Niedawno mieliśmy okazję po raz pierwszy posmakować odświeżonej generacji Kadjara z benzynowym silnikiem 1.3 i ręczną skrzynią biegów. Auto spisało się bardzo dobrze, doceniliśmy też zalety modelu, przyznając mu dobre oceny za niezłą dynamikę, rozsądnie skalkulowaną cenę, przestronne wnętrze i wysoki komfort jazdy (pełny test możecie przeczytać tutaj). Teraz postanowiliśmy sprawdzić, czy warto wydać dodatkowe 7 tys. zł na wersję z automatyczną skrzynią dwusprzęgłową EDC.

Renault Kadjar TCE 1.3 140 EDC – kompromis

Skrzynie z rodziny z rodziny EDC (Efficient Dual Clutch, 6- i 7-biegowe) Renault stosuje w swoich modelach od 2010 roku. To konstrukcja z dwoma suchymi sprzęgłami z elektronicznym sterowaniem. W Kadjarze 1.3 charakterystyka jej pracy została zaprogramowana pod kątem komfortu obsługi i optymalizacji zużycia paliwa. I trzeba przyznać, że w takiej roli sprawdza się wyśmienicie. Zmiany przełożeń są płynne, bez szarpnięć i 240 Nm momentu obrotowego generowane przez silnik łagodnie trafia na przednie koła. W porównaniu z wersją z manualną przekładnią „automat” popisuje się nawet lepszą dynamiką przyspieszając do „setki” w 9,6 s czyli o 0,8 s szybciej.

Nieźle, ale gdy chcemy skorzystać z pełnej mocy silnika, reakcje na ruchy pedałem gazu pozostawiają jednak pewien niedosyt. Najlepszy efekt przynosi wciśnięcie go w podłogę, bo przy łagodnym obchodzeniu się z nim skrzynia wyraźnie zwleka z redukcją przełożenia, a producent nie przewidział trybu sportowego ani łopatek przy kierownicy do manualnej zmiany biegów. W razie potrzeby można ewentualnie skorzystać z trybu ręcznego wybierając przełożenia drążkiem na konsoli środkowej. W pozostałych sytuacjach praca układu napędowego nie budzi większych zastrzeżeń, a Kadjar okazuje się zwinnym kompaktowym SUV-em, którym po prostu przyjemnie się jeździ. Zarówno w mieście jak i na długich trasach, gdzie można docenić także dobre wyciszenie wnętrza. Przy spokojnym stylu jazdy średnie spalanie w ruchu mieszanym wyniosło niewiele ponad 8 l/100 km. Przy aktywnym korzystaniu z potencjału silnika trzeba się jednak liczyć ze zużyciem sięgającym nawet 10 l i więcej.

Renault Kadjar TCE 1.3 140 EDC – przede wszystkim wygoda

Czy warto zatem wybrać wersję z 7 -stopniową skrzynią dwusprzęgłową zamiast 6-biegowego manuala? „Automat” jest droższy o 7 tys. zł, ale ma zdecydowaną przewagę w zakresie oferowanego komfortu użytkowania samochodu na co dzień, co dla wielu klientów będzie decydującym argumentem na jego korzyść. Tym bardziej, że można go kupić z niezłym pakietem wyposażeniowym ZEN w cenie od 91 400 zł.

Testowany egzemplarz to z kolei topowa odmiana INTENSE wyceniona na minimum 100 900 zł i wzbogacona o takie dodatki, jak: szklany dach panoramiczny za 2450 zł, pakiet Techno Premium za 3500 zł obejmujący aktywny system wspomagania nagłego hamowania (AEBS), wspomaganie parkowania „Easy Park Assist”, kamerę cofania, wspomagania parkowania przód/tył/bok i kontrolę martwego pola (BSW), pakiet Full LED Pure Vision za 4000 zł i pakiet Zimowy za 1600 zł z podgrzewanymi przednimi fotelami i szybą przednią oraz spryskiwaczami reflektorów.

Renault Kadjar TCE 1.3 140 EDC - dane techniczne:

Silnik: typ/cylindry/zawory t.benz./R4/16
Pojemność skokowa (cm3) 1333
Moc maks. (KM/obr./min) 140/5000
Maks. mom. (Nm/obr./min) 240/1600
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 9,6
Prędkość maksymalna (km/h) 203
Śr. spalanie fabr. (l/100 km) 6,5-6,8
Emisja CO2 (g/km) 147-154
Skrzynia biegów/napęd aut. 7-bieg (EDC)/przedni
Poj. bagażnika/zb. paliwa (l) 472-1478/55
Cena od 100 900 zł (115 250 zł testowany)