• Trzycylindrowy, benzynowy silnik PureTech o pojemności 1,2 litra rozwija w Citroenie Berlingo moc 131 KM
  • Odmiana ta jest dostępna tylko w połączeniu z 8-biegowym automatem. Słabsza, 110-konna wersja silnika PureTech oferowana jest tylko z 6-biegową skrzynią manualną
  • Dosyć mocno wysilony benzyniak całkiem nieźle radzi sobie z napędzaniem niemałego auta

Świetne te francuskie diesle – ten chodzi prawie jak benzyniak. A jak płynnie skrzynia biegi zmienia – rozpływał się w zachwytach znajomy, którego przewiozłem Citroenem Berlingo, a który na co dzień jeździ Volkwagenem Caddy z silnikiem TDI pod maską.

Musiałem go wyprowadzić z błędu:

Wiesz, ale to jest benzyniak!

Benzyniak? W aucie do roboty? Czy oni poszaleli? Przecież to pali pewnie ze 12 litrów na setkę w takim „kiosku” i to z automatem. Całkiem żwawe to auto. Ile to ma pojemności? Ze 2 litry? – dopytywał znajomy.

Pojemności to on ma 1200, 130 KM i pali tyle, że na początku myślałem, że to diesel, tyle że niezbyt oszczędny – odpowiedziałem niedowiarkowi.

1,2 pojemności? To on się posypie jeszcze szybciej, niż mój Volkswagen, a ja po trzech latach już remont robiłem – pasażer nie wydawał się przekonany.

Ale buda fajna – duża, mnóstwo schowków, a siedzi się całkiem wygodnie – podsumował właściciel Volkswagena, który za francuskimi autami nie przepada.

Skoro więc przynajmniej nadwozie Citroena Berlingo nie wzbudza wątpliwości, zacznijmy od niego. Sam jestem fanem kombivanów, bo to auta, które zajmują na drodze czy parkingu w zasadzie tyle ile auto kompaktowe, a wewnątrz oferują mnóstwo miejsca dla pasażerów. Pod względem praktyczności auta takie jak Citroen Berlingo biją na głowę modne SUV-y. Trudno o bardziej praktyczny i wszechstronny typ auta, tym bardziej, że kombivany są z reguły też wyraźnie tańsze od busów czy vanów.

Citroen Berlingo to jeden z najlepszych przedstawicieli tego gatunku – miejsca w środku jest naprawdę mnóstwo – zarówno dla pasażerów siedzących na przednich miękkich, obszernych i wygodnych fotelach, jak i dla siedzących z tyłu na trzech mniejszych, osobnych miejscach. Do tego gigantyczny bagażnik – katalogowo to niby „tylko” 850 litrów, ale przecież to tylko informacja o pojemności kufra do linii okien – a przecież i wyżej też jest jeszcze sporo przestrzeni. Jak to w Citroenie Berlingo (i w bliźniaczym Peugeocie Partnerze) w lepszych wersjach osobowych w bagażniku znajduje się wygodny i dosyć pojemny schowek podsufitowy – w uchylanym „pawlaczyku” można bezpiecznie przewieźć np. torbę z laptopem, kurtkę czy inne mniejsze przedmioty, które innaczej zniknęłyby w czeluściach przepastnego bagażnika. Tylne drzwi są przesuwne, dzięki czemu do Citroena Berlingo nie tylko wygodnie się wsiada, ale też czyni to z tego modelu idealne auto do przewożenia dzieci. W przypadku maluchów montaż fotelika i zapinanie w nim dziecka to żaden problem, a większe dzieci, dzięki temu że drzwi się przesuwa, a ni otwiera na oścież, nie narobią szkód na parkingu.

Citroen Berlingo – przestronne i atrakcyjne wnętrze

Design wnętrza – jak na auto użytkowe – jest naprawdę ciekawy, choć może nieco przyciężki. Plastiki na większości elementów są twarde, ale solidne. Ciekawie rozwiązano wybierak automatycznej skrzyni biegów – ma kształt płaskiego pokrętła ledwie wystającego z wysokiego tunelu środkowego. Sterowanie klimatyzacją jest wygodne, zegary czytelne. Wnętrze bez wad? Tak dobrze nie jest! Pasażerowie przednich foteli w Citroenie Berlingo mogą narzekać na brak miejsca na kubek z kawą – uchwyty na napoje na desce rozdzielczej to kpina. Przy ostrzejszym hamowaniu standardowej wielkości kubek z nich wylatuje prosto na szybę! Kolejny minus: przeciętnej jakości zestaw multimedialny, który niby współpracuje ze smartfonami, ale czasem potrafi się przy tym zawiesić. Fabryczna nawigacja też nie jest najwyższych lotów.

Citroen Berlingo – z trzycylindrowym benzyniakiem pod maską

Silnik o pojemności 1,2 litra ma tylko trzy cylindry – na wolnych obrotach i przy przyspieszaniu zdarza mu się nieco zadygotać. O dziwo, mimo skromnej pojemności i tylko trzech cylindrów, to duże auto nie jest wcale zawalidrogą. Przyspieszenia i elastyczność Citroena Berlingo są wprawdzie gorsze niż w przypadku wersji dieslowskich, ale ktoś, kto nie ma sportowych aspiracji – a przecież mołośnicy sportów motorowych takich aut nie kupują – nie powinien narzekać. Zużycie paliwa to kolejne pozytywne zaskoczenie, bo przy rozsądniej jeździe można osiągnąć wyniki na poziomie ok. 8-8,5 l/100 km. To oczywiście więcej niż w przypadku wersji z silnikami diesla, ale wynik i tak jest niezły. Ośmiobiegowy automat czasem miewa problemy z poprawnym wyborem przełożenia, szczególnie jeśli kierowca stara się jeździć dynamicznie.

Citroen Berlingo – komfort jazdy i prowadzenie

Przestronny Citroen Berlingo nie jest może mistrzem jazdy po krętych drogach, ale prowadzi się pewnie i bezpiecznie. Jak na „użytkowe” pochodzenie i klasę auta ma zaskakująco komfortowe zawieszenie, które doskonale wybiera nierówności. Przy szybszej jeździe dokucza nieco wrażliwość na boczny wiatr oraz szum powietrza opływającego kanciaste nadwozie.

Citroen Berlingo – ceny wersji

Citroen Berlingo to wielki, przestronny kombivan z silniczkiem niczym z miejskiego auta? Czy taka kombinacja ma jakikolwiek sens? O dziwo tak! W wielu krajach diesle są już naprawdę tak bardzo na cenzurowanym, że klienci się ich boją, albo... wstydzą przed sąsiadami. Za osobowego Citroena Berlingo z silnkiem 1.2 i automatyczną skrzynią biegów trzeba zapłacić co najmniej 83 700 zł (wersja Live), „wypasiona” wersja Shine kosztuje 96 500 zł. A jeśli ktoś potrzebuje jeszcze więcej przestrzeni, może też wybrać wersję z przedłużonym rozstawem osi.

Citroen Berlingo 1.2 PureTech 130 KM/EAT8 – dane techniczne

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1199 cm3, R3, turbo benz.
Moc 131 KM
Moment obrotowy 230 Nm przy 1750 obr./min.
Skrzynia biegów i napęd 8-biegowa automatyczna
Prędkość maksymalna 186 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 12,3 s
Średnie zużycie paliwa Średnio7.0 l/100 km (WLTP/producent)
Masa własna 1355 kg
Cena wersji Shine 95 600,00 zł