Outlander PHEV różni się niewiele w zakresie wizualnym od wariantów wyłącznie spalinowych. Zmianom uległ grill, spod kloszy tylnych lamp LED zniknęło czerwone zabarwienie, a na nadwoziu pojawiły się napisy Plug-in Hybrid EV. Istotną różnicą jest też dodatkowa klapka po prawej stronie nadwozia, pod którą znajdziemy dwa gniazda ładowania baterii.

Wersja PHEV, jako jedyna w gamie, może być lakierowana w kolorze niebieski metalik, jak na prezentowanym egzemplarzu. Wymiary Outlandera PHEV pozostały te same, co w wersji klasycznej (długość to 465,5 cm, szerokość - 180 cm, a wysokość 165 cm). Mniejszy jest prześwit podwozia o 2,5 cm, ale zachowane 19 cm to nadal akceptowalny wynik w segmencie SUV. Niewidocznymi zmianami są np. grubsze szyby, dzięki którym samochód jest jeszcze lepiej wyciszony niż w wariantach tylko spalinowych.

Mitsubishi Outlander PHEV

Nieco zmian odkryjemy również we wnętrzu. Zamontowanie pod podłogą części pasażerskiej dodatkowych baterii o pojemności 12 kWh wymusiło podniesienie podłogi odpowiednio o 2,5 cm i 4,5 cm w pierwszym i drugim rzędzie oraz 2 cm w bagażniku. Zmniejszyła się tym samym pojemność bagażnika do 463 litrów (-14 l). Wzrosła równocześnie masa pojazdu - o 325 kg w porównaniu z 2-litrową benzyną (do 1810 kg). Z tego względu konstruktorzy musieli nieco inaczej zestroić zawieszenie. Inżynierom udało się zachować akceptowalną ładowność 500 kg (o 85 kg mniejszą niż w wersji benzynowej). Outlanderem PHEV możemy też holować przyczepę o masie 1500 kg.

Mitsubishi Outlander PHEV

Pod kierownicą nowego Mitsubishi zamontowano inny zestaw zegarów, z którego zniknął obrotomierz. Na centralnym dotykowym wyświetlaczu możemy np. obserwować grafiki informujące o przepływach energii w samochodzie i aktualnym napędzie oraz śledzić statystyki z jazdy.

Jeszcze niższe spalanie

W kabinie zamiast klasycznej skrzyni biegów między fotelami zamontowano niewielki joystick, którym możemy zmieniać tryb i kierunek jazdy niczym w klasycznej skrzyni automatycznej. Przed joystickiem znajdziemy przycisk Charge, po włączeniu którego wymuszamy ładowanie akumulatorów z silnika spalinowego. Tuż obok znajduje się przycisk Save, dzięki któremu możemy zachować energię w akumulatorach na później. Przyda się ona w sytuacji przemieszczania się na prądzie np. po strefie zamkniętej dla pojazdów spalinowych.

Nad stanem akumulatora i wyborem najlepszego w danych warunkach drogowych trybu jazdy nieustannie czuwa komputer. Czyni to w sposób niezależny od kierowcy, starając się w jak największym stopniu wykorzystywać napęd elektryczny tak, by uzyskiwać jak najniższe spalanie.

Mitsubishi Outlander PHEV

W trybie EV samochód napędzają dwa silniki elektryczne (każdy napędza jedną oś) korzystające z energii zgromadzonej w akumulatorze. Część energii jest odzyskiwana podczas hamowania. Co ciekawe manetki pod kierownicą, służące zazwyczaj redukcji lub podwyższeniu biegu w skrzyniach automatycznych, tutaj służą wyborowi jednego z pięciu poziomów siły hamowania silnikiem i odzyskiwania energii.

W trybie EV samochód jest kompletnie niesłyszalny. Według producenta na samym prądzie przejedziemy ok. 52 km, ale podczas naszych jazd testowych zasięg ten wynosił ok. 30 km. Warunkiem jazdy na prądzie jest też nieprzekraczanie prędkości 120 km/h. Powyżej jej włączy się silnik spalinowy charakteryzujący się lepszą wydajnością przy tak dużym obciążeniu.

Samochód może pracować również jako hybryda szeregowa. Wówczas nadal napędzają go silniki elektryczne, ale baterie doładowywane są z silnika spalinowego, który służy jako generator prądu. Jeśli jednak przekroczymy prędkość 120 km/h lub postanowimy jeździć bardzo dynamicznie, wówczas również silnik spalinowy posłuży do bezpośredniego napędzania pojazdu (hybryda równoległa).

Mitsubishi Outlander PHEV

Napęd przy użyciu m.in. sprzęgła lepkościowego trafia wówczas na przednią oś. W tym trybie silniki elektryczne przedniej i tylnej osi jedynie wspomagają główny napęd spalinowy. Łącznie te jednostki mogą dać Outlanderowi maksymalną moc 164 KM. Samochód posiada więc napęd na cztery koła, ale nie znajdziemy w nim żadnych wałów i innych mechanicznych elementów łączących osie. Nie ma w nim też skrzyni biegów.

Cięższy, ale bardziej żwawy

Pod maską Mitsubishi pracuje benzynowy motor 2.0 DOHC MIVEC o mocy 121 KM i maksymalnym momencie obrotowym 190 Nm przy 4500 obr./min. Przedni i tylny silnik elektryczny wytwarzają po 82 KM, przy czym ten z przodu zapewnia moment obrotowy 137 Nm, a z tyłu 195 Nm. Moduły odpowiedzialne za zarządzanie przednim i tylnym silnikiem elektrycznym nie tylko sprawnie rozdzielają moc między osiami, ale też potrafią rozdzielić ją niezależnie na prawe lub lewe koło np. w celu poprawienia stabilności jazdy.

Wyraźnie cięższy Outlander PHEV okazuje się bardziej żwawy, niż jego benzynowy brat potrzebując na osiągnięcie setki 11 sekund. To o 1.6 sek. lepiej niż wariant z zapłonem iskrowym 2.0/150 KM i praktycznie tyle samo ile potrzebuje diesel 2.0/150 KM. Mimo przyzwoitych osiągów Mitsubishi zachwyciło niskim spalaniem, które na około stukilometrowej trasie wyniosło ono średnio 2,9 l benzyny na 100 km (producent deklaruje 1,9 l/100 km). Duża część trasy została pokonana w trybie EV. Łączny zasięg pojazdu może sięgać 800 km. Jeśli wykorzystujemy głównie tryb hybrydowy, to spalanie może wzrosnąć do ok. 5-6 l/100 km. Z powodu niskiego spalania i w celu ograniczenia masy, zdecydowano się na zmniejszenie zbiornika paliwa do 45 litrów (-15 l) w porównaniu z klasycznym odpowiednikiem spalinowym.

Mitsubishi Outlander PHEV

Co ciekawe Outlander PHEV jest pierwszym seryjnym samochodem, który może zasilić w prąd specjalnie przygotowane gospodarstwa domowe, oddając nadmiar energii z baterii do domowej sieci. Na razie taką możliwość mamy tylko w Japonii.

Najwięcej oszczędności przynosi korzystanie z zewnętrznego zasilania akumulatorów. Mogą być one ładowane w 5 godzin (10A) lub 3 godziny (16A). W niektórych krajach możemy skorzystać z gniazda szybkiego ładowania 300V. Wówczas w 30 minut naładujemy pojazd do 80 proc. pojemności baterii. Taki sam poziom naładowania możemy uzyskać, korzystając z silnika spalinowego jako generatora prądu. Potrwa to jednak ok. 40 minut. Mitsubishi oferuje również ciekawą funkcjonalność – system Remote Control – dzięki któremu możliwe jest zdalne zarządzanie ładowaniem akumulatorów oraz ogrzewaniem wnętrza samochodu.

Mitsubishi Outlander PHEV

Ceny Outlandera PHEV zaczynają się od 176 900 zł za wariant Intense Plus. Topowy Instyle Navi Plus to już wydatek 198 990 zł. Najtańszy Outlander PHEV jest więc 60 tys. zł droższy od tak samo wyposażonego wariantu benzynowego 2.0/150 KM z CVT oraz 38 tys. zł droższy od diesla 2.2/150 KM, sprzężonego ze skrzynią automatyczną.

System zaproponowany przez Mitsubishi jest co prawda skomplikowany i ma kilka mankamentów, jednak producent zamierza podobne rozwiązania zastosować z czasem we wszystkich swoich modelach. Będzie to coraz łatwiejsze i coraz bardziej pożądane przez samych klientów, bo według szacunków Mitsubishi baterie stosowane do napędu pojazdów do 2030 roku stanieją 40-krotnie w porównaniu z rokiem 2006. Równocześnie zwiększy się siedmiokrotnie zasięg pojazdu dzięki nim.

Mitsubishi liczy na duże zainteresowanie modelem Outlander PHEV. Japońska fabryka jest w stanie produkować ok. 50 tys. tych samochodów rocznie.