Mierzy 5,13 m długości, jest oferowany tylko z jednym silnikiem Diesla (oraz benzynowymi V6 i V8), do tego produkowany w USA. Jedynie co drugi egzemplarz trafia na eksport i wędruje przeważnie do Chin, Rosji i na Bliski Wschód. Europa? Jest dla Mercedesa GLS-a trochę za ciasna – szkoda, bo to niezwykle wszechstronny i komfortowy samochód.

Wraz z face liftingiem i zgodnie z nową nomenklaturą modelową Mercedesa model GL zyskał w nazwie literę S. Marketingowcy dumnie twierdzą, że ten SUV to klasa S w swoim segmencie. Mają w tym trochę racji, bowiem lista opcji pozwala zamówić rozwiązania z luksusowej limuzyny, jak choćby rozbudowany aktywny tempomat Distronic Plus czy fotele z funkcją masażu.

O ile nie będziecie przeciskać się przez ciasne uliczki, prowadzenie GLS-a odpręża. Wyciszenie kabiny jest godne litery S w nazwie. Na wszystkich 7 miejscach mieszczą się dorośli. O ich komfort dba seryjne pneumatyczne zawieszenie. Pozwala ono także regulować prześwit do maks. 306 mm. W opcji jest dostępny pakiet offroadowy, obejmujący reduktor i blokadę centralnego mechanizmu różnicowego, potęgujący sprawność GLS-a poza asfaltem. Maksymalna głębokość brodzenia wynosi 600 mm.

Programy jazdy pozwalają dostosować charakterystykę pracy podzespołów (skrzyni biegów, układu kierowniczego, reakcji silnika na gaz, napędu) do potrzeb i warunków. Ciekawy jest tryb jazdy na śliskiej nawierzchni, który mogliśmy sprawdzić na oblodzonych alpejskich drogach. Napęd 4Matic (i opony Continentala) zapewniają w śliskich warunkach dużą stabilność jazdy. Także hamowanie jest bezpieczne.

Testowany przez nas 258-konny diesel ma więcej niż wystarczające osiągi, ale przecież GLS-a nie kupuje się z rozsądku. Spalanie 8 l/100 km na autostradzie zrobiło na nas duże wrażenie. Tyle że do tego auta najlepiej pasuje 455-konne V8 z klasy S.

Mercedes GLS - nasza opinia

Pod szkołą twoich dzieci roi się od Range Roverów? GLS jest świetną alternatywą. Zmieścisz w nim wszystko i wszystkich, dojedziesz niemal wszędzie. Przy nim nawet Audi Q7 wydaje się małe... Ale jeździ też zwinniej od ciężkiego GLS-a.