W czasie, gdy w mediach głośno o zamknięciu niemieckich zakładów Opla w Bochum, firma ogłasza plan budowy stylowego, nietaniego auta dla mieszkańców dużych miast. Z ich garaży miałoby ono wyprzeć np. Fiata 500 czy Mini One. Nazywa się Adam i swój publiczny debiut będzie świętować we wrześniu na salonie samochodowym w Paryżu. Oto, jak wstępnie oceniamy jego szanse na podbicie rynku.

  1. Adam jest przystojny. Nadwozie mierzy 3,70 m długości i jest o 30 cm krótsze od Corsy. Proporcje są udane, wygląd dopełnia ogromna paleta lakierów i trzy barwy dachu. Do tego stylowe detale, różniące się w zależności od wersji (modna Jam, elegancka Glam i sportowa Slam), a także akcesoria, takie jak np. kolorowe nakładki na felgi. Adam pozwala się dopasowywać do swoich upodobań, jak „500-ka” i Mini.Adam sprawdzi się jako pierwsze auto w domu. Oczywiście, nie jest to rodzinny samochód, lecz propozycja dla par, którym dotychczas wystarczała Corsa. Rozstaw osi wynoszący 2,31 m nie oznacza ciasnoty, a rozstaw kół jest taki sam jak w Corsie (1485/1478 mm). Prowadzenie i komfort powinny być zatem jakw nieco „doroślejszym” aucie.Adam ma kontakt z bazą. System informacyjno-multimedialny współpracuje ze smartfonem, dzięki czemu dostępne są aplikacje sieciowe. Oprócz tego – tradycyjne funkcje, jak np. nawigacja, rozbudowany komputer pokładowy czy odtwarzacz MP3.Adam daje radość z jazdy. Początkowo za ten aspekt mają być odpowiedzialne trzy 4-cylindrowe silniki benzynowe z Corsy (70, 87, i 100 KM), a w 2014 r. – także 3-cylindrowe turbo. Dzięki niskiej masie pojazdu dynamika i spalanie powinny być zadowalające. Z racji małego zainteresowania dieslami w tej klasie takich silników się nie planuje.Adam jest wart swojej ceny. Ceny Adama mogłyby się kształtować mniej więcej na poziomie Corsy, czyli od ok. 38 tys. zł – to o 6 tys. zł więcej niż kosztuje np. VW Up! i o 1 tys. zł taniej od Fiata 500.

W przeciwieństwie do nich Adam będzie produkowany w Niemczech – to może przekonać przede wszystkim klientów na tamtejszym rynku.

Opel próbuje rozgonić zebrane nad nim czarne chmury (zwolnienia w Niemczech, tłumaczenie się ze strat przed macierzystym GM) poprzez wprowadzenie świeżego, technicznie dobrze pomyślanego malucha. Czy jego sprzedaż zapewni Oplowi taki dopływ gotówki, jak „500-ka” Fiatowi czy Mini BMW? Adamowi trochę brakuje „zaplecza retro” jego konkurentów.