Hyundai Bayon 1.0 T-GDI: świetne pierwsze wrażenie, ale co potem? [Test]

Auto Świat
Hyundai Bayon Foto: Krzysztof Wojciechowicz / Auto Świat
Hyundai Bayon
Patrzysz i myślisz "wow!" – bo trudno o bardziej designerskiego miejskiego SUV-a. Tylko czy za 74,2 tys. zł Hyundai Bayon oferuje coś jeszcze tak dobrego jak jego stylistyka?
  • Bayon to najnowszy i najmniejszy z pięciu SUV-ów Hyundaia oferowanych obecnie w Polsce
  • Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 10,7 s, ale subiektywnie wydaje się, że trwa to znacznie krócej
  • Hyundai Bayon to świetna ergonomia, doskonałe wykończenie i duży bagażnik

Hyundai Bayon — dla kogo?

Miejski z definicji, uniwersalny w praktyce – Hyundai Bayon sprosta wielu zadaniom: jako samochód dla singla, auto dla młodej rodziny lub tzw. "empty nesters", czyli małżeństw z dorosłymi dziećmi, które zdążyły się wyprowadzić z rodzinnego domu. To także dobra propozycja dla osób, które z powodu inflacji nie chcą kupować kolejnego kompaktowego modelu i decydują się na samochód o klasę mniejszy.

Podstawowa wersja Hyundaia Bayona kosztuje 74 tys. 200 zł, my testowaliśmy odmianę 1.0 T-GDI z cenami zaczynającymi się od 82 tys. 700 zł.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Hyundai Bayon — opis modelu

Bayon to najnowszy i jednocześnie bazowy SUV w gamie Hyundaia, który w Polsce oferuje jeszcze cztery tego typu auta: Konę, Tucsona, Santa Fe i Nexo. W 2024 r. ma dołączyć kolejny – największy z nich, czyli Ioniq 7.

Bayon to nowość, nie tylko dlatego, że na naszym rynku zadebiutował w marcu 2021 r. Po prostu Hyundai w Europie nigdy wcześniej nie oferował równie miejskiego SUV-a.

Hyundai Bayon ma 418 cm długości, 177,5 cm szerokości oraz 149 cm wysokości i pierwsze, co się rzuca w oczy, to jego design. Można śmiało powiedzieć, że wśród miejskich SUV-ów nie ma obecnie bardziej stylowego auta. Citroen C3 Aircross, Opel Mokka i Peugeot 2008 są blisko, nawet bardzo, ale to jeszcze nie to. Nie zamierzam tracić twojego czasu na opisywanie wyglądu Hyundaia Bayona, bo od tego są zdjęcia, ale proszę tylko popatrzeć na te cieniutkie diody do jazdy dziennej (które mają sprawiać wrażenie głównych reflektorów), obudowy bocznych lusterek, wznoszące się boczne przetłoczenie (i podążające za nim klamki) czy tył. Nieźle, co?

Hyundai Bayon — wrażenia z jazdy

Hyundai Bayon bez problemu sięga po to, co kiedyś dla miejskich samochodów było nieosiągalne: w jego jeździe czuje się gładkość, lekkość, coś zupełnie niewymuszonego i typowego dla droższych aut. Nigdy nie byś powiedział, że silnik Bayona ma trzy cylindry i litr pojemności. Dynamika jest zaskakująco dobra, i to bez włączania trybu Sport, który dodatkowo podkręca temperament tej 100-konnej jednostki. Silnik został przy tym bardzo dobrze wyciszony, a to, co trafia do uszu kierowcy i tak ma przyjemne brzmienie, które można nawet nazwać "sportowym warkotem".

Skrzynia biegów jest niezauważalna. Testowaliśmy odmianę Bayona z silnikiem 1.0 w wersji z ręczną 6-biegową przekładnią. Jej drążek nie chodził ani zbyt opornie, ani ultralekko – po prostu niezauważalnie. Zmieniasz biegi i nie masz żadnych wrażeń – ani negatywnych, ani pozytywnych.

Hyundai Bayon — wnętrze

Designerski to on jest nie tylko dla obcych, czyli na zewnątrz. Dla właściciela ma równie wysmakowaną deskę rozdzielczą z poszerzającymi optycznie wnętrze stylowymi poziomymi przetłoczeniami przechodzącymi niezauważenie w kratki wentylacyjne, efektownymi ramionami kierownicy czy przypominającym usta panelem klimatyzacji.

Sam panel ma równie designerskie, co po prostu niesamowicie wygodne przełączniki do sterowania temperaturą i siłą nawiewu – tak, są lepsze nawet od pokręteł. Z reguły wszystkie przyciski – czy to na desce, czy na kierownicy – są duże i komfortowe. Centralny dotykowy ekran (standard w dwóch najdroższych wersjach wyposażenia: Smart i Executive) nachylono pod idealnym kątem, a system błyskawicznie paruje się i łączy z iPhonem przez Apple CarPlay.

Jakość wykonania to poziom kompaktów, zarówno pod względem tworzyw, jak i ich montażu. Naprawdę rzadko w miejskim samochodzie spotyka się tak fajną podsufitkę.

Przednie fotele mają wyjątkowo mocno wyprofilowane boki (prawie jak w sportowym aucie) i raczej przeciętnie centralną część, choć dłuższa jazda nigdy nie dawała się we znaki. W lusterkach – bocznych i wstecznym – kierowca widzi wystarczająco dużo.

Jak z tyłu? "Wystarczająco" jest najlepszym określeniem do opisania ilości miejsca, czekającego na osoby otwierające tylne drzwi. Dalej mamy bagażnik, a w nim...

Hyundai Bayon — pojemność i ustawność bagażnika

Bagażnik to kolejna rzecz, którą Hyundai Bayon wyrasta ponad swój segment. Jego bazowa pojemność to aż 411 l, przy czym przedział jest przyjemnie szeroki, a jego próg znajduje się na akceptowalnej wysokości. Maksymalna pojemność to 1205 l.

Hyundai Bayon - galeria

Hyundai Bayon — prowadzenie

Tak jak wspominaliśmy – Hyundai Bayon jedzie gładko i w niewymuszony sposób. Układ kierowniczy może jest nawet za gładki, ale to w końcu miejski SUV, a nie hot hatch, i nikt nie oczekuje nie wiadomo jakiej precyzji. Na szczęście jest tryb Sport, który nieco "usztywnia" kierownicę.

Zawieszenie to mocna "czwórka". Wprawdzie nieco brakuje mu rezerw na dużych nierównościach, ale resztę tłumi naprawdę nieźle i nawet za bardzo przy tym nie hałasuje.

Marka Hyundai
Model Bayon
Pojemność skokowa (cm3) 998
Moc maksymalna (kW/KM) 74/100
Maksymalny moment obrotowy (Nm) 172
Skrzynia biegów 6-biegowa manualna
Napęd przedni
Przyspieszenie 0-100km/h (s) 10.7
Prędkość maksymalna (km/h) 183
Średnie zużycie paliwa (WLTP l/100km) 5.4
Emisja CO2 (g/km) 122
Pojemność zbiornika paliwa (l) 40
Zasięg samochodu (km) 741
Długość / szerokość / wysokość (cm) 418/177,5/149
Pojemność bagażnika min-max (l) 411-1205
Cena od (zł) 82 700
Google News
Autor poleca:

Katalog Samochodów Auto Świat