Trudno w to uwierzyć, ale samochody roku 2030 już są? W tajnych centrach projektowych dużych firm motoryzacyjnych tysiące designerów i inżynierów pracuje na samochodem przyszłości.

Stosunkowo najłatwiej mają styliści. Ich wyobraźnia i fantazja nie może mieć ograniczeń. Mogą odrzucić wszystkie dotychczasowe rozwiązania, mody i trendy. Ołówek i arkusz papieru to wszystko czego potrzebują.

Gorzej mają inżynierowie, którzy muszą wizje designerów sprowadzić na ziemię i ocenić, czy „kosmiczny" model auta da się wyprodukować.

Samochód przyszłości roku 2030 będzie miał opływową karoserię – pewną podpowiedzą może być istniejące już mocno futurystyczne BMW i8.

BMW i8 Foto: Auto Świat
BMW i8
BMW i8 – wnętrze Foto: ACZ / Auto Świat
BMW i8 – wnętrze

W ciągu najbliższych 15 lat wszelkie multimedia przeżyją gwałtowny rozwój – znajdzie to odbicie w konstrukcji i w wyposażeniu samochodów.

Samochody przyszłości będą w pełni multimedialne – wyposażone w bardzo sprawną i szybką sieć internetową, z dużymi ekranami na desce rozdzielczej i w oparciach przednich foteli, na których będzie można wykonywać wiele operacji sterując nimi głosowo.

Także głosowo kierowca będzie sterował większością funkcji w samochodzie. Szerokopasmowy internet o wielkiej szybkości przesyłania danych pozwoli dopasować przekazywane informacje i usługi dom potrzeb poszczególnych kierowców i pasażerów.

Duża pamięć systemów sterowania i multimedialnych pozwoli w części zastąpić kierowcę, np. jeśli w środy po pracy będzie jeździł na tenisa, komputer sam zaprogramuje trasę, dobierze ulubioną stację radiową lub muzykę, obliczy czas dojazdu i wcześniej przypomni o zabraniu sprzętu.

To, że w samochodzie przyszłości będzie możliwa łączność telefoniczna i wideokonferencje z wieloma rozmówcami na raz jest oczywistą oczywistością.

Jaki napęd będą miały samochody przyszłości roku 2030?

Silnik Diesla będzie rzadkością – pozostanie raczej w dużych samochodach terenowych.

Silniki benzynowe przetrwają, ale – niestety – znikną V8-ki o dużych pojemnościach, V6-tki będą rzadkością, a standardem będzie silnik 4-cylindrowy o małej pojemności i z turbodoładowaniem (downsizing).

W 2030 roku najpopularniejszy będzie napęd hybrydowy i wodorowy – ogniwa paliwowe zamieniające wodór w prąd i parę wodną zastąpią tradycyjne silniki spalinowe.

Toyota Mirai Foto: ACZ / Auto Świat
Toyota Mirai

Stacje, gdzie będzie można zatankować wodór będą dostępne wszędzie, tak jak dziś stacje benzynowe.

Toyota Mirai – pierwsza seryjna, wodorowa Foto: ACZ / Auto Świat
Toyota Mirai – pierwsza seryjna, wodorowa

Zaletą napędu wodorowego w 2030 roku będzie nie tylko zerowa emisja spalin, lecz także możliwość bezpłatnego wjazdu do centrum miast autami z takim napędem.

Ciekawostka: ponieważ samochody z napędem wodorowym są prawie bezgłośne (napędzający je silnik elektryczny pracuje bardzo cicho) będą wyposażone w głośniki, z których nadawany będzie odgłos jadącego samochodu.

Oczywiście kierowca będzie miał moźliwość wybrania jednego z kilkudziesięciu rodzajów dźwięku – tak jak teraz sygnału w telefonie komórkowym.

Zasadnicze pytanie dotyczące samochodu przyszłości 2030 roku brzmi: czy do kierowania potrzebny będzie kierowca? Tzw. autonomiczne samochody, czyli poruszające się bez kierowcy są testowane już od kilku lat (Audi, Mercedes). Za 15 lat autonomiczne auta będą produkowane seryjnie!

Nie oznacza to, że miejsce kierowcy zawsze będzie puste. Np. w samochodach ciężarowych kierowca będzie mógł włączyć „automatycznego pilota" i zająć się np. przeglądaniem stron internetu czy gimnastyką.

W samochodach osobowych systemy automatycznego kierowania pozwolą na poruszanie się po ulicach i drogach bez udziału kierowcy, przy czym w każdej chwili będzie on mógł przejąć ręczne sterowanie autem.

Autonomiczne samochody pozwolą na bardziej płynny, bezpieczny ruch, wymuszą także zmianę przepisów, aby możliwe było np. automatyczne odwiezienie dzieci do szkoły czy do kina.

A oto galeria koncepcyjnych samochodów, które podpowiadają nam, jak będą wyglądały auta przyszłości za 15 lat.