Jego historia rozpoczęła się w 1957 roku i do tej pory w ciągu "życia" jednej generacji nie dokonywano prawie żadnych modyfikacji - SL to przecież ikona i jako taka w świecie Mercedesa była od zawsze niezmienna. Tym bardziej dziwi, jak daleko posunięte zmiany "zafundowali" roadsterowi designerzy skupieni wokół Hansa Dietera Futschika. Najwięcej przeróbek widać z przodu auta - zamiast dotychczasowych, trochę mdłych "podwójnych okularów" SL z fabrycznym oznaczeniem R 230/II otrzymał ostrą "twarz" z reflektorami w kształcie litery L (seryjne biksenony) i szerokim grillem z tylko jedną poprzeczką - historyczny cytat z legendarnego Gullwinga (1954-57). Z tego modelu zaczerpnięte zostały także wzdłużne przetłoczenia na przedniej masce oraz duże "skrzela" w przednich błotnikach. Nie ma żadnych wątpliwości: nowy SL ma naprawdę mocne wejście! "Jego wygląd będzie także dawać pogląd naprzyszłe modele firmy" - mówi Futschik. Przód SL-a ma teraz znacznie bardziej sportowy wygląd niż wprowadzony w 2001 roku następca modelu R 129. A żeby o dynamice auta nie świadczyła tylko stylistyka, "350-tka" została wyposażona w zupełnie nowy silnik V6 o mocy 316 KM - o 44 konie więcej niż dotychczasowa jednostka (przy identycznej pojemności). Mimo tego średnie spalanie ma być mniejsze o 0,4 l/100 km, dzięki czemu udało się zejść poniżej "psychologicznej" granicy 10 l/100 km (SL 350 według danych producenta spala 9,9 l/100 km). Sześciocylindrowy silnik kręci się do 7200 obr./min, czemu towarzyszy bardzo mocny, niski dźwięk. Oprócz tego 7-stopniowy "automat" wyposażono w funkcję międzygazu, która w przypadku ręcznej redukcji biegu dba o bardziejharmonijną zmianę przełożeń i minimalizuje odczucie różnicy obciążenia. Także jazda w terenie obfitującym w zakręty ma być w odmłodzonym SL-u czystą przyjemnością. Za dopłatą (ok. 170 euro) dostępna będzie przekładnia kierownicza ze zmiennym przełożeniem - coś, co w BMW funkcjonuje już od dawna. Podczas manewrowania na parkingu (kąt skrętu ponad 100 stopni) i szybkiej jazdy na wprost (poniżej 5 stopni) przełożenie jest stałe i nastawione na jak najbardziej komfortowe użytkowanie. W trakcie skręcania na rondzie, jazdy serpentyną i na ostrych zakrętach przełożenie mechanizmu będzie bardziej bezpośrednie, a auto stanie się bardziej wrażliwe na ruch kierownicą. Według Mercedesa to rozwiązanie powoduje, że przy szybkiej zmianie kierunku jazdy "nakład pracy" kierowcy jest zredukowany o 22 proc. Obok "350-tki" drugim silnikiem V6 w SL-u będzie znowu motor 280, który rozwija moc 231 KM i osiąga 300 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy 2,5 tys. obr./min. SL z podstawową jednostką powinien rozpędzać się do "setki" w 7,8 s, a średnie zużycie paliwa to zaledwie 9,4 l/100 km. Także tu do przeniesienia napędu posłuży seryjnie automatyczna przekładnia 7G-Tronic, ale bez funkcji międzygazu. SL 500 (388 KM) i 600 (517 KM) pozostają w ofercie z niezmienioną mocą. Ale również w przypadku silników 8- i 12-cylindrowych Mercedes obiecuje zmniejszenie spalania o ok. 0,4 l. Firma nie zapomina także o komforcie. R 230 otrzyma system Airscarf, Comand APS i system oświetlenia ILS (patrz ramki na dole). Sprzedaż samochodu rozpocznie się w kwietniu, jego cena jest jeszcze nieznana.Nowy silnikSL 350: 44 KM więcej i mniejsze spalanieSilnik nowego SL-a 350 nie został wyposażony w bezpośredni wtrysk, ale zwiększono mu stopień sprężania (z 10,7:1 na 11,7:1), zastosowano inne tłoki, chłodzone sodem zawory wydechowe i zmodyfikowano układ dolotowy. Dzięki temu moc wzrosła o 16 proc. (316 KM przy 6,5 tys. obr./min). Maksymalny moment obrotowy jednostki V6 osiąga 360 Nm. Według danych fabrycznych SL 350 przyspiesza do "setki" w 6,2 s, a średnie zużycie paliwa wynosi 9,9 l/100 km.Inteligentne reflektoryOdpowiednie światło na każdą sytuacjęW nowym SL-u biksenonowe reflektory są w standardzie. Dodatkowo roadster Mercedesa przejął z klas C i E system ILS (Intelligent Light System) obejmujący 5 programów dopasowujących snop światła do warunków pogodowych i stylu jazdy. Reflektory zmieniają swoje ustawienia w pełni automatycznie. AirscarfCiepło płynące z zagłówkaJuż od 2004 roku opatentowany przez Mercedesa system Airscarf (w dosłownym tłumaczeniu: "powietrzny szal") jest dostępny w SLK. Podczas jazd z otwartym dachem z zagłówków wydobywa się ciepłe powietrze, które opływa głowę i okolice karku. W SL system został dodatkowo zmodyfikowany. Dwa małe wentylatory łapią powietrze zza zagłówka i tłoczą je przez element grzewczy. Podgrzane powietrze wydostaje się z przodu zagłówka (temperaturę można regulować). MultimediaPoszerzone możliwości Comand jest w SL-u seryjny. Sprzęt multimedialny ma zarówno tuner analogowy, jak i cyfrowy, telefon GSM, zmieniacz CD/DVD, czytnik kart SD, Bluetooth i 6,5--calowy monitor. Za dopłatą otrzymamy Comand APS (nawigacja z twardym dyskiem, na którym można zapisać też muzykę).