W Japonii cyfry 1, 3 i 8 uchodzą za szczęśliwe. Właściwie w tym ciągu powinna się znaleźć także szóstka – przynajmniej patrząc z perspektywy motoryzacji. Model Mazdy, który właśnie tę cyfrę ma w nazwie, należy bowiem do największych przebojów japońskiego przemysłu samochodowego.

Pierwsze generacje modelu 626 były szczytem marzeń w PRL-u, dostępne dla wybranych za dolary w Peweksie. Nowsze modele, sprowadzone głównie z Niemiec, jeżdżą do dziś i uchodzą za bezawaryjne. Tę dobrą tradycję kontynuuje też „6-ka” – w naszym rankingu testowych aut długodystansowych zajmuje czołowe miejsce (model 1. generacji z 2002 r.).

Mazda ostatnio nie jest w nastroju, żeby spocząć na laurach – jakiś czas temu znalazła swój charakterystyczny język stylistyczny, rozwija własne koncepcje nowych technologii (Skyactiv) i konsekwentnie odświeża paletę modelową (SUV CX-5). Nie dziwi zatem, że także w klasie średniej możemy się po Maździe spodziewać czegoś wielkiego.

Foto: Auto Świat
Mazda Takeri: czy tak będzie wyglądać nowa Mazda 6

Czegoś, co nawiązałoby równą walkę np. z Hyundaiem i40 czy Kią Optimą. Odpowiedź Mazdy na ofensywę Koreańczyków zostanie zaprezentowana jesienią na salonie samochodowym w Paryżu. W zeszłym roku Mazda uraczyła nas w Tokio bardzo zmysłowym przedsmakiem tego auta, a teraz mogliśmy poznać go od środka – w Niemczech pozwolono nam się przejechać koncepcyjnym Takeri. Wspólnie sprawdźmy zatem, co czeka nas na przełomie września i października.

Foto: Auto Świat
Mazda Takeri: czy tak będzie wyglądać nowa Mazda 6

W oczy od razu rzuca się rewolucyjna wręcz stylistyka pojazdu. Jeśli designerzy nie ulegną skąpym księgowym firmy, to są duże szanse na to, że klasa średnia będzie miała nową królową piękności. Clou estetyki tkwi w zmienionych proporcjach „6-ki”. Takeri mierzy 4,85 m długości, czyli od aktualnego modelu jest aż o 9 cm dłuższe, 7 cm szersze (1,87 m) i 1 cm niższe (1,43 m) – oznacza to sylwetkę bardzo zbliżoną do coupé. Ponieważ osie są od siebie oddalone o 2,83 m, a zwisy krótkie, całość jest po prostu zmysłowa.

Foto: Auto Świat
Mazda Takeri: czy tak będzie wyglądać nowa Mazda 6

Wystrój wnętrza także pobudza zmysły. Choć akurat tu najmniej elementów kwalifikuje się do produkcji seryjnej, to zasadniczy kształt kokpitu powinien pozostać niezmieniony. Czuć w nim pasję projektantów Mazdy. Widać, że wierzą oni w powodzenie tego modelu. O samej jeździe na razie niewiele możemy powiedzieć – zostaliśmy grzecznie poproszeni o to, by tę kwestię przemilczeć, ponieważ Takeri to tylko show car, dlatego jego napęd służy do powolnego przemieszczania.

Pod maskę seryjnego modelu trafią nowe silniki i inne podzespoły z technicznej rodziny Skyactiv. Są to konstrukcje podporządkowane ekonomice, jednak niepozbawione dynamiki. Mazda stawia na lekką budowę, wyższy stopień sprężania zamiast downsizingu, nowe skrzynie biegów, systemy odzyskiwania energii kinetycznej oraz układy start-stop.