Liderem w tej dziedzinie jest Toyota, ale próbuje z nią konkurować Honda modelem Civic IMA.Nadwozie/jakość. Z zewnątrz samochód niczym się nie różni od tradycyjnej wersji benzynowej. We wnętrzu na pierwszy rzut oka także wszystko wygląda zwyczajnie. Dopiero po uruchomieniu silnika i zapaleniu się kontrolek dostrzegamy różnicę. Na kokpicie znajduje się dodatkowo wyświetlacz informujący o poziomie naładowania baterii. Poza tym graficznie przedstawiono moment wykorzystywania akumulatorów oraz ich ładowania. Wygodne podróżowanie autem zapewniają prawidłowo wyprofilowane fotele. Miejsca z przodu jest dużo także dla wysokich osób, natomiast z ilości przestrzeni z tyłu zadowolone będą co najwyżej osoby o średnim wzroście. Samochód ma także niezbyt duży bagażnik o pojemności 375 l.Układ napędowy/osiągi. Napęd stanowią silniki benzynowy o mocy 95 KM oraz elektryczny, rozwijający 20 KM. Nie czynią one z samochodu demona szybkości. "Setkę" uzyskuje się po 12,1 s. Wystarczy to do sprawnego przemieszczania się po mieście, ale poza nim autu zaczyna brakować tchu. Poza tym przy wyższych szybkościach zaczyna przeszkadzać hałas jednostki napędowej. W mieście w aucie panuje cisza, tym bardziej że po zatrzymaniu się na światłach silnik wyłącza się, a jego ponowne uruchomienie następuje po wciśnięciu pedału gazu. Obiecywane przez producenta spalanie prezentuje się optymistycznie, ale podczas testu było o około 2 l większe. Z napędem współpracuje bezstopniowa skrzynia. To oznacza płynne przyspieszanie bez szarpnięć w całym zakresie prędkości obrotowych.Układ jezdny/komfort. Sztywne zawieszenie pozwala na dynamiczne pokonywanie zakrętów, a auto zawsze zachowuje się w przewidywalny sposób. Co ważne - na dobrym poziomie pozostaje tłumienie wybojów. Koszty/bezpieczeństwo. Cena jest akceptowalna, ale nieatrakcyjna. W Polsce kierowcy nie mogą liczyć na ulgi podatkowe z racji użytkowania ekologicznego pojazdu. Wyposażenie wystarcza do zapewnienia bezpiecznej i komfortowej jazdy.