• Przetestowaliśmy 5 myjek ciśnieniowych do użytku domowego
  • Do testu wybraliśmy amatorskie myjki ciśnieniowe marek: Bosch, Black+Decker, Kärcher, Nilfisk oraz Scheppach.
  • Większość testowanych myjek ciśnieniowych to produkty powszechnie znanych, specjalistycznych firm
  • Problemy z niektórymi myjkami ciśnieniowymi pojawiły się jeszcze przed ich pierwszym uruchomieniem

Mycie samochodu, roweru, czyszczenie kostki na podjeździe, usuwanie mchu z ogrodzenia, czyszczenie elewacji – domowych zastosowań dla myjki ciśnieniowej naprawdę nie brakuje. Tylko czy rzeczywiście do okazjonalnego użytku potrzebne są urządzenia z najwyższej półki cenowej, takie, z których korzystają profesjonaliści? Żeby się o tym przekonać, przetestowaliśmy budżetowe modele myjek znanych marek. To nie są najtańsze urządzenia na rynku – jeszcze tańszy sprzęt można kupić z logo marek własnych marketów budowlanych lub też pod markami, o których słyszało niewielu.

Zanim jednak zdecydujecie się na zakup myjki ciśnieniowej, upewnijcie się, czy tam, gdzie mieszkacie, będziecie mogli jej swobodnie używać do tych celów, do których chcecie – mycie auta na własnym podjeździe może grozić niemałym mandatem (patrz s. 51).

Do testu wybraliśmy amatorskie urządzenia marek: Bosch, Black+Decker, Kärcher, Nilfisk oraz Scheppach.

Kärcher – jak to wymówić? Karczer, kerczer, karcher, kacher, keszer – wersji wymowy marki najpopularniejszego producenta myjek można usłyszeć w Polsce bez liku. Niemcy wymawiają ją w sposób zbliżony do naszego "kersier". W Poradni Językowej PWN znajduje się sugestia, żeby nie narzucać jej mówiącym, a za akceptowalne uznać w mowie formy "karcher" i "kercher".

Znane marki, kiepska jakość? Jak złe są amatorskie myjki?

Test amatorskich, markowych myjek ciśnienowych Foto: Auto Bild
Test amatorskich, markowych myjek ciśnienowych

Według deklaracji producentów mają one generować ciśnienie wody między 120 a 165 barów. Poza ciśnieniem wody ocenie poddaliśmy również m.in. wygodę obsługi i jakość wykonania. Już przy rozpakowywaniu urządzeń dało się zauważyć wyraźne różnice, przy czym – o dziwo – to sprzęt znanych marek Bosch, Kärcher oraz Black+Decker nie zrobił najlepszego pierwszego wrażenia. Myjka Kärcher K 3 Power Control T 5 sprawia wrażenie tanio zbudowanej i niezbyt solidnej. Na szczęście w testach praktycznych przekonuje do siebie wysoką skutecznością mycia, której po urządzeniu tej marki oczekiwaliśmy. W końcu dla wielu „Kärcher” to nie bez powodu synonim myjki ciśnieniowej.

Amatorskie myjki ciśnieniowe: niektóre zepsuły się już przy składaniu

Test amatorskich, markowych myjek ciśnienowych Foto: Auto Bild
Test amatorskich, markowych myjek ciśnienowych

Bosch i Black+Decker to też renomowane marki – w przypadku myjki Black+Decker już przy pierwszym montażu doszło do uszkodzenia kółka, z kolei w myjce Bosch testujący zwrócili uwagę na delikatny uchwyt i jego prowadnice. Materiał jest po prostu zbyt cienki! W przypadku urządzenia marki Bosch to o tyle rozczarowujące, że reszta obudowy sprawia wrażenie naprawdę dobrze wykonanej.

To, jak powinna wyglądać porządnie zrobiona obudowa, pokazuje Nilfisk. Urządzenie przekonuje do siebie nie tylko jakością wykonania, ale też wzorową ergonomią i łatwością obsługi. Szczególnie spodobało się nam praktycznie rozwiązane zwijanie węża. W przeciwieństwie do rozwiązań, które zastosowano w innych testowanych myjkach, tu działa ono bez zarzutu, bardzo szybko i bez moczenia rąk. Kołowrotki myjek Scheppach i Black+Decker nie działają tak dobrze, jak rozwiązanie Nilfiska, w myjkach Kärcher i Bosch wąż musimy nawinąć na uchwyty ręcznie, bez żadnego urządzenia pomocniczego.

Myjka ciśnieniowa Nilfisk: dobra jakość, wygodna obsługa

Test amatorskich, markowych myjek ciśnienowych Foto: Auto Bild
Test amatorskich, markowych myjek ciśnienowych

Kolejny plus Nilfiska – ciśnienie wody da się regulować wygodnym przełącznikiem na obudowie, dzięki czemu można idealnie dobrać parametry pracy urządzenia do wykonywanego zadania. W naszym teście myjki ciśnieniowe musiały pokazać, jak radzą sobie z trudnymi zabrudzeniami z naniesionego na aluminiową płytę miksu lepiku bitumicznego, popiołu, oleju silnikowego, tłuszczu, piasku i ptasich odchodów.

Z tym trudnym zadaniem myjka Nilfisk poradziła sobie najlepiej i uzyskała w tej kategorii niemal maksymalne noty. Trzeba jednak zauważyć, że Nilfisk nie należy do szczególnie kompaktowych urządzeń, co rzuca się w oczy już w czasie jego montażu. Chowany uchwyt, jak w myjkach Kärcher czy Bosch? Brak! Po złożeniu urządzenie duńskiej marki robi się naprawdę duże i zajmuje sporo miejsca w garażu czy w piwnicy. Dokładnie ten sam zarzut dotyczy myjki Scheppach HCE220, która zwyciężyła w kategorii "korzystny zakup", ją również trudno zaliczyć do urządzeń kompaktowych! Trzeba jednak przyznać, że jakość wykonania w tym przypadku przekonuje – no, może z wyjątkiem jakości węża, na którym szybko pojawiają się ślady zagięć, a te źle wróżą na jego przyszłość. Dużo dobrego możemy za to powiedzieć o akcesoriach dołączonych do tego urządzenia. Do rozbudowanego zestawu należą m.in. szczotki do mycia aut, tarasów, różne dysze i przedłużki, zbiornik na detergent, a nawet adapter do stosowania akcesoriów oferowanych przez renomowaną konkurencję. Obsługa myjki jest łatwa, skuteczność mycia okazała się dobra. Czego chcieć więcej?

Czy amatorskie myjki są skuteczne?

Test amatorskich, markowych myjek ciśnienowych Foto: Auto Bild
Test amatorskich, markowych myjek ciśnienowych

Podsumowując: wszystkie przetestowane myjki ciśnieniowe wykazały się przyzwoitymi możliwościami. To oznacza, że każda z nich spokojnie nadaje się do użytku domowego – szkoda tylko, że wyroby renomowanych marek rozczarowały nieco w kwestii jakości wykonania. Może to jednak celowy zabieg, żeby tańszy sprzęt nie "kanibalizował" droższych urządzeń.

Jak nie popsuć myjki ciśnieniowej?

Test amatorskich, markowych myjek ciśnienowych Foto: Auto Bild
Test amatorskich, markowych myjek ciśnienowych

To, że myjki przeznaczone do użytku amatorskiego są skuteczne i wygodne w obsłudze, nie oznacza jednak, że mogą one zastąpić sprzęt profesjonalny, np. w zastosowaniach warsztatowych. To sprzęt przeznaczony do niezbyt intensywnego użytkowania – przy codziennym korzystaniu długo raczej nie posłużą. W typowych warunkach domowych cieszyć się nimi możemy przez lata. Ale uwaga! Myjki ciśnieniowe da się bardzo łatwo zniszczyć – nie służy im praca na sucho ani przy zbyt niskim ciśnieniu wody. Myjkę zawsze podłączamy najpierw do wody, warto wręcz na chwilę, jeszcze przed uruchomieniem pompy, nacisnąć na chwilę spust lancy, po to, żeby woda wypchnęła powietrze z układu ciśnieniowego. Jeśli natomiast myjkę przechowujecie zimą w nieogrzewanym pomieszczeniu, należy zadbać o to, żeby nie została w niej woda.

1.Miejsce: Nilfisk Core 140-8 In Hand Powercontrol

Foto: Auto Bild

Ocena: Bardzo dobra

Cena: 940 zł

Ciśnienie maksymalne: 140 barów

Długość węża wysokiego ciśnienia: 7,5 m

Waga urządzenia: 9 kg

Długość przewodu zasilającego: 5 m

Deklarowane zużycie wody: 336 l/h

Deklarowane zużycie prądu: 1,8 kWh

Naszym zdaniem: Zmontowanie myjki Nilfisk Core 140-8 zajmuje nieco dłużej niż w przypadku konkurentów. Jakość wykonania na wysokim poziomie,a obsługa urządzenia nie sprawia problemów. Doskonale rozwiązany mechanizm zwijania węża z prowadnicąw obudowie. Dobra skuteczność mycia, łatwa regulacja ciśnienia wody ułatwia pracę.

2.Miejsce: Scheppach HCE2200

Foto: Auto Bild

Ocena: Dobra

Cena: 820 zł

Ciśnienie maksymalne: 160 barów

Długość węża wysokiego ciśnienia: 10 m

Waga urządzenia: 9,5 kg

Długość przewodu zasilającego: 5 m

Deklarowane zużycie wody: 330 l/h

Deklarowane zużycie prądu: 2,2 kWh

Naszym zdaniem: Zwijacz węża w myjce Scheppach HCE2200 wydaje się dobrym pomysłem, ale jego obsługa okazuje się niewygodna. Dużą zaletą jest zdejmowany zbiornik na detergent, jakość wykonania też sprawia dobre wrażenie. Skuteczność czyszczenia jest dobra, a zestaw dołączonych do myjki akcesoriów jest wyjątkowo rozbudowany i praktyczny.

3.Miejsce: Bosch UniversalAquatak 135

Foto: Auto Bild

Ocena: Dobra

Cena: 750 zł

Ciśnienie maksymalne: 135 barów

Długość węża wysokiego ciśnienia: 7 m

Waga urządzenia: 8 kg

Długość przewodu zasilającego: 5 m

Deklarowane zużycie wody: 228 l/h

Deklarowane zużycie prądu: 1.9 kWh

Naszym zdaniem: W przypadku myjki Bosch UniversalAquatak 135 nie mamy zastrzeżeń do skuteczności czyszczenia, czego o jakości uchwytu powiedzieć się już nie da: materiał jest za delikatny, łatwo pęka – co irytuje tym bardziej, bo poza tym detalem urządzenie sprawia wrażenie dobrze zrobionego. Praktyczne: myjkę da się złożyć do kompaktowych rozmiarów.

4.Miejsce: Kärcher K3 Power Control T 5

Foto: Auto Bild

Ocena: Dobra

Cena: 790 zł

Ciśnienie maksymalne: 120 barów

Długość węża wysokiego ciśnienia: 7 m

Waga urządzenia: 5 kg

Długość przewodu zasilającego: 5 m

Deklarowane zużycie wody: 380 l/h

Deklarowane zużycie prądu: 1.6 kWh

Naszym zdaniem: Jakość wykonania obudowy myjki Kärcher K3 Power Control T 5 nie sprawia najlepszego wrażenia. Uchwyt i koła wydają się delikatne, za taką cenę można oczekiwać czegoś więcej. Co do skuteczności czyszczenia nie mieliśmy zastrzeżeń. Miły dodatek: aplikacja pomaga w złożeniu urządzenia, pomaga też wybrać najlepszą pogodę na mycie auta.

5.Miejsce: Black+Decker BXPW2200PE

Foto: Auto Bild

Ocena: Dobra

Cena: 730 zł

Ciśnienie maksymalne: 150 barów

Długość węża wysokiego ciśnienia: 8m

Waga urządzenia: 10 kg

Długość przewodu zasilającego: 5 m

Deklarowane zużycie wody: 312 l/h

Deklarowane zużycie prądu: 2,2 kWh

Naszym zdaniem: Już przy składaniu myjki Black+Decker BXPW2200PE odprysnął kawałek koła – jakość wykonania i materiałów mogłaby być lepsza, szczególnie za taką cenę. Przekonała nas za to skuteczność czyszczenia: ze spreparowanym przez nas brudem myjka Black+Decker poradziła sobie bardzo dobrze.