Peugeot 308 jak Apple

Tylko co to ma wspólnego z naszym Peugeotem 308? Bardzo dużo! Brak przycisków ze strzałkami na klawiaturze pierwszych komputerów Apple miało zachęcić (czytaj: zmusić) użytkowników do korzystania z myszy, zamiast tylko z klawiatury. W Peugeocie brak przycisków bezpośredniego dostępu do podstawowych funkcji – np. ustawień klimatyzacji i wentylacji – ma zachęcić (czytaj: zmusić) kierowców do obsługi niemal wszystkiego przez ekran dotykowy. Wymaga to zmiany typowego modelu komunikacji z samochodem na jazdę smartfonem na kołach.

Podobnie jest z kierownicą, którą w Peugeocie 308 trzeba trzymać nisko, żeby nie zasłaniała zegarów, a nie każdy taką pozycję lubi. Parcie na promocję nowej koncepcji kokpitu było wśród projektantów Peugeota tak duże, że nawet odwrócili oni obrotomierz, którego wskazówka porusza się w „odwrotną” stronę. Dlaczego? Dlatego, że wtedy kierownica mniej ją zasłania.

Foto: Adam Mikuła / Auto Świat
Peugeot 308 FL

Twórcom miejsca kierowcy tego samochodu trudno odmówić pomysłowości, ale odbiór 308-ki zależy od tego, co lubi właściciel. Jeżeli akurat pozycja mu pasuje, lubi trzymać w dłoniach dziwacznie ukształtowaną i małą kierownicę, dobrze widzi zegary i przyzwyczai się do nielogicznie i nieintuicyjnie obracającej się wskazówki obrotomierza, to będzie zadowolony. Do obsługi klimatyzacji przez „tablet” da się przyzwyczaić, chociaż bezpieczniej i szybciej byłoby wcisnąć przycisk. Ale jeżeli ktoś nie lubi ograniczeń i nie toleruje kiedy specyficzne rozplanowanie instrumentarium dyktuje mu, jak ma siedzieć, nisko czy wysoko, jak pochylić sobie oparcie i jak wysoko ustawić kolumnę kierownicy, to poczuje się zmuszany do czegoś, co mu nie pasuje. Podobnie jak kiedyś użytkownik „maka”, który lubił używać klawiszy kursora i wieloprzyciskowej myszy. W przypadku firmy Apple tych uprzedzonych użytkowników było znacznie mniej, niż zadowolonych – i tak też jest w przypadku Peugeota 308, który dobrze się sprzedaje.

Peugeot 308 - nie dla każdego

Za długi wstęp? Może, ale aby uczciwie pisać o Peugeocie 308, nie sposób nie wspomnieć o jego specyficznych cechach, które powodują, że nie jest to samochód dla każdego. My już zdążyliśmy się przyzwyczaić do kokpitu tego auta, bo jeździliśmy nim wielokrotnie, natomiast pamiętamy pierwszy kontakt z tym samochodem kilka lat temu. Prawie każdy, kto pierwszy raz wsiadł za kierownicę, powtarzał mniej więcej to samo: „Super jakość, super wykończenie, genialne wzornictwo, ale gdzie są przyciski do klimatyzacji? Dlaczego obrotomierz działa odwrotnie niż powinien, a kierownicę trzeba trzymać na kolanach, aby nie zasłaniała zegarów?”.

Jeżeli więc myślicie o zakupie takiego samochodu, koniecznie postarajcie się nim przejechać. Pół godziny w salonie i krótka jazda próbna wystarczą, by sprawdzić, czy pozycja za kierownicą Wam odpowiada. A my teraz napiszemy o wrażeniach, jakie mielibyście po paru setkach przejechanych kilometrów.

Peugeot 308 - ilość miejsca

Kierowcę testowanego egzemplarza mocno obejmuje obszerny fotel, który nie tylko nieźle wygląda, lecz także dobrze trzyma na zakrętach. W zasadzie wszystko, na co trafią oczy, to estetyczna uczta. Nawet zegary, które wykonano z misterną precyzją i zadbano o bardzo efektowne podświetlenie, wyglądają znakomicie. Z miejscem dla kierowcy o wzroście ponad 180 cm nie będzie problemu. Jedyne, co może okazać się niewystarczające dla dryblasa, to zakres poziomej regulacji kierownicy – ci naprawdę wysocy będą musieli przesuwać fotel niewygodnie do przodu, by objąć jej szczyt bez odrywania pleców od fotela.

Foto: Adam Mikuła / Auto Świat
Peugeot 308 FL

A jak siedzi się z tyłu? To zależy. Za prawym przednim pasażerem jest wygodnie, wystarcza miejsca nad głową, kabina jest też odpowiednio szeroka. Przez wysokie tylne drzwi, których górna krawędź nie opada zbyt nisko jak w niektórych autach konkurencji, wygodnie się wsiada. Natomiast za piszącym ten tekst kierowcą w zasadzie… Nie siedzi się. Niestety, Peugeot 308 to nie Golf i za wysokim kierowcą pozostaje bardzo skromna ilość miejsca na nogi tylnego pasażera. Jeżeli będzie on równie wysoki jak kierowca, to może w ogóle nie zmieścić się na lewym miejscu tylnej kanapy, chyba że usiądzie na niej po turecku. Za to bagażnik jest bardzo duży jak na kompaktowy samochód.

Pod maską testowanego egzemplarza pracował znany i lubiany silnik 1.2 o mocy 130 KM, który ma trzy cylindry. Szkoda, że nie cztery, ale i tak jak na trzycylindrowca jego praca jest w miarę przyjemna dla ucha. Nie trzeba się obawiać, że automatyczna skrzynia biegów obniży dynamikę samochodu – przeciwnie, motor na (prawie) każdym biegu ma dużo do powiedzenia i z zapałem napędza kompaktowego Peugeota 308.

Peugeot 308 - jak działa "automat"?

Natomiast do pracy skrzyni mamy pewne zastrzeżenia. Swoją drogą to ciekawe zjawisko – automat wydaje się bardziej przytomny w trybie automatycznym, niż kiedy używamy łopatek przy kierownicy. O co dokładnie chodzi? O refleks elektroniki, sterującej skrzynią. Po wydaniu polecenia łopatką przy kierownicy, trzeba zbyt długo czekać na zmianę biegu. To powoduje wrażenie zwłoki, zawahania samochodu i kierowca szybko traci harmonijne połączenie z pojazdem, który poza tym posłusznie wykonuje jego polecenia. Brak wrażenia zwłoki w trybie automatycznym wynika z tego, że kierowca nie wie – bo i nie może wiedzieć – kiedy elektronika zaczyna „myśleć” o zmianie biegu i dlatego umysł kierującego nie jest w stanie wyłowić zwłoki między tym wewnętrznym zamysłem maszynerii a jego wykonaniem, czyli automatyczną zmianą biegu. Tak czy inaczej, znamy automaty, które w trybie manualnym reagują bardziej przytomnie, natomiast jeżdżąc w trybie automatycznej zmiany biegów właściciel Peugeota 308 poczuje się dobrze obsłużony.

Foto: Adam Mikuła / Auto Świat
Peugeot 308 FL

Niewiele można zarzucić także układowi jezdnemu. W 308 resorowanie jest sprężyste, ale dzięki przyzwoitemu wyciszeniu odgłosów pracy zawieszenia zapewnia satysfakcjonujący komfort jazdy. Dość bezpośredni układ kierowniczy nie przenosi drgań z kół na dłonie kierującego, za to tylna oś lubi podskoczyć na nierównościach. Jeżeli jedziemy akurat po łuku, to efektem będzie przeskok tyłu auta i lekka zmiana toru jazdy. Z czasem kierowca uczy się intuicyjnie tę tendencję korygować, ale nowicjusz może dać się zaskoczyć – wtedy do akcji wkroczy czujne ESP.

Peugeot 308 - spalanie

A teraz pora na – dla niektórych najważniejsze – informacje o spalaniu. O ile w mieście bardzo zależy ono od sposobu jazdy, bo automatyczna skrzynia mocno podnosi obroty przy zdecydowanym wciśnięciu gazu, o tyle na trasie podczas rozsądnej jazdy (trasa z Warszawy do Lublina) spalanie wyniosło 6,7 l/100 km. Ktoś powie, że to dużo, ale nie zapominajmy, że to nie jest diesel. Jeżeli ktoś szuka mocniejszych wrażeń – choć osiągi tego auta z pewnością wedle dzisiejszych standardów nie są sportowe – może wybrać tryb „sportowy” i cieszyć się ostrzejszą reakcją na gaz.

Peugeot 308 - ile kosztuje?

A teraz pora na coś, co szybko ostudzi entuzjazm fanów tego samochodu, którzy zaczęli myśleć o jego zakupie. Peugeot 308 Allure 1.2 130 KM z automatem kosztuje w fabrycznej specyfikacji 88 600 zł. Po dodaniu podgrzewanych foteli (700 zł), panoramicznego dachu (2000 zł), kamery cofania (1300 zł), pakietu „sportowego” za 1500 zł, nagłośnienia Denon (dobra inwestycja, 2000 zł, ale nie można mieć wtedy koła zapasowego), 18-calowe alufelgi (2900 zł), alarmu fabrycznego (czyli takiego, który każdy złodziej Peugeotów zna na pamięć, 1200 zł), nawigacji i radia DAB (4400 zł), przyciemnianych szyb (500 zł, dobry pomysł na upały, kiedy z tyłu wozimy dzieci), assistance i SOS (1000 zł, polecamy tę opcję), lakieru metalizowanego (2400 zł), reflektorów full LED (4000 zł – dobra cena, radykalnie zmieniają wygląd przodu samochodu), monitoringu martwego pola lusterek i wspomagania parkowania (2800 zł – dobra cena), systemu dostępu bezkluczykowego (robimy w ten sposób z auta prezent dla złodzieja, ale za to w pakiecie dostajemy gniazdko 230 V, 1600 zł) i pakietu bezpieczeństwa (1800 zł) wychodzi na to, że opisywany samochód wymaga wydania…

118 700 zł. Słownie jest to: sto osiemnaście tysięcy siedemset złotych. Czy to dużo? Mercedes A200 (1.6 benzyna, turbo, 156 koni mechanicznych, automatyczna skrzynia biegów 7G-DCT, 0-100 km w 7,8 s) kosztuje 116 837 zł. Oczywiście cena Mercedesa zapewne nie zawiera kilku opcji, które dodaliśmy do Peugeota, ale i tak daje do myślenia.

Na szczęście Peugeot 308 występuje także w mniej luksusowych, a nie mniej praktycznych odmianach. I takie wersje najbardziej polecamy, a testowane auto traktujemy bardziej jako pokaz możliwości technologicznych producenta, niż wersję, która budowałaby masową sprzedaż.

Peugeot 308 - naszym zdaniem

Powróćmy zatem do pytania postawionego na oczątku – dla kogo jest ten samochód? Peugeot 308, benzynowy, z automatem? Z pewnością dla tych, którzy: jeżdżą głównie po mieście, potrzebują dużego bagażnika, lubią smartfony i tablety, na tylnej kanapie wożą dzieci lub dorosłych o przeciętnym wzroście, a przede wszystkim – pasują do koncepcji kokpitu.

Z pewnością to bardzo dobry czas dla Peugeota. I to nie tylko z powodu zakupu Opla przez koncern PSA. 308 ma bardzo udany silnik, a do tego – jak pokazał nasz test długodystansowy – model ten poczynił ogromny skok jakościowy.