Szarpak swoją nazwę zawdzięcza temu, do czego został stworzony. Gdy auto na niego najeżdża, urządzenie czeka, aż przednie koła samochodu z niego zjadą. Wtedy szarpie tylną osią, wprowadzając auto w nagły poślizg. Osoba przeprowadzająca próbę na szarpaku nie wie, czy urządzenie zarzuci auto w lewo, czy w prawo, co uniemożliwia przygotowanie się na konkretny scenariusz. Zadaniem kierowcy jest opanowanie auta, utrzymanie go w pasie ruchu i jak najszybsze zahamowanie. Szarpak symuluje nagłą utratę przyczepności, sprawdzając sposób działania systemów wsparcia kierowcy, skuteczność hamulców i układu kierowniczego.
Nasz test pokazał, jak kolosalne są różnice pomiędzy nowymi SUV-ami. Chińskie wypadły słabo lub bardzo słabo. Z jednym wyjątkiem.
Jak przeprowadziliśmy próbę na szarpaku i jak ocenialiśmy samochody?
Jak za wszystkie próby wykonane w ramach Wielkiego Testu Auto Świata 2026 tak i za próbę na szarpaku odpowiadał jeden instruktor doskonalenia techniki jazdy z Toru Modlin. Każde auto miało dwa przejazdy, oba przy prędkości 50 km na godz., oba na mokrej płycie poślizgowej.
Do zdobycia — jak w każdej z prób przeprowadzonych w ramach WTAŚ 2026 — były maksymalnie cztery punkty. Na ocenę końcową składały się:
- długość drogi hamowania — wyliczaliśmy średnią z dwóch przejazdów;
- to, czy auto było stabilne podczas hamowania, czyli czy instruktor nie miał problemów z wyprowadzeniem go z poślizgu;
- utrzymanie w pasie ruchu.
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2026
Które SUV-y były najlepsze, a które najgorsze podczas próby na szarpaku?
Bezapelacyjnie najlepszym samochodem na szarpaku było Volvo XC60. Właściwie samo wyprowadzało się z poślizgu, na dodatek jego średnia długość hamowania wyniosła 40 m, co jest wynikiem wręcz fenomenalnym. Auto było tak stabilne i powtarzalne, że instruktor po zakończonych przejazdach skomentował je krótko: — Moja mama by to zrobiła.
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Volvo XC60 zachwyciło instruktora na szarpaku
Na wyróżnienie zasłużyły też Toyota RAV4 i BYD Seal U. W obu bez trudu udało się utrzymać w pasie ruchu (choć Toyota była pod tym względem jeszcze lepsza), na dodatek oba zatrzymały się w okolicach 45. metra (Toyota trochę dalej). Warto też wspomnieć o wyniku BAIC-a 7. Auto miało najkrótszą drogę hamowania (krótszą nawet od wspomnianego Volvo), choć instruktor musiał walczyć o utrzymanie go w pasie ruchu. Skąd ten wynik chińskiego SUV-a? Zawdzięcza go oponom. To jedyne auto w zestawieniu wyposażone w zimowe ogumienie, które na mokrej płycie poślizgowej daje sporą przewagę i to pomimo temperatury powietrza przekraczającej 20 stopni Celsjusza podczas testu. Miękka mieszanka gumy i konstrukcja nastawiona na intensywne odprowadzanie wody są na mokrej płycie poślizgowej na wagę złota.
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Warto zwrócić uwagę, że próbę na szarpaku zdominowały auta z napędem na cztery koła, co może być wskazówką dla tych, którzy wahają się, czy potrzebują napędu AWD w swoim SUV-ie, skoro jeżdżą nim głównie po mieście. Wyjątkiem jest tu Hongqi HS5, któremu nawet napęd na cztery koła nie pomógł — to jedyne auto, które podczas jednej z dwóch prób poddało się szarpakowi, wypadając z pasa ruchu. Na dodatek miało najdłuższą drogę hamowania.
Poniżej średnia długość drogi hamowania podczas próby na szarpaku:
| Marka i model | I próba (w metrach) | II próba (w metrach) | Średnia (w metrach) |
|---|---|---|---|
| BAIC 7 (FWD, opony zimowe) | 40 | 35 | 37,5 |
| Volvo XC60 (AWD) | 40 | 42 | 41 |
| BYD Seal-U (AWD) | 45 | 44 | 44,5 |
| Toyota RAV4 (AWD) | 46 | 47 | 46,5 |
| Nissan X-Trail (AWD) | 49 | 48 | 48,5 |
| Skoda Kodiaq (FWD) | 48 | 50 | 49 |
| Chery Tiggo 8 (FWD) | 50 | 50 | 50 |
| MG HS (FWD) | 54 | 47 | 50,5 |
| Mazda CX-5 (FWD) | 52 | 50 | 51 |
| Hongqi HS5 (AWD) | 57 | 49 | 53 |
Jak wspomniałem, długość drogi hamowania była jedną ze składowych oceny prób przeprowadzonych na szarpaku. Równie istotne było też to, jak szybko (i czy w ogóle) auto udawało się wyprowadzić z poślizgu oraz czy nie opuszczało pasa ruchu. Wszystko to składało się na ocenę końcową. Z tyloma punktami testowane SUV-y zakończyły próby na szarpaku:
| Marka i model | Punkty za próbę na szarpaku |
|---|---|
| Volvo XC60 (AWD) | 4 |
| BYD Seal-U (AWD) | 3,5 |
| Toyota RAV4 (AWD) | 3,5 |
| BAIC 7 (FWD, opony zimowe) | 3 |
| Nissan X-Trail (AWD) | 3 |
| Skoda Kodiaq (FWD) | 3 |
| MG HS (FWD) | 2,5 |
| Chery Tiggo 8 (FWD) | 2 |
| Mazda CX-5 (FWD) | 2 |
| Hongqi HS5 (AWD) | 1,5 |
Dół tabeli okupują głównie SUV-y chińskie, choć przedostatnie miejsce razem z Chery Tiggo 8 zajmuje Mazda CX-5. Nie licząc testowanego na zimówkach BAIC-a 7, wśród chińskich marek tylko BYD może uznać próbę na szarpaku za udaną. Nawet bardzo — Seal U razem z Toyotą RAV4 zajęli w tej próbie drugie miejsce.