Na świecie jest mnóstwo ludzi zawsze skłonnych do szastania pieniędzmi. A to kupią zegarek za 40 000 zł, a to zawzięcie spekulują na giełdzie. To przedstawiciele rodzaju homo luxuriosus (człowiek luksusowy). Po drugiej stronie barykady stoi natomiast homo economicus, czyli człowiek oszczędny. Takich ludzi także nie brakuje – ba, wiele wskazuje na to, że jest ich więcej. Oni zupełnie inaczej gospodarują swoimi zasobami pieniężnymi. Potrafią na przykład stosunkowo niewielkim kosztem zapewnić swojej rodzinie i potężnemu bagażowi przestronny środek transportu.

Jak? W postaci Dacii Logan MCV Lauréate za 46 100 zł. Ktoś powie, że to skutek wrodzonego skąpstwa. Być może. Ocenę zostawiamy czytelnikom. Warto jednak w tym miejscu dodać, że za te same pieniądze można nabyć trzyletniego VW Golfa Varianta 6. generacji z przebiegiem 56 600 km. Postanowiliśmy porównać te samochody, aby zobaczyć, którego z nich zakup byłby bardziej uzasadniony z punktu widzenia ekonomii.

Pełne obciążenie sprawia, że Dacia staje się ociężała

Dacia Logan napędzana jest zaledwie trzycylindrowym silniczkiem o pojemności 0,9 litra, który dzięki turbodoładowaniu generuje 90 KM. To mizerna moc jak na mierzący prawie 4,5 m długości i mający 155 cm wysokości pojazd. Są auta, w których takie możliwości zupełnie wystarczają, ale nie w tym przypadku.W codziennej eksploatacji Logan MCV okazuje się wystarczająco dynamicznym samochodem, ale do czasu, tzn. do chwili, gdy na pokładzie Dacii pojawią się cztery dorosłe osoby. Wtedy wyraźnie widać, że idea downsizingu nie wszędzie powinna być realizowana. Pod pełnym obciążeniem Logan ledwo się porusza.

Pod maską VW Golfa pracuje 1,4-litrowy silnik TSI o mocy 122 KM. Za VW trzeba zapłacić w przybliżeniu tyle samo, choć to już auto używane. Mimo iż Golf jest cięższy od Logana, jeździ dużo żwawiej i ma o wiele większe rezerwy od swego rywala. Jego trzyletnia skrzynia wciąż precyzyjnie pracuje, a zmiana biegów odbywa się płynnie. Pięciostopniowa, hacząca przekładnia w nowej Dacii nawet się do niej nie umywa.

Logan najlepiej daje poznać swoje zalety na drogach szybkiego ruchu. Komfortowe francuskie zawieszenie rumuńskiego auta pozwala miękko, łagodnie i spokojnie pokonywać większość nierówności. Wszystko to jednak potrafi również Golf. Gdy MCV wjeżdża na szosy, których nawierzchnie pozostawiają wiele do życzenia, ujawnia się jego druga natura – Dacia zaczyna się trząść.

Dacia Lodgy - Duże auto w dobrej cenie

W takich sytuacjach świetnie, mimo wieku i przebiegu, radzi sobie Golf. Znacznie wyższy Logan jest ponadto o wiele bardziej wrażliwy na podmuchy wiatru. Silny powiew od strony burty potrafi mocno zachwiać pojazdem, a kierowca ma spore kłopoty z zachowaniem toru jazdy na wprost. Dodatkową atrakcją są tu głośne i nieprzyjemne dźwięki wydawane przez powietrze owiewające karoserię.

Logan nie jest ciasnym autem, ale Golf zapewnia więcej miejsca

Mimo masywnej deski rozdzielczej w Dacii subiektywnie wyczuwa się dobrą przestronność. Jednak wymiary jednoznacznie wskazują, że pasażerowie więcej miejsca znajdą w Volkswagenie. Tyle tylko, że muszą oni rozsądniej gospodarować swym bagażem – w Loganie da się przewieźć o jedną walizkę więcej.W Dacii denerwuje umiejscowienie klawiszy sterowania szybami na tunelu środkowym, a jednopłaszczyznowa regulacja kierownicy to za mało, by przyjąć wygodną pozycję.

Kierowca Golfa czuje się lepiej, bo siedzi w nim wygodniej, tapicerka dobrze wygląda, a fotele zapewniają wystarczające trzymanie boczne. W MCV już na lekkim łuku prowadzący wysuwa się z fotela, a poza tym na wysoko umieszczonym siedzeniu czuje się jak na stołku.

Dlaczego Logan jest tani? Auto ma proste siedzenia zrobione z pianki, klapkę od wlewu paliwa można otworzyć tylko kluczykiem, a cienkie uchwyty nie mają nic wspólnego z solidnością – widać, że priorytetem podczas produkcji była oszczędność. Dacia góruje nad VW długością gwarancji (3 lata) i niższym zużyciem paliwa, co w codziennej eksploatacji nie pozostaje bez znaczenia.

W porównaniu wyposażeń w przypadku Golfa ocenialiśmy tylko pozycje, które były w standardzie wersji Comfortline. Płatne opcje zaznaczyliśmy jedynie informacyjnie. Nie mogliśmy za nie punktować, bo przecież auto używane może ich nie mieć. Gwarancję także podaliśmy informacyjnie, ale za mechaniczną przyznaliśmy 0 punktów, bo na 3-letnie auto już się skończyła, a za perforację daliśmy niższą notę – ochrona jeszcze tylko przez 9 lat.

Używanego VW Golfa będzie można korzystniej sprzedać

Kupujący 3-letniego VW Golfa muszą się pogodzić z tym, że nie mają w pełni wpływu na kolor czy wyposażenie pojazdu. Powinni się również liczyć z tym, że stan techniczny może nie być idealny. Dotyczy to szczególnie silnika 1.4 TSI, który właśnie przy przebiegu 40-60 tys. km boryka się z poważnym problemem napędu rozrządu – wadliwy napinacz, rozciągający się łańcuch (naprawa poza ASO: 1500--1800 zł).

Pamiętajcie też, że z kupnem używanego auta zazwyczaj wiąże się inwestycja w nowy olej, filtry czy opony. Można natomiast liczyć na atrakcyjną cenę przy sprzedaży pojazdu za jakiś czas, ponieważ nasz 3-letni Golf największą utratę wartości ma już za sobą. I tak, po upływie założonego przez nas 3-letniego okresu eksploatacji i przy rocznym przebiegu 20 tys. km 6-letniego Golfa sprzedacie za ok. 28 tys. zł. Tymczasem Logan, który od początkowej wartości straci po takim samym okresie niemal 50 proc., będzie kosztował niecałe 25 tys. zł. Trzeba także pamiętać, że w tym przypadku nie odzyskamy pieniędzy zainwestowanych w dodatkowe wyposażenie.

Nowy Logan daje większy spokój dzięki gwarancji

Kupno nowej Dacii LOgan jest z pewnością wygodniejsze i bezpieczniejsze od nabywania używanego Golfa z niewiadomego źródła. Idziesz do salonu, wybierasz kolor, wersję silnikową oraz poziom wyposażenia, płacisz i już. Nie musisz się przy tym martwić, że pojazd jest powypadkowy, ma jakąś wadę mechaniczną lub był kradziony. Poza tym można liczyć na bezawaryjność, a jeżeli nawet coś się zepsuje, to przecież jest gwarancja. W przypadku Logana trwa ona 3 lata (ograniczona przebiegiem 100 tys. km).

Tyle tylko, że za niecałe 50 tys. zł otrzymuje się budżetowe kombi, którego jakość wykonania nie każdemu przypadnie do gustu. Trzeba także pamiętać o nieszczęsnej utracie wartości, która sprawia, że przy sprzedaży 3-letniego Logana dużo się traci. Dlatego jeżeli ktoś zdecyduje się na nowy egzemplarz, powinien założyć długotrwałą eksploatację – im dłuższa, tym utrata wartości staje się mniejsza. W testowanym duecie za kupnem Logana MCV przemawiają dodatkowo lepsze możliwości transportowe (większy bagażnik) i mniejsze niż w Golfie zużycie benzyny.