Powiecie – takie czasy, coraz więcej SUV-ów (a tym bardziej crossoverów) obchodzi się bez napędu wszystkich kół, więc tak naprawdę nie jest on niezbędny. To fakt, rzeczywiście wiele modeli w ogóle nie ma napędu 4x4 nawet w opcji – to np. Ople Crossland i Grandland X czy Renault Captur. Tak naprawdę jednak przez lata można było kupować nie tylko SUV-y, a nawet terenówki z napędem jednej osi – np. Suzuki Jimny czy Jeepa Wranglera poprzedniej generacji, nawet dziś kupicie Grand Cherokee 2WD! Oczywiście nie dotyczy to wszystkich rynków, zamiłowanie do „niepełnowartościowych” terenówek dotyczy głównie USA, w Europie jako 2WD oferowane są głównie lekkie SUV-y i crossovery. To jak to w końcu jest: potrzebny ten napęd czy nie? Sprawdzamy to, jeżdżąc Renegade.

Jeep Renegade - czym w środku różni się 2WD od 4WD?

Wprawne oko rozpozna wersję 2WD od razu po zajęciu miejsca za kierownicą – obok dźwigni zmiany biegów nie ma niewielkiego pokrętła systemu zarządzania trakcją Selec-Terrain. Ale na tym… koniec. Takie samo jest wnętrze, bagażnik ma identyczną pojemność – co do litra (dokładnie co do 351 litrów). Nie ma też praktycznie żadnych zmian w wyposażeniu, jedynie niektóre wersje 4x4 (z funkcją LOW) dodatkowo oferują system kontroli zjazdu ze wzniesienia.

Zaglądamy więc do danych technicznych – nie da się bezpośrednio porównać np. masy czy osiągów odmiany 2WD i 4WD, bo Jeep nie pozostawia wyboru. Wśród benzyniaków wersje 1.0 oraz 1.3/150 KM dysponują tylko napędem na przednią oś, mocniejsza odmiana 1.3 (180 KM) w cenniku figuruje zaś tylko jako 4x4. Inne są też skrzynie biegów: 1.0 ma manualną (6 biegów), 1.3/150 KM – dwusprzęgłową (również sześć przełożeń), zaś 1.3/180 KM – klasyczny 9-biegowy „automat”. Podawane osiągi zależą bardziej od mocy (przyspieszenie i prędkość maksymalna) i wyposażenia (spalanie) niż od rodzaju napędu. Samochody mają identyczną średnicę zawracania (11,1 m). Pod względem ładowności czy dopuszczalnej masy holowanej przyczepy też nie ma istotnych różnic.

Gorzej jest z parametrami terenowymi. Testowa wersja 1.3/150 KM ma najgorszy prześwit – 161 mm. To więcej niż przeciętne auto osobowe (około 120-130 mm), ale pozostałe odmiany Renegade (a szczególnie Trailhawk – 2.0/170 KM) oferują lepsze parametry terenowe – pokazuje to poniższa tabela.

Parametr Renegade 1.0 2WD 6 man. Renegade 1.3/150 KM 2WD 6 DDCT Renegade 1.3/180 KM 4x4 AT 9 Renegade 1.6 MJD 2WD 6 man. Renegade 1.6 MJD 2WD DDCT Renegade 2.0 MJD/140 KM 4x4 6 man. Renegade 2.0 MJD/140 KM 4x4 AT 9 Renegade 2.0 MJD/170 KM 4x4 AT 9
Maksymalny prześwit (mm) 166 161 166 175 175 198 198 210
Kąt natarcia 18,6º 17,6º 19,3º 17,9º 17,9º 21,0º 21,0º 30,0º
Kąt rampowy 14,4º 13,5º 15,7º 21,2º 21,2º 23,5º 23,5º 24,0º
Kąt zejścia 21,2º 22,2º 24,2º 29,7º 29,7º 32,1º 32,1º 34,0º
Głębokość brodzenia (mm) brak danych brak danych brak danych brak danych brak danych 482 482 482

Jeep Renegade - jeździmy wersją 2WD 1.3/150 KM

Uzbrojeni w wiedzę, że wnętrze praktycznie niczym się nie różni a parametry terenowe wypadają wyraźnie gorzej sprawdźmy, jak wersja 1.3/150 KM wypada w czasie jazdy. Nie będziemy zajmować się wadami i zaletami nadwozia oraz silnika (o tych możecie przeczytać tutaj – w klasycznym teście), skupimy się jedynie na specyfice SUV-a z napędem przednich kół.

Ruszamy w miasto. Jest późna jesień, więc nawet gdy nie ma śniegu i lodu na ulicach, nie można liczyć na pełną przyczepność. Oczywiście, nad przyspieszaniem czuwa system kontroli trakcji, jednak przy dynamicznym przyspieszaniu czuć wpływ napędu na kierowane koła – samochód potrafi nawet nieznacznie myszkować, czuć, że napędzane są jedynie koła przedniej osi. Jeśli jeździcie spokojnie, brak napędu będzie odczuwalny tylko na naprawdę śliskiej nawierzchni – oblodzonej lub zaśnieżonej. Jeśli jednak lubicie dynamiczną podróż to po pierwsze szarpanie kół podczas ostrej jazdy może powodować dyskomfort, po drugie zaś – nie będziecie zadowoleni z działania układu napędowego (w szczególności skrzyni dwusprzęgłowej).

Zastanawialiśmy się też, jakie miejsce poza asfaltem będzie najlepsze do wypróbowania możliwości Renegade. Nie było sensu zabierać go w naprawdę trudne warunki – takie to miejsce właściwe dla aut pokroju Wranglera, nie nadaje się nawet dla SUV-a z napędem 4x4. Pojechaliśmy więc na przejażdżkę szlakiem turystycznym, korzystając oczywiście w możliwie szerokim zakresie z szutrowych dróg. Wyzwanie nie było zbyt wysokie i samochód poradził sobie z nim całkiem dobrze. Dopóki szuter będzie w miarę równy, samochód da sobie radę. Oczywiście, w większości przypadków na tych drogach poruszają się też auta osobowe, ale w ich przypadku przyjemność z jazdy (o ile w ogóle można o takiej mówić) jest mniejsza – jednak nawet nieco zwiększony prześwit zdecydowanie się przydaje. Gdy trafimy na koleiny lepiej zacząć kombinować, bo łatwo zahaczyć podwoziem. Niestety, płyta z tworzywa spod silnika nawet nieźle zabezpieczy przed brudem, ale na pewno nie przed uszkodzeniem miski olejowej.

Jeep Renegade - nasz werdykt

Jeśli jeździcie spokojnie i głównie po mieście, można pozostać przy takiej kombinacji napędu. Jeśli jednak podoba się wam Renegade, lubicie dynamikę i zdarza się wam opuszczać asfalt – zdecydujcie się na inny wariant. Testowy egzemplarz kosztuje prawie 140 tys. zł! Nawet jak za dobrze wyposażone auto z nowoczesną benzyną i „automatem” to dużo, zwłaszcza, że to przecież niezbyt obszerne auto. Bardziej jednak rekomendowalibyśmy diesla 2.0 o mocy 140 KM z napędem 4x4.