. już otrzymał przydomek "diabeł". Pod względem mocy, osiągów i właściwości jezdnych ma być nowym wzorcem w klasie sportowych bolidów. Jego głównym zadaniem jest dostarczanie właścicielowi niczym nieograniczonej przyjemności. Zapewni to m.in. nowy silnik 6.2 LS9 z turbodoładowaniem. Jednostka jest składana ręcznie w GM Performance Build Center z wykorzystaniem procesów stosowanych w silnikach wyczynowych. Na pytanie o osiągi przedstawiciele koncernu tajemniczo się uśmiechają, ale już wiadomo, że rekordy należące do Z06 - 3,8 s do "setki" i prędkość maksymalna 318 km/h - zostaną pobite. {player}1199590200348.flv{/player}Szczegóły mamy poznać wiosną. Napęd przenoszony jest na tylną oś poprzez 6-biegową skrzynię manualną. Niezależne zawieszenie, znane z modelu Z06, poddano drobnym modyfikacjom, tak by dopasować je zarówno do szerszych opon, jak i większej mocy silnika. Standardem jest układ Magnetic Selective Ride Control, dopasowujący sztywność amortyzacji do tempa i stylu jazdy kierowcy. W opanowaniu auta pomogą węglowo-ceramiczne hamulce z tarczami o średnicy 15,5 cala (39,4 cm) z przodu oraz 15-calowymi (38 cm) z tyłu. Malowane na niebiesko zaciski widać spod potężnych, 19-calowych przednich i 20-calowych tylnych felg ze stopu lekkiego. Źródłem przyjemności jest również rasowy wygląd ZR1. Błotniki, pokrywa silnika, zderzaki i dach wykonano z włókien węglowych. Auto trafi do sprzedaży już latem tego roku. Cena nie przeraża - ok. 100 tys. dolarów w tej klasie to bardzo konkurencyjna oferta.