Logo

Mazda CX-5 - Jazda bez turbiny

Piotr Ceran
Piotr Ceran
Mazda CX-5 to jeden z najładniejszych SUV-ów na naszym rynku. Nadwozie wystylizowane zgodnie z filozofią „KODO – dusza ruchu” przyciąga wzrok dynamiczną linią i licznymi, dodającymi mu drapieżności przetłoczeniami. W ramach liftingu model produkowany od 2012 r. doczekał się delikatnej kosmetyki karoserii i wnętrza oraz wzbogaconego wyposażenia. Do oferty trafił także nowy silnik benzynowy.
Pod maską Mazdy CX-5 można teraz znaleźć czterocylindrowy, rzędowy silnik o pojemności skokowej 2,5 l. W czasach powszechnego downsizingu to prawdziwy unikat. Konkurencja montuje do swoich SUV-ów coraz mniejsze silniki i utratę pojemności skokowej rekompensuje poprzez ich doładowanie turbosprężarkami. W Maździe zdecydowali, że brak doładowania zastąpią podwyższonym stopniem sprężania, który ma zapewnić umiarkowane spalanie i przyzwoite osiągi.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Dwuipółlitrowy silnik lubi wysokie obroty. Maksymalną moc 192 koni mechanicznych osiąga przy 5700 obrotów na minutę. Podwyższenie stopnia sprężania pozwoliło też na osiągnięcie dość dużego momentu obrotowego 256 Nm. W tej wersji silnikowej nie ma możliwości wyboru skrzyni biegów. Jest oferowany tylko z sześciostopniowym automatem z funkcją sekwencyjnej zmiany przełożeń. Zmiany biegów następują w szybkim tempie i bez szarpnięć. Po przestawieniu przełącznika trybu jazdy w pozycję Sport skrzynia zmienia przełożenia przy wyższych prędkościach obrotowych.
Osiągi satysfakcjonują. Wprawdzie prędkość maksymalna jest tuż poniżej granicy 200 km/h, ale przyśpieszenia, również wtedy gdy Mazda porusza się z większymi prędkościami, pozwalają na utrzymanie dynamicznego stylu jazdy. Średnie spalanie przekracza jednak deklaracje producenta. Podczas jazdy pozamiejskiej trzeba się liczyć z tym, że CX-5 dojdzie do poziomu 9 l na 100 km.
Komfort jazdy jest na wysokim poziomie. Wnętrze dobrze wytłumiono, a zawieszenie Mazdy świetnie połyka nierówności nawierzchni. Komfort resorowania udało się udanie pogodzić z precyzją prowadzenia. Szybka jazda krętą szosą daje sporo radości. Przyjemności z prowadzenia dostarcza też układ kierowniczy, w którym właściwie dobrano siłę wspomagania. Można ją jeszcze zmniejszyć w trybie sportowym.
Z wyjazdami w teren nie należy przesadzać. Wartość prześwitu, która wynosi 21 cm, jest wprawdzie wystarczająca, podobnie jak kąta zejścia (24o), jednak kąt natarcia (prawie 19o) budzi już obawy o możliwość uszkodzenia zderzaka. Kierowca nie ma też wpływu na rozdział momentu obrotowego pomiędzy osie. W normalnych warunkach 100 proc. trafia na przód. Kiedy elektronika wykryje poślizg przednich kół, przerzuca do 50 proc. momentu na tylną oś. Nie ma możliwości blokady napędu.
Przyjemność jazdy CX-5 z 2,5-litrowym silnikiem benzynowym jest jednak kosztowna. SUV z takim napędem jest dostępny tylko w najbogatszej wersji wyposażeniowej SkyPASSION 4WD, nie ma więc potrzeby dopłacania do wyposażenia dodatkowego. W cenniku wymieniono jedynie: elektrycznie otwierany szklany dach, skórzaną tapicerkę Pure White (600 zł) i lakier metaliczny (2500 zł) lub metaliczny trójwarstwowy za 3100 zł.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Autor Piotr Ceran
Piotr Ceran
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!