Po zajęciu miejsca za kierownicą okazuje się jednak, że ten luksus jest zbyt daleko posunięty, by ryzykować zabłocenie opon na błyszczących felgach.Miejsce kierowcy towysmakowane połączenie sportowych akcentów i wyszukanych detali, które w sumie pozwalają się poczuć naprawdę wyjątkowo. Tworzywa są rewelacyjne. Także kolorystyka wnętrza to prawdziwe dzieło sztuki.

Luksus - tak, przepych - nie

Nie znajdziemy tutaj natłoku kolorowych guzików, wielkich, zwalistych konsoli czy ociekających chromem zegarów. Zamiast tego - minimalistyczny kokpit ze wskaźnikami przypominającymi te z modelu 350Z.

Jedynie bardzo wyrośniętym kierowcom może zabraknąć poziomej regulacji kolumny kierownicy. "Tylko" wysokim wystarczy ustawienie jej w pionie i odpowiednie przesunięcie pedałów. Tak, to nie pomyłka!

W Murano mamy przesuwane elektrycznie pedały, dzięki czemu nie musimy się aż tak daleko odsuwać od kokpitu, by znaleźć miejsce na nogi. Łatwiej dosięgnąć do przycisków i odnaleźć wygodną pozycję.

Świetne wykończenie, znakomita przestronność

Szczególnie z tyłu jest wystarczająco dużo miejsca i na nogi, i nad głowami jadących tam pasażerów, którzy mogą dodatkowo pochylać oparcia foteli tworzących tylną kanapę.

Starannie wykończony bagażnik zadowoli nawet wybrednych. 3,5 l zamknięte w 6 cylindrach podczas spokojnej jazdy wytwarza ledwie słyszalny szmer.

Ale co to?

Po bardziej zdecydowanym dodaniu gazu auto się rozpędza, ale silnik utrzymuje stałe obroty. Czy coś się zepsuło? Nic podobnego. Ten typ tak ma, bowiem pod maską zainstalowano rzadko spotykaną (oczywiście u konkurencj, bo w Murano to standard) skrzynię bezstopniową CVT o nazwie X-tronic.

To, co budzi największe uznanie, to płynność jazdy. Żadnych szarpnięć podczas przyspieszania. Tak naprawdę trudno tu mówić o "biegach", bowiem teoretycznie ta skrzynia ma jedynie ograniczone najwyższe i najniższe przełożenie, a pomiędzy nimi nieskończenie wiele pośrednich "biegów".

Aby kierowcy było prościej korzystać z manualnego trybu pracy skrzyni, zaprogramowano w niej sześć stałych przełożeń. Jednak nawet gdy skorzystamy z opcji ręcznego przełączania, zmiany będą następowały niemal niewyczuwalnie.

A jak prowadzi się ten oryginalny pojazd?

Dobrze. Reakcja na ruch kierownicą jest zadowalająca jak na krzyżówkę SUV-a z minivanem. Trzeba jednak pamiętać, że to dość duży samochód, który nie jest mistrzem slalomów, i nie przesadzać na zakrętach - przy użyciu hamulców na łuku tył może lekko zarzucić.

Ale wtedy wkroczy do akcji system ESP. Szkoda, że podczas manewrowania na parkingu siły na kierownicy nie są mniejsze - luksusowe auto powinno bardziej rozleniwiać kierowcę wtedy, gdy wyczucie drogi jest zbędne. Przyzwoity komfort resorowania, ale wygłuszenie odgłosów pracy zawieszenia nie jest wystarczająco dobre.