Kolejne dwa miesiące sprawiły, że na liczniku „Ravki” przybyło prawie 12 tys. km. To efekt kilku dłuższych wyjazdów. Tegoroczny sezon naszych imprez AŚ 4x4 Family Adventure dobiegł końca, a tym samym Toyota nie miała okazji do opuszczania utwardzonych nawierzchni. Przemierzała głównie krajowe ekspresówki i zagraniczne autostrady. Rzadko kręciła się po mieście. W tych warunkach osiągnęła średnie spalanie na poziomie 7 l/100 km.

Nie jest to wynik z wyświetlacza komputera pokładowego, ale efekt naszego ręcznego liczenia. Tankujemy zawsze „pod korek” i za każdym razem zapisujemy aktualny przebieg. Niedawno silnik postraszył nas zwiększonymi obrotami biegu jałowego. Pewnego poranka nagle postanowił zamienić wolne obroty w lekko przyśpieszone. Nie zaniepokoiło to jednak pracowników serwisu, z którymi konsultowaliśmy ten przypadek. Po podłączeniu do komputera diagnostycznego nie wykryto żadnych błędów, a podwyższenie obrotów specjaliści złożyli na karb chwilowo intensywniej pracującej sprężarki klimatyzacji.

Jesienne słoty i niższe temperatury spowodowały, że bliżej zainteresowaliśmy się wyposażeniem podnoszącym poziom komfortu termicznego. W przypadku skórzanej tapicerki – a taka jest w testowanej Toyocie – nieocenionym udogodnieniem jest podgrzewanie przednich foteli. Ma dwa stopnie intensywności grzania. To przydatne rozwiązanie, bo w pozycji Low może zapewnić przyjemną jazdę nawet w dłuższych trasach. Szkoda, że tylna kanapa nie ma tej opcji. Powoli przymierzamy się do drugiego przeglądu okresowego, który wypada przy przebiegu 30 tys. km. Będzie szansa sprawdzenia kondycji technicznej samochodu.

Plusy

- średnie zużycie paliwa nadal utrzymuje się na przyzwoitym poziomie

- dzięki trzem trybom pracy intensywność działania automatycznej klimatyzacji można łatwo dostosować do potrzeb

Minusy

- silnik postraszył podwyższonymi obrotami na biegu jałowym

- w jesiennych warunkach obiektyw kamery cofania dość szybko ulega zabrudzeniu, za co winimy stan czystości ulic