• W tak dużym samochodzie można spodziewać się dużej kabiny
  • Mimo charakteru i przeznaczenia samochodu, kierowca nie odczuwa, że ma do czynienia z autem o sporych gabarytach
  • Mimo sporej liczby niedociągnięć zakup Fiata Ducato w tej wersji jest propozycją wartą rozważenia

Fiat Ducato to model, którego nikomu specjalnie przedstawiać nie trzeba: długa rynkowa kariera, wysokie miejsca w rankingach sprzedaży dostawczaków, zaufanie klientów. Wersje osobowe? Też są, ale występują zdecydowanie rzadziej i stanowią jedynie niewielki procent sprzedaży. Z tym większym zainteresowaniem przystąpiliśmy do testu odmiany przystosowanej do przewozu dziewięciu pasażerów (wraz z kierowcą).

Oprócz standardowych elementów testu, w sposób szczególny chcieliśmy sprawdzić, czy tak skonfigurowane Ducato zasłuży na miano komfortowego busa, czy jest to jedynie na szybko zaadoptowanym furgonem. W ciągu pięciu dni pokonaliśmy dystans nieco ponad trzech tysięcy kilometrów, jeździliśmy po drogach krajowych, jak również na Słowacji i w Austrii. Nasze wrażenia? No cóż, nie wszystko wyglądało tak, jak byśmy mogli sobie życzyć, ale zacznijmy od początku.

Wygląd zewnętrzny oraz pierwsze wrażenia

Przed odbiorem Ducato wiedzieliśmy tylko tyle, że do testu otrzymamy wersję osobową z dziewięcioma miejscami siedzącymi. Jak się jednak okazało, była to dość rzadko spotykana wersja z podwyższoną i wydłużoną kabiną. I od razu mały niepokój, bo jedziemy m.in. do Wiednia, a tam manewrowanie w ciasnych uliczkach może być trudne... Jak się później okazało, to dość zwrotne auto a do jego pokaźnych gabarytów można przywyknąć. Kolejną rzeczą, która zaraz na wstępie zwróciła naszą uwagę, była stylistyka nadwozia.

Nie spodziewaliśmy się co prawda ponadprzeciętnych doznań estetycznych po – bądź co bądź – aucie dostawczym, którego kształt zazwyczaj przypomina wyciosaną figurę geometryczną, ale trzeba przyznać, że w tym przypadku styliści stanęli na wysokości zadania. Ducato to jeden z ładniejszych samochodów w swojej klasie, o ile... ma to dla kogoś znaczenie. Tył samochodu oraz linia boczna wyglądają nieco pudełkowato, jednak za sprawą ostatniego faceliftingu przednia część prezentuje się dostojnie, a przy tym nieco agresywnie. Uroku dodają zwłaszcza wbudowane w reflektory paski z diod LED, służące jako światła do jazdy dziennej (opcja).

Wnętrze

W tak dużym samochodzie można spodziewać się dużej kabiny. I faktycznie, w głównym przedziale pasażerskim bez problemu podróżować mogliby koszykarze, i to na stojąco. Miejsca jest wystarczająco nawet na małą potańcówkę. Duże boczne drzwi oraz dodatkowy stopień (wysuwany podczas otwierania drzwi) ułatwiają dostęp do wnętrza, szkoda tylko, że ich otwarcie wymaga sporej siły, co często bywało uciążliwe (aż się prosi o jakikolwiek system wspomagania!). Siedem niezależnych foteli w części tylnej oraz dwa z przodu (kierowcy i pasażera) – tyle właśnie otrzymujemy do dyspozycji i ta liczba wcale nie jest przypadkowa.

Co prawda zmieścić mogłoby się więcej (wersja Ducato Minibus), jednak wtedy zarówno kierowca jak i właściciel auta muszą spełnić bardziej rygorystyczne wymogi prawne dotyczące przewozu osób. Tylne siedzenia zamontowano na specjalnych szynach (system FlexFloor), dzięki czemu wnętrze można dowolnie konfigurować. Niestety,  demontaż foteli jest mało intuicyjny i może zająć chwilę czasu. Przejdźmy jednak do jakości wykonania, użytych materiałów czy samej konfiguracji wyposażenia, bo właśnie to okazało się dla nas największym rozczarowaniem. To trochę dwa światy, bo tylny przedział pasażerski oraz „szoferka”, które w zasadzie należałoby oceniać oddzielnie.

Do przedniej części ciężko mieć jakieś większe zastrzeżenia. Kokpit wykonano z dobrych jakościowo materiałów. Jest praktyczny i przyjemny dla oka, chociaż także tutaj znajdzie się kilka mankamentów. Obsługa włącznika świateł przeciwmgielnych mocno rozprasza kierowcę, uciążliwy jest brak uchwytu na napoje na wysokości rąk, kierownica posiada regulację tylko w jednej płaszczyźnie, widoczność w prawym lusterku zewnętrznym jest mocno ograniczana przez prawy słupek drzwi. Trochę drażni też brak możliwości ustawienia fotela kierowcy w każdej pozycji i mała ilość przestrzeni na nogi, ale to tylko detale w porównaniu z mankamentami tylnej części.

Pomijając naprawdę wygodne fotele, cały tył wygląda tak, jakby ktoś na szybko pozbierał wszelkie najtańsze zalegające materiały wykończeniowe i dość niechlujnie poskładał to w całość. Trudno powiedzieć, czy akurat my mieliśmy pecha i trafiliśmy na taki egzemplarz, czy dotyczy to wszystkich samochodów, jednak kiepska jakość montażu dała o sobie znać już na pierwszych metrach po starcie. Skrzypiące plastiki i stuki z tylnej części nadwozia słyszalne były niemal bez przerwy, nawet podczas przejeżdżania po małych nierównościach gładkiej jak stół autostrady. Nie mogliśmy się oprzeć wrażeniu, że cały tył jest dopiero tanim fabrycznym przygotowaniem dla firmy, która zajmuje się profesjonalną zabudową wnętrz.

To duży minus dla Fiata. Mimo nieograniczonej przestrzeni brakowało nam nawet uchwytów na wieszaki, czy miejsc do mocowania bagażu. Nie ma tam nawet głośników do radia, będącego wyposażeniem fabrycznym. Pozytywnym zaskoczeniem okazała się za to bardzo wydajna klimatyzacja, która mimo braku nawiewów w tylnej części przedziału pasażerskiego, wręcz wzorowo spełniała swoją funkcję. Z uwagi na porę roku i panujące upały, nie mogliśmy sprawdzić działania systemu ogrzewania. Jest ono realizowane za pomocą zamontowanego obok siedzeń dogrzewacza, współpracującego z systemem ogrzewania postojowego, zamontowanego w naszym egzemplarzu.

Układ napędowy, właściwości jezdne

Tutaj należą się słowa uznania. Mimo charakteru i przeznaczenia samochodu kierowca nie odczuwa, że ma do czynienia z autem o sporych gabarytach. Zawieszenie zostało zestrojone na tyle twardo, że pokonywanie zakrętów, czy samo prowadzenie można porównać nawet do niektórych osobówek. Ma to jednak swoje negatywne strony, ponieważ pogarsza nieco komfort jazdy. Nasi pasażerowie często narzekali na kiepski komfort resorowania. Za to spora zwrotność, dobra widoczność obrysu i doskonale działająca tylna kamera zdecydowanie ułatwiały manewrowanie w ciasnych uliczkach.

Pod maską testowanego egzemplarza pracował wysokoprężny motor 2.3 Multijet II o mocy 150 KM i rozwijający 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego, połączony z 6-biegową skrzynią manualną. Jego osiągi nie zadowolą co prawda kierowców lubiących dynamiczną jazdę (niedostatki mocy odczuwalne są szczególnie podczas próby szybkiego wyprzedzania czy podjazdów pod wzniesienia), jednak w zupełności wystarczy do całkiem sprawnego przemieszczania. W przypadku samochodów użytkowych równie ważnym, a nawet często ważniejszym parametrem, są koszty eksploatacji, a w tym zużycie paliwa. Średnie spalanie, jakie udało się nam uzyskać w trakcie testu to około 10 l/100 km.

Na tle współczesnych, mocno zminiaturyzowanych silników, nie wygląda to może zbyt zachęcająco, biorąc jednak pod uwagę sporą masę samochodu i jazdę z pełnym obciążeniem i włączoną klimatyzacją, taki wynik można uznać za całkiem akceptowalny. Co ciekawe, komputer pokładowy raz wyświetlił komunikat o niskim stanie oleju silnikowego. Pomiar na bagnecie wykazał jednak dokładnie połowę stanu – najprawdopodobniej winny był sam czujnik, przekazujący błędne dane.

Mimo sporej liczby niedociągnięć zakup Fiata Ducato w tej wersji jest propozycją wartą rozważenia. To samochód dopracowany zwłaszcza pod względem mechanicznym, na dodatek nieźle się prowadzi i nie pali przesadnie dużo paliwa. Szkoda tylko, że za cenę blisko 200 000 tys. zł (egzemplarz testowy), otrzymujemy tak kiepskiej jakości materiały wykończeniowe w przedziale pasażerskim. Ceny Fiata Ducato kombi startują od 134 500 tys. zł (brutto) w wersji podstawowej.

Fiat Ducato - dane techniczne

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 2287 cm3, R4 turbodiesel
Moc 150 KM przy 3600 obr./min
Moment obrotowy 350 Nm przy 1500 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 6-biegowa ręczna, napęd na przód
Prędkość maksymalna ok. 155 km/h
Średnie zużycie paliwa 6,2-7,1 l/100 km (producent), ok. 10,0 l/100 km (w teście)
Masa własna 2370 kg
Ładowność 1130 kg
Przestrzeń ładunkowa do 7,5 m3