, potwierdzoną historią i małym przebiegiem, można znaleźć za mniej niż 10 000 euro.

Mercedes 300 W 4Matic - polecamy: Uważajcie na oferty tanich aut z alpejskich rejonów. Szczególnie wersje kombi były intensywnie eksploatowane. Należy zwrócić uwagę na prawidłowe działanie napędu 4x4. Naprawy tego skomplikowanego systemu są drogie, poza tym trudno znaleźć fachowca, który by się na tym znał.